Skocz do zawartości
portokalia

Lanzarote, z wyprawy do wód ciepłych relacja.

Rekomendowane posty

portokalia

                                                                          Część szósta.

post-6816-0-88409700-1510651632_thumb.jpg  Dzisiaj nie na plaże, nie nad ocean, a do dziury w ziemi sobie wejdziemy. I to nie byle jakiej dziury a konkretnej dziury. Jedziemy do Cueva de los Verdes. 

post-6816-0-60299600-1510651702_thumb.jpg  Parking tam mają, znaki drogowe jak widać też tam mają, a parking za free jest proszę ja kogo. Ba? Mało tego nawet koło parkingu kibelek mają. Światowo znaczy tam jest, i latania po krzakach za potrzebą nie ma. Moja pani jak widać jakaś dziwnie zakręcona bo chałupy żadnej w pobliżu nie widać, a narodu tam do cholery. Kol @skiner1963 w Arriete będzie, a to jest o rzut beretu stamtąd. Zatem takową wyprawę jemu jak i innym forumowiczom szczerze polecam. Wszak takiej dziury w ziemi u nas się nie uświadczy.

  Pani ładna (przewodniczka znaczy) mówiła że mają te jaskinie jakieś tam 3000 - 5000 lat. No ja wiem, wiem? Kalendarzy wtedy nie było to i taka rozrzutność w określeniu wieku być może. Dwa tysiące lat w tą czy w tamtą dla mnie to pikuś. Tak daleko korzenie, a nawet korzeń mojej familii nie sięga. Powstała owa jaskinia w wyniku erupcji wulkanu de la Corona. Po naszemu mówiąc wulkan wywaliło konkretnie to i jaskinie powstały. O ile kiedyś trzymano tam stada kóz lub chowano się przed łobuzami (patrz piratami i najeźdźcami co to na wyspę przypływali z Europy i Afryki) tak teraz atrakcja turystyczna to jest. Za 10 € od człowieka i wchodzimy do tej dziury w ziemi. Co za to mamy? Mamy 19 stopni Celsjusza, i prawie kilometr łażenia po labiryncie korytarzy. Po różnych jej poziomach i zaułkach. Sącząca się ździebko straszna muzyka dodaje grozy i tajemniczości miejsca. Cudowne oświetlenie i barwa skał daje konkretnego powera dla oczu i duszy. Czas śmigania po tych jaskiniach to tak około godzinki. Zatem zaczynajmy  :) 

post-6816-0-05784800-1510651789_thumb.jpg  post-6816-0-33634300-1510651800_thumb.jpg  Drzwi wejściowych to tam nie ma? Może i kiedyś były, ale jakieś piraci drzwi buchnęli i do Afryki wywieźli, no tego nie wiem? Dziura w ziemi za to jest i pospólstwo w tą dziurę wchodzi elegancko, a czasami nawet z lekka przestraszone tam wchodzi  :szok: 

post-6816-0-22849900-1510651850_thumb.jpg  post-6816-0-82709400-1510651859_thumb.jpg  Co jak co to przedpokój taki z lekka ciasnawy, schody byle jakie, ale pozamiatane. Co ważne buty się po tym przedpokoju nie walają :rotfl:  

post-6816-0-83286500-1510651906_thumb.jpg  Parę kroków i takie mamy oto apartamenty. Ani tam gładzi gipsowej na ścianach, ani tapet. czy malowania. Żywe skały. Można powiedzieć posiadłości podziemnej kawałek to tam jest. U nas to by zaraz jakiś Janosik imprezy tam eleganckie robił  :whistle: 

  No i można sobie tam pochodzić, pozaglądać, dyńką w ścianę czy sufit przykrochmalić należycie, zatem pod nogi i wkoło siebie patrzeć raczej trzeba. W nic się nie wdepnie, bo po kozach tam ani śladu. Po kanaryjskim Janosiku też ani śladu. Nawet jednej flaszki nie znajdziesz a szukałem, no szukałem. Nawet się pani przewodnik na mnie darła co ja tam szukam i co po różnych dziurach tam łażę? Co jak co to poimprezować to by tam nawet ze Zdzichem człowiek mógł  :ok: 

post-6816-0-38338900-1510652142_thumb.jpg  post-6816-0-88145700-1510652143_thumb.jpg  post-6816-0-61146100-1510652145_thumb.jpg  post-6816-0-51484100-1510652147_thumb.jpg post-6816-0-97074400-1510652148_thumb.jpg  post-6816-0-79240500-1510652150_thumb.jpg  post-6816-0-71631500-1510652152_thumb.jpg  post-6816-0-48909400-1510652154_thumb.jpg post-6816-0-24000400-1510652279_thumb.jpg  post-6816-0-86957600-1510652280_thumb.jpg  post-6816-0-17508700-1510652282_thumb.jpg  

  Mało tego. Wymajstrowali tam nawet salę koncertową w takiej jednej jaskini. Na prawie 300 osób ta sala koncertowa. Weselisko by tam może i zrobił szkopuł w tym ze bardaszki tam na dole żadnej nie ma, to i? No paskudzili by goście gdzie popadnie. Zatem miejsce na taka imprezę nie wskazane jest. W miesiącach letnich w tej sali odbywają się koncerty muzyki klasycznej, eksperymentalnej i jazzowej, a w styczniu i w lutym załapać się można na Festiwal Muzyki Wysp Kanaryjskich. Kiedy dokładnie? No cóż tego niestety nie wiem. Sorry Gregory. 

post-6816-0-31636400-1510652386_thumb.jpg  post-6816-0-94669600-1510652387_thumb.jpg  post-6816-0-42189900-1510652389_thumb.jpg

post-6816-0-81501900-1510652492_thumb.jpg  Zbliżamy się do wyjścia. Jak skąd wiedziałem, jak? Okien tam nie ma, a przeciąg był jak u mnie w chałupie gdy moja Pani golonkę gotuje i okna pootwiera. Bo i musowo się pochwalić że jak grzeczny jestem to na golonkę załapać się mogę w najmniej spodziewanym momencie. I to bez gadania o cholesterolach czy innych tam medycznych wydumkach  :-> 

post-6816-0-88514300-1510652542_thumb.jpg  Światło widzę jasność widzę będę żył! Mało brakowało a czułbym się jak na imprezie w kopcu u kreta jakiegoś.

post-6816-0-99613600-1510652596_thumb.jpg  I jest wyjście. Drzwi też nie ma, czyli i złodziejstwa na wyspie brak. U nas zaraz by ktoś albo głośniki z jaskini buchnął, albo krzesła wyniósł. No coś takiego?

post-6816-0-71463100-1510652650_thumb.jpg  Wszystkie homo-sapiensy jakieś mocno zmęczone i garby elegancko na powierzchni prostują. I pomyśleć ze nasze przodki w takich jaskiniach lata całe żyli? … I dzieci tam nawet robili  :think: 

Cdn.       

Edytowane przez portokalia
  • Punkcik 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
skiner1963
Kol @skiner1963 w Arriete będzie, a to jest o rzut beretu stamtąd. Zatem takową wyprawę jemu jak i innym forumowiczom szczerze polecam. Wszak takiej dziury w ziemi u nas się nie uświadczy.

Dzieki  :dzieki:

Pani ładna (przewodniczka znaczy) mówiła że mają te jaskinie jakieś tam 3000 - 5000 lat. No ja wiem, wiem? Kalendarzy wtedy nie było to i taka rozrzutność w określeniu wieku być może. Dwa tysiące lat w tą czy w tamtą dla mnie to pikuś. Tak daleko korzenie, a nawet korzeń mojej familii nie sięga.

:rotfl:

Edytowane przez skiner1963
  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
cherrybike
Daj nam Boże u nas w kraju takiego podejścia do naturystów

Daj nam Boże u nas w kraju takiego podejścia naturystów :)

  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
portokalia

                                                                                     Część siódma.

  Playa Famara czyli do Famary pojedziemy bo tam ponoć dmucha ładnie. Wiatr znaczy dmucha, wiatr! Piachu tam więcej jak trochę, oraz woda zacna jest. Ogólnie mówiąc to mekka surferów i tam takowi ludzie ochoczo śmigają. Pakujemy się do powozu i śmigamy :grin:  

post-6816-0-56794000-1510738763_thumb.jpg

  Samo miasteczko niewielkie u podnóża gór, ale za to plaży kawałek ma i to nie byle jakiej. Wszyscy chętni korzystania z uroków tego miejsca parkują wzdłuż drogi prowadzącej do samego miasteczka. Powozów do cholery jest. Miejsce jednak zawsze się znajdzie. Droga przy samej plaży zatem tuż po wyjściu jesteśmy już na niej :hurra:  

post-6816-0-19509500-1510738842_thumb.jpg  post-6816-0-10492900-1510738860_thumb.jpgpost-6816-0-53850800-1510738861_thumb.jpg  

  Plaży kawałek to tam jest. Powiedzmy tak około 3 km, a i szerokości też zacnej. Piaskownica proszę ja kogo jest tam jak należy. Po za tym tuż po wyjściu spotkamy się z niespotykanym odgłosem oceanu. To nie fale jak na Bałtyku, a wręcz huk narastający z każdym krokiem gdy zbliżamy się wody. No coś pięknego to jest. Fala za falą, bo i częstotliwość ich występowania jest konkretna. Miele wodą tam totalnie. Od czasu do czasu woda rozlewa się daleko w głąb plaży, ale chodzi się po niej jak po lustrzanym stole. Temperatury za bardzo tam nie odczujemy bo i wiaterek elegancko powłoki cielesne studzi. Termostatu cielesnego nam nie „wywali”, ale baczenie na opalanko mieć trzeba. Słońce bowiem sponiewierać moze, jak dziada lemoniada :rotfl:   

post-6816-0-14483500-1510738972_thumb.jpg  post-6816-0-11160400-1510738974_thumb.jpg  post-6816-0-94180300-1510738975_thumb.jpg  post-6816-0-98975300-1510738976_thumb.jpgpost-6816-0-11081800-1510738978_thumb.jpg

  Jako że tam królestwo surferów to też te ich deski elegancko na piachu ułożone leżą. Szkółki tam bowiem są i chętni takich fikołków na falach nauki tam pobierają. Najpierw taki nauczyciel na piachu im każe ćwiczyć i pozycji rożnych na tych deskach uczy. Chętnych nie brakuje. Każda taka szkoła koszulki im w rożnych kolorach na garba zakładać każe co by się to całe tałatajstwo tam w tej wodzie nie pogubiło. Po takiej zaprawie na sucho biorą te deski i maszerują do wody. Co ciekawe te deski przewiązują sobie do nóg. Mądre to rozwiązanie jest, bo? No dechy nikt nie buchnie, w wodzie nie zgubi a i jak z pływaniem u takiego ucznia nie za bardzo to i się deski chwycić może jak tonący brzytwy. No powiem tak? No nie za bardzo im to tam wychodziło bo majtało nimi na tych falach jak Zdzichem po zejściu z karuzeli gdy to na lekkim jeszcze dopingu był. Co jak co, to? No jak taki delikwent się utrzymał na stojąco na tej desce parę sekund to ryja cieszył jakby z Gdańska do Szwecji nią dopłynął. Przeważnie to poniewierało tymi kapitanami równo garbem po piachu. Osobiście powiem tak. Decha to może i kiedyś była z drewna, jak to decha. A tam, no to cuś plastikowe jakieś takie jest. Jak skąd wiem? Wiem, bo macałem ten wynalazek a i pooglądałem sobie z kilku stron. Za wielkie to nie jest, i patrząc na moje gabaryty (nawet nie na cieniu) to raczej nie pode mnie ten cały dziwny lotniskowiec wymajstrowany był. Co innego gdyby to coś było wielkości? No powiedzmy drzwi od stodoły jak u mojego wujka na wsi, ale coś takiego? No niezbyt mi coś „pasiło”. Admirałem Wysp Kanaryjskich nawet nie miałem zamiarze aby zostać :->   

post-6816-0-76619500-1510739118_thumb.jpg  post-6816-0-50314700-1510739124_thumb.jpg  post-6816-0-01928200-1510739167_thumb.jpg  post-6816-0-88439600-1510739169_thumb.jpg  post-6816-0-85041300-1510739172_thumb.jpg post-6816-0-93602700-1510739173_thumb.jpg 

  Na Famarze naturystów nie widziałem. Przynajmniej w miejscach gdzie my byliśmy. Kobietki w topless, oczywiscie jak najbardziej. Wzorem innych plaż taki widok nikogo tam nie dziwi. Huk fal, fajny wiaterek, cudowny piasek to powoduje iż masa ludzi spaceruje sobie plażą. Inni mimo ze to miejsce dla surferów korzysta z kąpieli. Uważać jednak trzeba na tych „kapitanów:” na deskach bo z powożeniem tymi swoimi „krążownikami” to rożnie bywa :rotfl:   

post-6816-0-95827000-1510739283_thumb.jpg  post-6816-0-10764100-1510739301_thumb.jpg

  Z reguły korzystający z wody w charakterze kąpiących się ograniczają się do wejścia do wysokości najwyżej pasa. Fala bowiem potrafi człowiekiem elegancko rzucić, a i z głową nakryć. Jak widać taka tam reguła jest i ma to na celu nasze bezpieczeństwo. Po plaży non stop przemieszcza się taka jak na fotkach terenówka. No i z takiej terenówki wysiada jegomość w jaskrawej koszulce i jak chłopu na granicy tłumaczy co mu wolno, a co nie. Oczywiście powiedzmy że sobie i ja z takim jegomościem „pogadałem” i wszystko jasne jak słońce było. Dlaczego tak, a nie inaczej. Dla opornych na wiedzę odnośnie wchodzenia do wody za daleko jest opcja która może kieszenie z gotówki należycie oczyścić. Ba, mało tego? O ile człowiek nie rozumny jest, to taka opcja bywa również wieloetapowa. Dziwić się nie ma czemu, gdyż tych ratowników jest tylko dwóch a plaży tam kawałek jest. Szanse na ratunek dla osoby nie rozumnej bywają naprawdę znikome. Miejmy zatem to na uwadze i nie ryzykujmy :nono:  

post-6816-0-18937300-1510739361_thumb.jpg  post-6816-0-17694300-1510739372_thumb.jpg

  Reasumując. Może i miejsce do pływania to to nie jest, ale? Do pochodzenia, poleżenia, wyjścia naprzeciw falom, pochodzenia po wodzie, odgłosom oceanu, samemu miejscu. Atmosferze tam panującej to wręcz cudowne jest  :beach: 

Cdn.

Edytowane przez portokalia
  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
skiner1963
Cdn.
:smile2:

Musze przyznac, ze wciagaja mnie te twoje opowiesci i na kazdy odcinek czekam jak na kolejny Watahy. Czasem w pracy patrza na mnie jak na wariata gdy smieje sie do "telefonu", no ale coz, oni nie znaja prozy portokalii :rotfl: 

Nasz apetyt na te wyprawe wzrasta wraz z kolejnymi odcinkami reportazu Mistrzu :tak: dziekujemy i czekamy na nastepne

Cdn.
:hi:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
portokalia

                                                                              Część ósma.

  Tym razem naszą furmankę czeka zadyszka bo śmigniemy sobie do takiego miejsca jak: Parque Nacional de Timanfaya. Czyli po naszemu do Parku Narodowego. Pod górę tam mocno jest to i konie mechaniczne pogonione przyzwoicie zostaną. Wulkan tam na nas czeka, taki co to niby on śpi, ale? No ludziska go w bambuko tam na wesoło robią, ale o tym później.

  Droga do tego miejsca bardzo ciekawa, bo takie widoki jakbyśmy jakimś Łunochodem po księżycu w tą i nazad jeździli. Co ważne, to? A warto jakiś przyodziewek zabrać ze sobą, bo mimo że to wulkan to trochę po garbie ciągnąć może. No nie aby zaraz tam kufajkę z kraju targać, czapkę uszatkę czy też gumofilce, no nie :facepalm: 

post-6816-0-60998100-1510822377_thumb.jpg post-6816-0-00308400-1510822379_thumb.jpg post-6816-0-32019900-1510822383_thumb.jpg  

  Dojeżdżamy do celu. Co prawda nie do końca podroży, tylko do miejsca gdzie zostawiamy samochody. Dalej powozami po parku narodowym to jeździć nie wolno. Wulkan jak i strażnicy tego nie lubią  :-> 

post-6816-0-66777100-1510822504_thumb.jpg post-6816-0-91515500-1510822508_thumb.jpg post-6816-0-42356700-1510822510_thumb.jpg post-6816-0-04213600-1510822514_thumb.jpg

  Mamy tam za to coś takiego jak takowy postój taksówek. Garbatych zresztą taksówek i może niezbyt one urodziwe są, ale na garbie turystów targają należycie  :ok: 

post-6816-0-63087100-1510822644_thumb.jpg post-6816-0-35913700-1510822647_thumb.jpg post-6816-0-16116500-1510822651_thumb.jpg

  Co by nie mówić to te wielbłądo-podobne sierściuchy za grzeczne to nie są. Może dlatego że na garbie ludzi targają, lub za Afryką tęsknią, za piramidami, może? No cholera ich tam wie, co im we łbach siedzi. Zdzichu mówi że one takie wkurzone są, bo na plecach to przecież taki zwierzak sobie nie pośpi, czy nawet podrzemie. Bo i jak skoro on garbaty? Ugryźć za to człowieka potrafi, a i opluć też. Stresa znaczy się ma garbaty i to non stop  :facepalm: 

  Co by tzw „bydła” turystom taki nie zrobił to im na ryja coś takiego zakładają. Z oczu jednak, to? …. No to nie za bardzo się skubańcom dobrze patrzy, no nie za bardzo :-> 

post-6816-0-31931800-1510822768_thumb.jpg post-6816-0-50464500-1510822772_thumb.jpg 

  Tak że podróż do tego miejsca składa się nie tylko z jazdy samochodem ale wielbłądami i autobusem nawet. Tym ostatnim środkiem lokomocji to już jazda dla ludzi naprawdę o mocnych nerwach. Droga wąska, pełna rozpadlin i urwisk. Furman takiego powozu tak mocno skupiony jest że gdyby nawet smark u nosa mu wisiał to za cholery łap z kierownicy nie oderwie. Tak że jazda bez trzymanki jest i dla ludzi o nerwach stalowych  :szok: 

post-6816-0-38289600-1510822891_thumb.jpg post-6816-0-91575700-1510822893_thumb.jpg post-6816-0-10730500-1510822896_thumb.jpgpost-6816-0-99933100-1510822921_thumb.jpg post-6816-0-70323700-1510822923_thumb.jpg

  U celu podroży jest taki jegomość co to papiery ma aby wulkan wkurzać. No bo i jak to nazwać inaczej? Wulkan niby śpi, czy tam sobie drzemie. Wulkanowi ciepło jest a ten łobuz wiadro z wodą targa i do dziury wulkanowi tą wodę wlewa. Normalne że wulkan się wkurza jak mu ktoś we śnie coś takiego robi. Reaguje w normalny dla siebie sposób czyli para jak z samowara i bulgotanie złowrogie jest. Wodę w niebo wyrzuca z sykiem wielkim i obłokiem pary. A to znowu do dziury wrzucają jakieś chaszcze siano-podobne i naród patrzy jak się to od temperatury to w dziurze zapala. Że też sobie wulkan na takie coś pozwala  :think: 

post-6816-0-83495900-1510823504_thumb.jpg post-6816-0-03094600-1510823506_thumb.jpg post-6816-0-90282600-1510823506_thumb.jpg post-6816-0-50265400-1510823509_thumb.jpgpost-6816-0-71758600-1510823510_thumb.jpg post-6816-0-06981000-1510823513_thumb.jpg

  Jest tam na górze także knajpka, a obok knajpki też dziury do wulkanu i oczywiście gość również wodą wulkan wkurza. W knajpce jak to i wg krajobrazu księżycowego ceny też kosmiczne i z księżyca wzięte. Może i dolę wulkanowi płacą, albo co? Mało tego wulkan jeszcze w charakterze grilla tam robi bo ptaszyska na rożnie się tam elegancko pieką. No ja rozumiem? Golonka gdyby tam leżała, ewentualnie karkówka jakaś? No to i owszem może i bym się skusił, ale ptaszysko, kurczak? Eeee tam  :rotfl:

post-6816-0-51675000-1510823650_thumb.jpg post-6816-0-94916200-1510823651_thumb.jpg post-6816-0-04352500-1510823875_thumb.jpg post-6816-0-95313500-1510823876_thumb.jpgpost-6816-0-95087300-1510823877_thumb.jpg

Cdn.

Edytowane przez portokalia
  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
skiner1963

To, że czasami milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia 

Portokalio, mam nadzieję , że zgodnie z twoim mottem, masz jeszcze coś do opowiedzenia i przerwiesz to czasami milczę . Ze swej strony chciałbym podziękować ci za dotychczasową relację, pozdrawiam serdecznie z nadzieją na cdn  :bye: 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
blacky

Fantastyczna relacja, poczytałem, pooglądałem i już wiem, że chcę tam jechać :) Najlepiej jeszcze tej zimy :beach:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
skiner1963

Milczysz @portokalia  ale to nic, trudno. Hotel wykupiony, lot zarezerwowany i autko też a więc może i ja wkrótce dopiszę parę słów w temacie :wink2: Teraz, gdy kości zostały rzucone, pozostało już tylko czekać :angry: a 24 marca witaj Charco del Palo i siedem dni :beach:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
portokalia
17 godzin temu, skiner1963 napisał:

Milczysz

No tak się składa że na budżet coś mocno pracuję, i z czasem nie jest za ciekawie. Ale baczenie na temat mam :-)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
cerilla

Od siebie dodam jedno zdjęcie "plaży" z Charco del Palo.

W okresie jesienno-zimowym w miejscowości było bardzo pusto.

20171212_094453.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Ważny komunikat

Korzystając z tego portalu, akceptujesz nasze Warunki użytkowania.