Skocz do treści

Witamy na forum NNS

Zrób coś sensownego

sympatyczny

Naturyzm na Węgrzech

Rekomendowane posty

carfreak

Właśnie ruszamy do Levendula FKK :D . Zdamy relację jak dotrzemy na miejsce i jakiś net złapiemy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
carfreak

jesteśmy na miejscu od wczoraj, tak na szybko krótkie podsumowanie:

Koszt pobytu 2 osób dorosłych z namiotem i samochodem na parceli 90m.kw. - 7200 UHF

łazienki OK

plaży brak

są dwa pomosty

towarzystwo raczej 40+ głównie holendrzy oraz nieco niemców

cisza, spokój , brak tłumów ale obecnie i słońca brak

uważam że sporo za drogo to tu wychodzi. za 4 dni jedziemy do Balatonbereny

a i dodam, że hasanie na golasa cały dzień - bezcenne ;)

Edytowane przez carfreak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
grommit

Bez sentymentu wspominam ten kemping, głównie ze względu na nieuprzejmą obsługę, brak plaży, zupowaty Balaton oraz pociągi jeżdżące za płotem. Ale de gustibus...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
55w

W niedzielę lub poniedziałek planujemy dwa noclegi w drodze do Cro. Super langosze i palinka czereśniowa. :brawo:

Edytowane przez 55w

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
carfreak

Fajnie jest, im dłużej tym fajniej. Pociągi owszem jeżdżą ale bez przesady raz na godzinę i w ciągu dnia tylko. Poznaliśmy super ludzi - Węgrzy to mega towarzyscy ludzie. Dziś przyjechały nawet na chwilę dwa auta z PL - jekie to było zaskoczenie usłyszeć Polski język :)

Dużo Węgrów tu jeździ i sporo młodych osób sie pojawiło - mocno sie integrujemy :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
kotkidwa

Witam

jesteśmy bardzo ciekawi dalszych relacji , ponieważ sami chcemy spędzić trochę wakacji nad Balatonem oczywiście zgodnie z naturą na golaska. Prosimy o wiecej informacji , my wybieramy sie w sierpniu po 15 moze do tej pory Wy już wrócicie.Pozdrawiamy :bye:

Edytowane przez kotkidwa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
carfreak

Właśnie wróciliśmy do PL . Tak na szybko powiem że to były jedne z najfajniejszych wakacji naszych. Co prawda pogoda w tym roku była nieco słabsza niż zazwyczaj (tak twierdzą znajomi Węgrzy) ale jesteśmy super opaleni i wypoczęci. Trochę zasięgneliśmy języka i wiemy że opinie o Lavenduli są sporo lepsze niż o Balatonbereny -dlatego zrezygnowaliśmy z przenosin tam. Ludzie na kempingu bardzo mili kemping jak najbardziej OK z pewnością tam wrócimy. Wielkim plusem jest to, że moja Żona złapała golasowego bakcyla :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
kotkidwa

Witajcie

już teraz wiemy ja i mój małzonek ze dobrze wybralismy kierunek tylko aby nie otwierać juz otwartych drzwi może byście mam cos podpowiedzieli czy mozemy pogadać bardziej osobiście ? ciekawi nas jaką drogę wybraliście i ile i za ile winiet muisliście kupić , gdzie wymienialiście złotówki? jak jedzonko? czy łowiliście ryby w Balatonie i takie tam inne ?pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
carfreak

Napisałem już na PW, ale informacje i tu się przydadzą

Dojechać najlepiej przez Cieszyn do Czech, później na Triniec, Cadca już po Słowackiej stronie i do Żiliny. Tam na autostradę do Bratysławy i dalej autostradą do Węgier. Na wysokości miejscowości Gyor odbijacie na drogę 82 i tą drogą dojedziecie do Veszprem, tam się przesiadacie na drogę 73 którą dojedziecie do Balatonfured tam przesiadka na 71 i 15km później będziecie na miejscu.

https://www.google.pl/maps/dir/Cieszyn/Kik%C3%B6t%C5%91+%C3%89tterem,+Balatonakali,+Haj%C3%B3%C3%A1llom%C3%A1s,+8243+W%C4%99gry/@48.4707655,19.5360619,8z/data=!4m14!4m13!1m5!1m1!1s0x471403f241e1deb5:0xced5e5ea497f09f2!2m2!1d18.6354709!2d49.7497638!1m5!1m1!1s0x4769a5062486be33:0x6401393710ee01e8!2m2!1d17.741975!2d46.879467!5i1

Potrzebujecie winiet na Słowację i Węgry

Kasę najlepiej wymienić w PL bo tam niezbyt wiele kantorów a i kurs taki sobie

Jeść można swobodnie w knajpie na terenie kempingu (Lavendula), jest też tam mały sklepik. Ok 1 km od kempingu jest market i kolejna restauracja.

Ryby próbowałem łowić, ale ni cholery nic nie brało - Ja łowię na spining więc to może być problem , tam większość ludzi z gruntu łowi.

Warto zabrać ze sobą buty do pływania, bo dno kamieniste jest przy zejściu z pomostów.

Kemping cichy i spokojny, ludzie sympatyczni i otwarci, głównie Węgrzy i Holendrzy oraz nieco Niemców, Słowaków i Czechów.

Wbrew poprzednim opiniom - obsługa sympatyczna aczkolwiek słabo znająca angielski - da się dogadać ale bez rewelacji.

jak są jeszcze jakieś pytania to walcie śmiało

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
wabahaba1

Jest możliwość C.O czy jasno powiedziane i przestrzegane?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
carfreak

C.O. ?? a co to ??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
wabahaba1

Dosłownie clothing optional, w sensie że jak druga polowka niespecjalnie jest fanka nagiego opalania

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
carfreak

nie widziałem aby tam ktoś miał jakieś "ale" do chodzenia w ubraniu - w końcu nie codziennie musi być tak ciepło aby chodzić nago

Edytowane przez carfreak

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
wabahaba1

Ok ale o coś innego mi chodzi. Czy takie sytuację się tam zdarzały, że przyjezdzala para mieszana?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
carfreak

a skąd mam wiedzieć ?? nie obserwowałem wszystkich ludzi na kempingu oraz nie pytałem po kolei czy są parą mieszaną. Ci co ich widziałem latali na golasa ale pewnie były i takie osoby, które nie zawsze miały na to ochotę i raczej nikt nikogo tam nie gonił.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
wabahaba1

Spokojnie, grzecznie pytalem, nie chodziło mi że miałeś się patrzeć po wszystkich tylko o luzne spostrzeżenia. Akurat to się może rzucać w oczy :-P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
carfreak

Nie no spokojny jestem, tylko pytanie wydało mi się dziwne. Ludzi widywałem jednych normalnie, innych ubranych a jeszcze innych połowicznie roznegliżowanych. Nie sądzę aby ktokolwiek zwrócił uwagę , że Twoja połowa porusza się tam w ubiorze , a może z czasem sama postanowi się rozebrać .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
pine

Witajcie!

Tym razem wybrałem się z żoną na włóczęgę samochodem do Bułgarii.

Przed wyjazdem zajrzałem na forum by zaczerpnąć wiedzy na temat

możliwości odpoczynku bez ciuchów. Jadę przez Węgry, a zatem naturalnym było poczytać to co w tym temacie napisaliście. I co? Jesteśmy właśnie na camping-u Sziki. Czwartek i piątek pomimo odrobinę chimerycznej pogody było super!

Bardzo spokojnie, każdy z powodzeniem mógł znaleźć cichy kącik dla siebie,

a biorąc pod uwagę, że moja żona powoli się przełamuje to bardzo cenne.

Dziś (w sobotę) kiedy piszę te słowa zjechało się już trochę Węgrów, ale i tak to nic nie zmienia.

Bardzo polecam to miejsce! :bye:

Dzięki Waszym wcześniejszym doświadczeniom jesteśmy tu i my! Dzięki :brawo:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
kotkidwa

Witamy

kochane golasy właśnie ruszamy do Lavenduli , trzymajcie kciuki za podróż i pobyt i powrót , słonecznie pozdrawiamy E i W

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
55w

Odwiedziliśmy przejazdem Balatotonbereny dwa razy w tym sezonie. Miła atmosfera. Opłaty kempingu nie wygórowane. Jak zwykle bardzo smaczne langosze. Wieczorem przez pewien czas dokuczają komary, trzeba się zabezpieczyć. Tylko wracając z nad Adriatyku trzeba silnej woli, żeby wyjść do Balatonu. Szkoda tylko, że miejscowość nie może się odnaleźć w nowej rzeczywistości i jak nie znajdą Węgrzy recepty to czarno to widzę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
miodek

Szkoda tylko, że miejscowość nie może się odnaleźć w nowej rzeczywistości i jak nie znajdą Węgrzy recepty to czarno to widzę

O co dokładnie Ci chodzi?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
55w

Miasteczko popada w ruinę. Dużo obiektów z szyldem do sprzedania. Wieczorem pustki w knajpkach, gdy w tym czasie w Chowacji trzeba czekać na wolny stolik. Ośrodek sąsiadujący z kempingiem od 5 lat nie zagospodarowany. Miejskie kąpielisko ze ślzgawką z lat świetności z lat 70-tych straszy pusty basen. Nie dotyczy to kempingu. Tu odkąd zajeżdżam standard się utrzymuje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
carfreak

dla mnie brak tłumu ludzi to tylko zaleta

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
55w

Może i tak, ale sukcesywnie zamykane są kolejne knajpki. Nawet przez pewien czas nieczynny był bufet z piwkiem przy molo na terenie kempingu podczas nie plażowej pogody.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
carfreak

W Levenduli wszystko było OK. Knajpa na kempingu otwarta od 8 do 23 a dalej w miasteczku jeszcze kilka innych otwartych oraz market.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Ważny komunikat

Korzystając z tego portalu, akceptujesz nasze Warunki użytkowania.