Skocz do treści

Witamy na forum NNS

Zrób coś sensownego

freeman79

Antosovice

Rekomendowane posty

volk

W zeszłym roku była Pani (Babcia) i Dziewczyna (Wnuczka). Wnuczka była zestresowana bardziej niż my, bo Babcia ją wdrażala w tajniki wypełniania kwitkow. Od razu znalazł sie ktoś życzliwy, kto pomógł prowadzić konwersacje. Poza tym oni tam gadają po śląsku :) cieżko odróżnić polskiego slazaka od czeskiego :) Dopiero jak przechodzą na język "oficjalny" można sie zorientować.

Nie czuj żadnego stresu, fajni ludzie, pozytywnie nastawieni, wszystko zalatwisz. Tylko trzeba mieć gotówkę (korony). No i koniecznie odwiedzić bar u Pepy (prazony ser i piwo "rezane" - pól na pól jasne i ciemne). A na rowerze to chyba tam można fajnie pojeździć.

Nie wiedziałem że oni tam umieją po śląsku. Miałem okazję tam gadać z kilkoma Czechami i gadka szła cholernie topornie, bo ja nic ich nie rozumiałem a oni mnie. ale to chyba dlatego że oni mówili chyba oficjalnie po Czesku a Czeski jednak różni się od Śląskiego, mimo że dużo słów jest podobnych. Fakt że stali bywalcy jakoś z tymi Czechami się dogadują, ale też jest dużo nie porozumień. Ja wiem jedno, że absolutnie nie używać słowa "szukać" w czeskim kraju. Dzięki za podpowiedź

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
katrin

witajcie:-)

chciałabym jechać z mężem i dzieckiem do antosovic , ale na jeden dzien, jestem z zor, jest taka mozliwoc czy trzeba wykupywac na rok?Sa tam warunki dla dzieciaka, bo zawsze jeździłam do chorwacji, ale troche mi teraz nie po drodze;-) będe wdzieczna za odpowiedź.pozdrawiam wszystkich;-)

ps. własnie przeczytałam , że jest tam teraz zlot naturystów, a więc mozna jechać, czy trzeba gdzies należeć czy nie?

Edytowane przez katrin

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
volk

witajcie:-)

chciałabym jechać z mężem i dzieckiem do antosovic , ale na jeden dzien, jestem z zor, jest taka mozliwoc czy trzeba wykupywac na rok?Sa tam warunki dla dzieciaka, bo zawsze jeździłam do chorwacji, ale troche mi teraz nie po drodze;-) będe wdzieczna za odpowiedź.pozdrawiam wszystkich;-)

ps. własnie przeczytałam , że jest tam teraz zlot naturystów, a więc mozna jechać, czy trzeba gdzies należeć czy nie?

Witaj

Wstęp jednorazowy kosztuje 50 koron od osoby, nie wiem jak z dziecmi. Samochód na jeden dzień też chyba 50 koron. Nigdzie nie trzeba należeć, wystarczy przyjechać, iść do pierwszej przyczepy po prawej stronie, gdzie przy stoliku siedzi starasza kobieta w okularach i wszystko u niej się załatwia. Do dzieci są tam dobre warunku, jest pisakownica i płytka woda. Widuję tam naprawdę masę dzieciaków, nie wiem czemu, ale mnóstwo ludzi mówi że tam jest jak w Chorwacji albo i lepiej, chyba z względu na ten żwir, albo sobie jaja robią, bo nie wiem czy żartują, bo w Chorwacji nie byłem. Ale na wypad jednodniowy z rodzinką to naprawdę super sprawa i moim zdaniem finasowo nie jest źle. Jak czytam relacje z polskich plaż naturystycznych, naprzykład z Pogorii, to naprawdę doceniam plaże w Czechach, więc w pełni ci polecam, więc jutro możesz śmiało jechać.

Edytowane przez volk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
piotrka5

Witam

Pierwszy raz byłem w Antoszkach, zdecydowanie lepiej niż w Hlucinie, Cisza spokój, sporo miejsca, duży obszar. Tak więc Antoszki zachęcają do rodzinnego wypoczynku,

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
pioma0

Wstęp jednorazowy kosztuje 50 koron od osoby, nie wiem jak z dziecmi.

Dzieci mają wstęp darmowy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mi.chal

My mamy nadzieje, że nie będzie prognozowanego małego załamania pogody "plażowej" i w ten weekend (14-15 lipca) zjawimy się z namiotem w Antosovicach :) Przy okazji się zwiedzi Ostravę :) A jak nie w ten weekend to w najbliższy możliwy ;)

Byliśmy w tą sobotę po raz pierwszy i miejsce wg mnie świetne, mojej narzeczonej też przypadło do gustu i nie miała oporów przed całkowitym strojem organizacyjnym (a na polskich plażach się jej zdarzało)

Jednorazowe wejście to 50Kc/os. Namiot 30Kc, wjazd i parking przy/na kampingu bodajże 100Kc (tego ostatniego nie jestem pewien bo my zaparkowaliśmy koło baru u Pepy - przed zakazem wjazdu).

Kto ma blisko niech wpada na 1 dzień, kto dalej to śmiało przyjeżdżać pod namiot do Antosovic. Bardzo dużo Polaków :)

Aha, może w zeszłych sezonach były jakieś problemy z ilością camperów czy też namiotów ale w ten weekend było tego cała masa więc raczej żadne ograniczenia nie obowiązują w 2012 roku.

ps. potwierdzam, dzieci gratis

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
volk

Witam

Pierwszy raz byłem w Antoszkach, zdecydowanie lepiej niż w Hlucinie, Cisza spokój, sporo miejsca, duży obszar. Tak więc Antoszki zachęcają do rodzinnego wypoczynku,

A czemu lepiej? Ja uważam że te miejsca różnią się od siebie i to trochę jak porównanie terenówki z samochodem sportowym. Ludzie są podobni, ale warunki inne. Antosovice to cisza i spokój, ma to plusy ale także minusy . Bo jak ludzie jadą na wakacje, to nie chce im się kombinować z wodą do picia, czy z jedzeniem. Wiem że w sumie to żaden problem, ale ludzie stali się wygodni i lubią mieć podane do stołu, wiec dla wielu Antosovice odpadają. Ale ten spokój i cisza ma swój urok, moim zdaniem woda jest tam czysta i można sie nauczyć tych "drzew w wodzie i uskoków".ale jak ktoś pierwszy raz, to już widziałem jak lądował twarzą w wodzie. Mogli by co z tym zrobić, te butelki to dobry pomysł, ale nie wytrzymały próby czasu i się sznurowki chyba urwały. Natomiast Hlucin to juz pełny profesionalizm, jeśli idzie o zejscie do wody. Woda tak czysta, że jak człowiek jest zanurzony po szyję, to widzi swoje stopy i pływające ryby, do tego jedzenie, lody, piwo, czyli wszystko co potrzebne. Czesi to naród cywilizowany i dla niech naturysta to nie atrakcja turystyczna i tekstylni mają ich gdzieś. Nie spotkałem się z tym, aby tekstylni czesi interesowali się "naturystami". dlatego też gdyby ten ośrodek był w Polsce, to pewnie był by klopot, ale jest w Czechach i raczej probelmu nie ma. Ja się przynajmniej z tym nie spotkałem, polaków też tam za dużo nie widziałem.(a raczej slyszałem). Warto dodać że teren ten jest pięknie położony, człowiek czuje się jak w górach. Ten kto lubi wycieczki rowerowe i na Hlucin nie jechał przez Chałupki ale przez Owsiszcze, to wie o czym mówię.

Odnoszę wrażenie że jakoś te dwa miejsca konkurują z sobą, bo zawsze są porównywalne. Ja uważam że to są jednak inne miejsca, wiec mnie się podoba zarówni w Hlucinie jak i w Antosovicach, ale jako że mam możliwość i żeby było jakieś urozmaicenie a nie tylko w jedno miejsce jechać, to też jestem czasem tam a czasem tam. Polecam w pełni zarówni Hlucin jak i Antosovice, i tam i tam jest po prostu pięknie i tyle.

mi.chal-W tym roku jest chyba więcej ludzi w Antosovicach, niż w poprzednim roku. Pewnie pogoda też miała na to wpływ, ale pewnie także to, że można namioty rozstawiać i kempingi. Ale podobno daleko Antosovicą do jej świetlności, gdzie podobno każdy nie mal miejsce było zajęte, a teraz w te ciepłe wekendy, to miejsca do woli.

Edytowane przez volk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mi.chal

A może właśnie Antosovice się niektórym bardziej podobają bo właśnie są bardziej dzikie? mniej jak to nazwałeś ucywilizowane, wymagają troszkę myślenia a nie wszystko podane na tacy...coś bardziej na wzór naturyzmu...czyli zbliżenia z naturą...

Niektórzy np. wybierają wakacje w kamperze bądź pod namiotem choć stać ich na 5-gwiazdkowy hotel na francuskiej riwierze. Może tu należy szukać podobieństwa?

Nie wiem do końca, nie byłem w Hlucinie - może się skusimy tego lata ale na razie Antosovice przypadły nam do gustu może właśnie za tą "dzikość" :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
volk

mi.chal-Mnie też się bardzo podobają Antosovice, między innymi dlatego że jest tak cicho i spokój. W Hlucinie już tak cicho nie ma, bo dużo ludzi, kajaki, rowerki wodne i inne sprzęty pływające. Z tym że to Czesi, wiec oni mają gdzieś naturystów. Natomiast to co mnie zszokowało, to właśnie ta woda, tak czystej wody dawno nie widziałem. Ja po prostu uważam że Hlucin od Antosovic się różni i nie idzie tego porównywać, bo to trochę inne kategorie, każda ma swoje plusy i minusy. Jak ja jadę do Czech, to do Hlucina jadę inną trasą a do Antosovic też inną, ta do Hlucina jest bardziej malownicza, bo jadę przez Owsiszcze, a jadąc tą trasą to widoki są naprawdę bajeczne. W Hlucinie widoki też są cudne, można wręcz odnieść wrażenie że się jest w górach. Jak się wybierzesz, to mam nadzieję że nie trafisz na polaków, co szukają atrakcji turystycznej w postacji naturystów, bo ja się z tym nie spotkałem, ale podobno niektórzy tak. Jak by nie patrzeć, to moim zdaniem Hlucin i Antosovice są godne polecenia.

Edytowane przez volk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
freeman79

można sie nauczyć tych "drzew w wodzie i uskoków".ale jak ktoś pierwszy raz, to już widziałem jak lądował twarzą w wodzie. Mogli by co z tym zrobić, te butelki to dobry pomysł, ale nie wytrzymały próby czasu i się sznurowki chyba urwały

Butelki nie przetrwały zawirowań pogodowych, jakie ostatnio urozmaicały pobyt (i powroty co niektórym :)) w Antoszkach. Ale spoko - pogoda powoli się normuje, butelki będą - obiecuję :)

A co do ilości osób odwiedzających Antoszki - to serio chyba przeżywają renesans. No i żadnych ekscesów ostatnio nie zaobserwowano - spokojna, rodzinna (dosłownie) atmosfera zachęca do wypoczynku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
volk

Podobno kiedyś było znacznie więcej ludzi w Antosowicach. Teraz w Wekendy nie jest źle, ale dużo miejsc jest wolnych, a z rozmów wynika że kiedyś to był tam wręcz tłok na tym całym trawniku, zarówno z przodu jak i z tyłu na tej plaży. Nie wiem jak było kiedyś, ale myślę że dużo przeniosło się na Hlucin. Wiele obcych rejestracji z Polski widać, wielu też woli Chorwację od Czech. Może to z powodu tego, że korona wysoko stoii w stosunku do złotowki, kiedyś 100 koron kosztowało 11-12 zł a dziś kosztuje 17-18 zł.

Edytowane przez volk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mi.chal

A kiedyś benzyna kosztowała 4zł za litr.... takie gadanie, ehh

Czasem mnie zastanawia jakie niektórzy chcieliby ceny? Czy za noc z namiotem 30Kc to dla kogoś dużo? Czy za wejście 50Kc to też za dużo? A może najlepiej by było wszystko za darmo? Załóżcie sobie taki kemping i zobaczymy czy za darmo będziecie sprzątać, kosić trawę itp itd.

Do Chorwacji nikt się nie wybierze na weekend. A są ludzie, którzy cenią sobie spokój i brak tłoku :) np. my. A kto lubi co innego - Hlucin jest w pobliżu :) I bardzo dobrze, że mamy wybór

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
volk

mi.chal- Za darmo umarło, jak to mówią, ale moim zdaniem trochę drogo jest. 50 koron to 8 zł za wyjście, dla jednych dużo dla innych mało, zależy ile masz dochodu, a jak idziesz z partnerką, to już masz 16 zł i samochód to już masz 24 zł, no i paliwo, do tego jakieś piwko, jedzonko i się zrobi ponad 100zł a dla jednych to suma wielka za parę godzin plażowania. Znam troszkę Czechy, przynajmniej te przygraniczne miejscowości i sa miejsca nad wodą, gdzie kosi się trawę, jest plac zabaw, bufet a wyjście w pełni za darmo, niestety plaża tylko dla tekstylnych, ewntualnie toplles. Ale jak widać to można. Kasę na paliwo to pewnie mają z wynajmu baru gastronomicznego. W Hlucinie wjazd masz za 30 koron a czasem wcale nie kasują, a kasy pewnie mają jak lodu z bufetów, pól namiotowych i tych nart wodnych oraz z kajaków itp. Więc to też kwestia ekonomii, jak coś cię drogo wychodzi, to tam nie idziesz i miejce traci, bufety upadają i znów mniej kasy, a jak ceny niskie, ludzi dużo to i zysk wielki. Tak to widzę, jak chcesz kasować na wszystkim, to wychodzi drogo i odstrasza ludzi, a jak mało ludzi to i kasy mniej i koło się zamyka. Na takim dużym terenie jak Antosovice, to czym więcej ludzi, tym więcej kasy, a niskie ceny to duży atut w przyciąganiu ludzi. Dużo ludzi, oznacza duże korzystanie z bufetu a tym samym wyższy czynsz z pobieranych opłat za działalność gastronomiczną a tym samym na jedno by wyszło w porównaniu jak przychodzi stosunkowo mało ludzi.

Edytowane przez volk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5dario

Podobno kiedyś było znacznie więcej ludzi w Antosowicach. Teraz w Wekendy nie jest źle, ale dużo miejsc jest wolnych, a z rozmów wynika że kiedyś to był tam wręcz tłok na tym całym trawniku, zarówno z przodu jak i z tyłu na tej plaży. Nie wiem jak było kiedyś, ale myślę że dużo przeniosło się na Hlucin. Wiele obcych rejestracji z Polski widać, wielu też woli Chorwację od Czech. Może to z powodu tego, że korona wysoko stoii w stosunku do złotowki, kiedyś 100 koron kosztowało 11-12 zł a dziś kosztuje 17-18 zł.

Kiedyś ( z 10 lat temu) w upalne niedziele było tak dużo samochodów,że około godz 13 był już zapełniony parking koło Pepy,zapełniony parking przed szlabanem a także auta stały za szlabanem (równolegle do niego) w kilku rzędach do 1/3 łąki.To był tłok :wink2:Ciekawe czy te czasy wrócą

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
para4247

50 koron to 8 zł za wyjście, dla jednych dużo dla innych mało, zależy ile masz dochodu, a jak idziesz z partnerką, to już masz 16 zł i samochód to już masz 24 zł,

Kup wejściówkę na cały rok i zostaw samochód przed szlabanem a najlepiej dojedź rowerem - za to się nie płaci :)Piwko kup po drodze w Biedronce.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
volk

para4247 Fakt że zakup na cały rok, to jakieś rozwiązanie, jak się jest tam cześciej niż 6 razy w roku, bo sezon trwa ok 4 miesiące, ale jak się lubi i Hlucin i Antosowice, to raczej człowiek nie jest tam więcej niż 6 razy w roku, to też nie bardzo mi się to kalkuluje, tym bardziej że trzeba wypełniać jakieś ankiety w jezyku Czeskim, który jest mi nie zrozumiały w pisowni. Warto wspomnieć że Antosovice mają poważną wadę, otóż jest tam głęboka woda i dla ludzi, co nie lubią jak nie ma dna, to kiepsko z pływaniem. W Hlucinie natomiast na granicy plaży naturystycznej z tekstylną, jest miejsce, gdzie człowiek czuje się jak na basenie, bo głębokość na granicy 150-170 cm na dalekim destansie, bo oko 100 metrów a może i nawet wiecej, mam na myśli do tego słupka, gdzie na tych nartach pływają, wiec super sprawa z tą głębokoscią, bo nie grozi utonięcie. To jest ogromny plus Hlucina, że każdy ma wybór na jakiej głębokości chce pływać, w Antoszkach jedynie blisko brzegu jest taka głębokość.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
freeman79

Kurcze - zaczyna się znowu batalia co lepsze. Nie ma "co lepsze" bo obydwa miejsca łączy jedynie wątek naturystyczny, a reszta dzieli. Diametralnie. Bo Antoszki to 100% FKK, spokojna, dzika łąka i - nazwijmy to odludzie (bez tekstylnych itp), a Hlucin to wielki, głośny ośrodek - kemping z muzyką, budkami z piwem, domkami, nartami wodnymi, kupą głośnej młodzieży - znam ludzi którzy tylko tak spędzają wakacje - i spoko, jak lubią takie miejsca to ich sprawa. Plaża naturystów to tylko część tego ogromnego kompleksu. Nie jeżdżę tam bo wolę Antoszki. Za spokój i - nazwijmy to - intymność. Bo tam tekstylny nie przejdzie sobie plażą i nie wyjdzie sobie bezkarnie. A w Hlucinie to niestety możliwe - znam to z autopsji - w tamtym roku wybraliśmy się z kolegą na "rekonesans" i tak właśnie zrobiliśmy. Żaden problem w Hlucinie i rzecz niemożliwa w Antosovicach - tyle porównań.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
volk

freeman79 Ależ masz rację, z tym że tak jest wszędzie. W Antosowicach zaraz za jeziorem są wędkarze, skoro ich dobrze widać to oni także dobrze widzą plażę . Jak pisałem, to nie zauważyłem zainteresowania naturystami na tej plaży w Hlucinie. To nie jest Polska, żeby były z tym klopoty. Czytałem o plaży na pogorii i dla mnie to "inny świat" w porownaniu z tym w Czechach. Wiec skoro Czechów tekstylnych nie interesują naturyści w Hlucinie, to nie widzę problemu w tym zakresie. Antosovice to naprawdę fajny ośrodek, na pewno inny od Hlucina, ale zastanowić by się trzeba było, czemu nie ma tam tłumów jak kiedyś a w Hlucinie na pewno ludzi przybyło.

Edytowane przez volk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mi.chal

Słuchajcie, nie byłem w Hlucinie za to byłem w Antosovicach. Temat jest o Antosovicach. Z opisów Hlucina wiem tyle, że to całkiem inne miejsce. Nie zauważyłem ponadto by była dyskusja co jest lepsze a co gorsze więc nie wiem freeman79 gdzie Ty to wyczytałeś. Są przytaczane różnice - i bardzo dobrze. Każdy może sobie porównać co bardziej lubi.

Dzięki volk, że piszesz jak jest w Hlucinie (szkoda tylko, że ciągle piszesz pogrubieniem)

I już Ci odpowiadam na pytanie czemu w Hlucinie ludzi przybywa a w Antoszkach ubyło (skoro były tam kiedyś tłumy):

bo w Antoszkach jest natura, dziki wręcz kemping bez normalnej infrastruktury, bez udogodnień, po prostu woda, łąka, drzewa...i święty, naturystyczny spokój :D

A ludzie są lenie patentowane, byliśmy ostatniej niedzieli nad j.Nyskim - auta dosłownie na plaży zaparkowane na piasku !!!

Edytowane przez mi.chal

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
pioma0

Za darmo umarło, jak to mówią, ale moim zdaniem trochę drogo jest. 50 koron to 8 zł za wyjście, dla jednych dużo dla innych mało, zależy ile masz dochodu, a jak idziesz z partnerką, to już masz 16 zł i samochód to już masz 24 zł, no i paliwo, do tego jakieś piwko, jedzonko i się zrobi ponad 100zł a dla jednych to suma wielka za parę godzin plażowania.

Hmmmm,nie chcemy,jako stali bywalcy i zwolennicy Antoszek "bić piany",ale troszkę w swych kalkulacjach przesadziłeś......Ok.wejście 50koron od osoby,samochód 30 koron = za dwie osoby 130 koron,czyli 22zł.Piwo u Lubosza 20 koron = 3,40 zł , rewelacyjny langosz 20 koron = 3,40zł, frytki z serem 70koron = 12zł.Więc jak Ci wyszło ponad 100zł? Chyba,że dwie osoby podczas jednodniowego pobytu wypiją 10 piw i zjedzą 4 porcje frytek z serem :lol: .Tylko kto ma potem wracać samochodem? :facepalm: Ale tak już na serio....Byliśmy w ostatni weekend z córką od piątku do niedzieli i zapłaciliśmy 270 koron,czyli 34 zł za sam pobyt,oczywiście z noclegiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
pioma0

Jeszcze jedna myśl nasunęła nam się do głowy?Czy w Hlucinie są organizowane jakiekolwiek imprezy " integracyjne" dla naturystów?Skoro nikt o nich nic nie pisze to chyba nie? A w Antoszkach w czerwcu były gry i zabawy z okazji dnia dziecka,w ostatni weekend Międzynarodowy Dzień Naturyzmu,w sierpniu będzie "warzenie" Żurka i coś się dzieje....A w Hlucinie zostaje tylko opalanie i nic....Zero atrakcji dla nas - naturystów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
volk

pioma- Chyba zapomniałeś o jednej rzeczy, tej najdroższesz, a mianowicie koszty paliwa, które zależą oczywiście od odległości do Antosvic. A jak wiadomo to paliwo do tanich nie należy. Gdybyś uwzględnił paliwo, to pewnie ponad 100 zł by cię wyszło.

Co do imprez wogóle, to nie bardzo rozumiem "sens" takich imprez. Ludzie jadą nad wodę po to, aby się pomoczyć w wodzie, popływać, poleżeć beztrosko i ewentualnie jakieś piwo wypić, opalić się, czy coś zjeść. To jest główny cel większości naturystów. Ja także jadę nad wodę, aby popływać i poleżeć nad jeziorem, naturystyczny strój świetnie się do tego nadaje. Dzieciaki też mają największą frajdę, jak mogą się w wodzie pobawić, zjeść jakiegoś loda i napić sie jakiegoś soku czy coli. Więc ja nie lubię pływać, jak nie czuję dna, a pod tym względem Hlucin wypada lepiej, bo można daleko połynąć, czując cały czas dno, to też w Antosovicach jestem rzadziej, bo dla mnie warunki do pływania są gorsze. Ale jak pisałem, to każdy z tych ośrodków jest inny i każdy warty polecenia.

Edytowane przez volk

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
pioma0

A jak wiadomo to paliwo do tanich nie należy. Gdybyś uwzględnił paliwo, to pewnie ponad 100 zł by cię wyszło.

Tu masz rację,nas koszt paliwa wyniósł 200zł.

I tak jak piszesz każdy z tych ośrodków jest inny.Nam Antoszki odpowiadają z tego względu,że są tam tylko naturyści i ani jednego tekstylnego.

Edytowane przez pioma0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
volk

Pioma-Nie dokońca, czasem dużo pań jest tekstylnych, co prawda tylko w połowie tekstylne ale zawsze. W Hlucinie zresztą też, na plaży NN jest zakaz przebywania w strojacch kąpielowych, to też problemu z tym nie ma. Zresztą w Antosovicach jest obok tego ośrodka mnóstwo wędkarzy, więc do końca znów tak Antosovice "zamknięte" nie są. Zresztą moim zdaniem, to jak ktoś ma problem z nagością, to nie powinien chodzić w ogóle na plażę naturystyczną, skoro ktoś się nago czuje niekonfortowo i nie naturalnie, to po co ma się męczyć? Lepiej iść na tekstylną i ma po problemie. Dlatego też w Hlucinie spotykam pary, gdzie facet nie ma problemu z nagością a jego żona tak, sa na granicy plaży naturystycznej i nie mają z tym problemu, facet kąpie się w stroju adama a jego żona w stroju kąpielowym. Takich możliwości w Antosovicach nie ma.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
alf

....Byliśmy w ostatni weekend z córką od piątku do niedzieli

A to dlatego nie bylo Was np.w Kazimierzu?!!! My czekamy na lepszą pogodę i też "wpadniemy" do Antoszek, ale u Nas decyzje zapadają czasami wieczorem a wyjeżdżamy w nocy. Pozdrawiamy i do zobaczenia!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Ważny komunikat

Korzystając z tego portalu, akceptujesz nasze Warunki użytkowania.