Skocz do treści

Witamy na forum NNS

Zrób coś sensownego

Daniel112

Czy można robić zdjecia na plaży?

Rekomendowane posty

Grzegorz66
Napisano (edytowane)

To i ja dodam swoje trzy grosze, bo jestem zarówno naturystą, jak i miłośnikiem fotografii i fotografowania.

 

Po pierwsze, o ile jeszcze mieszkamy w wolnym kraju (tak, to jest kwestia dyskusyjna, ale nie na ten wątek :) ), to w miejscach publicznych, gdzie nie ma zgodnego z prawem zakazu fotografowania nikt nie może mi zabronić fotografowania samego siebie, czy też kogokolwiek, kto ma na to ochotę, bym go, czy ją fotografował. Zarówno z prawnego punktu widzenia, jak i według mnie również z punktu widzenia kultury osobistej.

 

Nie wgłębiając się w szczegóły aspektów prawnych, dotyczące praw do utrwalania, wykorzystania, czy też rozpowszechniania wizerunku drugiej osoby, ani też w interpretacje, co tym wizerunkiem jest, a co nie jest, czy też co jest elementem istotnym zdjęcia, a co nie, uważam, że po prostu zwykła kultura osobista nakazuje (a przynajmniej mnie tak nakazuje), żeby na plaży naturystów w kadrze nie znalazła się żadna osoba postronna. Może wśród ewentualnych osób postronnych znalazłyby się takie, którym rola "bohatera drugiego planu" by nie przeszkadzała, ale przypuszczam, że większość nie chciałaby się znaleźć na zdjęciach obcej osoby, o której się absolutnie nic nie wie.

 

Moje osobiste doświadczenia wskazują na to, że chyba sporo osób podziela moje zdanie, bo jeszcze nie spotkałem się z sytuacją, w której ktokolwiek zwróciłby mi uwagę, kiedy fotografowałem na N plaży. Od razu jednak zaznaczę, że:

- nie plażuję każdego dnia z aparatem, bo i korpus i obiektywy swoje ważą i nie chce mi się ich ciągle ze sobą targać, a czasami nawet jak sprzęt mam, to po prostu nie mam weny twórczej :) i go nie wyciągam,

- fotografuję w taki sposób, aby:

a) nikt postronny nie był w kadrze,

b) staram się w miarę możliwości ustawiać aparat tak, żeby nawet laik nie miał wątpliwości, co się znajduje w świetle obiektywu,

c) staram się, żeby wyraźnie było widać, że fotografuję, więc daję spacerowiczom szansę wykazania się uprzejmością i nie wchodzenia mi w kadr :) , a jednocześnie nikt mi nie może zarzucić, że fotografuję z ukrycia,

d) często, choć nie zawsze, fotografuję w godzinach, kiedy jest mniej ludzi.

 

Dodam jeszcze, że fotografowałem również na naturystycznym  kempingu w Chorwacji, po uzyskaniu uprzedniej zgody na recepcji. Warunek był tylko jeden: bez osób postronnych w kadrze. Uważam, że to jest właściwe podejście.

 

 

Edytowane przez Grzegorz66
  • Punkcik 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
JJH

Było tu wspomniane, że w necie można spotkać pełno filmów i zdjęć z plaż N a jednocześnie bardzo negowane jest filmowanie czy fotografowanie osób na takich plażach. Skąd więc w necie te materiały i czy ci ludzie, którzy są na tych zdjęciach/filmach to idioci? Oglądałem te filmy i widać w większości, że mają świadomość, że są nagrywani. A jednak nie zabraniają.
Ja raczej należę właśnie do tej grupy - gdy idę na PUBLICZNĄ plażę N mam świadomość, że inni ludzie mnie widzą i mogą robić zdjęcia. Otóż w  tym momencie mam mam to gdzieś Mili Państwo. A niech se nagrywa jeden z drugim :) Wyglądam jak miliardy innych ludzi na świecie więc co to za sensacja???? Gdyby nagrywał z ukrycia popukałbym się w głowę z politowaniem, że nie robi tego oficjalnie.

Poza tym z tego co wiem, prawo prasowe mówi, że bez pytania można nagrywać/fotografować i udostępniać publicznie grupy od 4 osób wzwyż. Wtedy według prawa jest to bezimienny tłum którego nie trzeba pytać o zgodę. Mam tu na myśli miejsca publiczne a plaża N jest przecież miejscem publicznym, więc wszelkie zakazy są sprzeczne z prawem. Jeśli się mylę proszę o sprostowanie i wyjaśnienie.
To moje zdanie. Pozdrawiamy z Bramy Mazur :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
freeman79

Ręce opadywują jak czytam wypociny przedmówcy. Na robienie zdjęć na plażach są odpowiednie paragrafy, a ty człowieku jesteś tego świadomy, tylko z niewiadomych mi przyczyn (domyślam się dlaczego) siejesz tu chorą propagandę.

  • Fajne 1
  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
JJH
Napisano (edytowane)

Jeśli są paragrafy to dziękuję za sprostowanie. Prosiłem o nie aczkolwiek spodziewałem się, że będzie w innym tonie... :(

Przedstawiłem tylko moje zdanie na ten temat - to jest sianie chorej propagandy? W jaki więc sposób przedstawić można własne zdanie nie narażając się na taki zarzut??
Dlaczego wypociny? Nie, zupełnie lekko i szybko to napisałem.

 

Cóż, zrobiło się niemiło więc postaram się więcej tu moich wypocin raczej nie zamieszczać.

Tylko nie dziwcie się potem, że ludzie poza powitaniem nic więcej nie piszą.

Szkoda :(

Edytowane przez JJH

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
freeman79

Ojtamojtam. Napisano już tutaj chyba wszystko na ten temat. Robienie zdjęć we własnym gronie jest ok, ale jak czytam teksty o tym, że każdy może robić zdjęcia innym ludziom na nagiej plaży-a tak zabrzmiał ten post-to mnie krew zalewa. Ciężko coś takiego się czyta na tym forum, gdy w międzyczasie gonisz w realu wykolejeńców z ukrytą kamerą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
JJH

OK. Wykolejeńcom mówimy stanowcze NIE!:nono:

 

:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
fantom36

Robienie zdjęć jest dla nas ok o ile mamy ochotę się na nich znaleźć. To chyba nic odkrywczego. Jeśli jednak ktoś je robi nam "przypadkiem", z ukrycia to już inna para kaloszy. Nawet bez złych intencji może narobić problemow (zgubi aparat , straci kartę pamięci z telefonu , niechcący schynchronizuje pamiec lokalna z jakimś dyskiem w chmurze - słowem fotki wyciekną... Nie chcialabym, aby koledzy córki w szkole komentowali jak spędza wolny czas...). Dobrym pomysłem mogą byc strefy otwarte na foto. Na łódzkiej fali, na nocach naturystów zwykle wydzielano strefę dla "fotoreporterów" gdzie w określonych godzinach wolno było "pstrykać". Na dzikiej plaży to nie przejdzie . W oficjalnych obiektach raczej tak. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Devan
11 minut temu, ppietro napisał:

to jak ktoś przypadkiem się w kadr trafi, to tragedii nie ma i nie będzie to żadne faux pas.

Jeśli o mnie chodzi, będzie. I wielu innych bywalców N-plaż raczej podzieli to zdanie. Chociaż zapewne też sporo osób nie będzie mieć nic przeciwko. Ale fotografowanie na plaży N to delikatny temat.

13 minut temu, ppietro napisał:

Kilka razy jak byliśmy - starałem się po prostu tak pstrykać, żeby nikogo innego w kadrze nie było - a że dotychczas nie było specjalnie 'ludno', szczególnie popołudniami, a i do wody mało co w sumie kto wchodził - to nie było problemu. Ale skoro jest coraz więcej ludzi - pewnie będzie to coraz trudniejsze.

Mimo wszystko jednak proponowałbym w dalszym ciągu robić zdjęcia tak, by nikt przypadkowy się na nim nie znalazł, np. ( w przypadku Kryspinowa) na tle jeziora, na tle drzew itp., a nie np. na tle ścieżki.

Mnie zdjęcia ludzi nie interesują, ale zdarzało mi się parę razy robić na plaży N zdjęcia ciekawych okazów fauny lub krajobrazów, niemniej ZAWSZE robiłem je tak, by absolutnie nikt z nagich ludzi nie znalazł się przypadkiem w kadrze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
ppietro

To i ja odpowiem tutaj (bo odpowiedź na mój post Devan przeniósł z wątku Kryspinowskiego) - dziękuję za wyjaśnienia, wątek (który - ten, albo podobny już kiedyś czytałem) sobie odświeżyłem i widzę, że ile ludzi - tyle zdań. Ja sam należę do tych właśnie, którzy - jak już idą na taką plażę, to po prostu jestem, jak ktoś to ładnie napisał "częścią krajobrazu" i jak przypadkiem ktoś to kiedyś zobaczy na czyimś innym zdjęciu - nie wyprę się, bo uważam, że takie plażowanie ma wiele praktycznych zalet (choćby brak lepiących się do ciała mokrych kąpielówek). 

Ponieważ jednak zawsze staram się szanować prawo innych do prywatności - a że prowadzę firmę i choćby ostatnio RODO jest tematem mi nie obcym, tj. wiem, że niektórzy są wręcz obsesyjnie do tej prywatności przywiązani (nieco iluzorycznie, bo w dzisiejszych czasach to przecież naiwność jednak - wszechobecne kamery, obiektywy, nasłuchy zdalnych aplikacji itp. po prostu zbierają dane co by się nie działo), będę się starał nikogo poza "swoimi" w kadr nie łapać. 

Wszystko co przeczytałem pomaga mi w zrozumieniu specyfiki plaż N, choć rzeczywiście, nieco sprzeczne dla mnie jest - ta naturalność i swoboda a ileś ograniczeń, nieobecnych na normalnych plażach. Z drugiej strony, zakładam, że wszyscy, którzy tam przychodzą chcą się tam czuć swobodnie i bezpiecznie - tak jak i ja, więc - po prostu, jeśli okazji do "prywatnych" zdjęć nie będzie - nie mam problemu, żeby z nich zrezygnować w całości. 

A tak jak dziś np, to telefon leżał w torbie na brzegu, a ja właściwie nie wychodziłem z jeziora, aż do zbierania się z plaży - więc temat w dniu dzisiejszym ominął mnie (nas - bo akurat moje dzieciaki i żona lubią sobie popozować i potem się na takich zdjęciach oglądać) zupełnie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
walt

To jeszcze dodam swoje trzy grosze.

Fotografowanie we własnym gronie - jak najbardziej, ale z głową. To znaczy nie strzelanie fotek wokoło, gdzie popadnie, bo nie każdy chce być bohaterem drugiego planu. Ja bym nie chciał.

Chodzenie z telefonem i fotografowanie, czy filmowanie - zdecydowanie nie!

Fotografowanie zza parawanu "na surykatkę" - zdecydowanie nie!

Fotografowanie z drona - zdecydowanie nie!

Pływanie wzdłuż plaży i kręcenie filmów - zdecydowanie nie!

Sam lubię robić zdjęcia ze swoich wojaży, ale na plaże nie chodzę z aparatem, bo nie jest to moim celem. Robienie zdjęć obcym osobom bez ich wiedzy i zgody uważam za naganne. I nie ma tu większego znaczenia, czy jest taka osoba ubrana od stóp do głów, czy kompletnie rozebrana. To styl paparazzi.

Robiąc zdjęcia krajobrazu, architektury, fauny, czy flory, zwracam uwagę, aby osoby postronne nie wchodziły mi w kadr. Czasami trwa to wieki, ale próbuję być cierpliwy. Ja również staram się nie przeszkadzać innym fotografującym.

Ale wracając do tematu...

Nie chciałbym zastać uwiecznionym na plaży mimowolnie, a tym bardziej celowo w stroju organizacyjnym. Nigdy nie wiadomo, gdzie taki materiał trafi. Niektóre osoby z którymi pracuję nie akceptują golasów i tego stylu życia. A komfort w pracy jest ważną kwestią. Więc szanujmy się nawzajem.

  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
JJH
Napisano (edytowane)
17 minut temu, walt napisał:

 Nigdy nie wiadomo, gdzie taki materiał trafi. Niektóre osoby z którymi pracuję nie akceptują golasów i tego stylu życia. A komfort w pracy jest ważną kwestią. Więc szanujmy się nawzajem.

Tu się zgadzam całkowicie, natomiast pozostaje kwestia: w jaki sposób oddać na fotografii jak najwierniej nastrój i atmosferę plaż N gdy brak na zdjęciu tłumów zadowolonych naturystów??? A dla wszystkich widok zadowolonych naturystów, miłej atmosfery na plaży,  to też część propagowania naturyzmu wśród ludu pracującego miast i wsi ;)

:think:

Edytowane przez JJH

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Devan
1 godzinę temu, JJH napisał:

w jaki sposób oddać na fotografii jak najwierniej nastrój i atmosferę plaż N gdy brak na zdjęciu tłumów zadowolonych naturystów??? A dla wszystkich widok zadowolonych naturystów, miłej atmosfery na plaży,  to też część propagowania naturyzmu wśród ludu pracującego miast i wsi ;)

To nie "oddawać nastroju i atmosfery", proste. Sfotografować siebie (jak ktoś ma takie parcie na szkło...), drzewka, kwiatki, jezioro, morze itp. itd., a nie nagich ludzi. Jak wspomniał wyżej @freeman79, na fotografowanie nagich ludzi bez ich zgody jest paragraf w polskim prawie.

 
dodane 2 minuty później:
 
1 godzinę temu, JJH napisał:

to też część propagowania naturyzmu

Akurat zdjęcia z plaży N to propagują jedynie coraz więcej niezdrowych zainteresowań nagością i coraz więcej zboków z aparatami i kamerami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
JJH
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, Devan napisał:

Akurat zdjęcia z plaży N to propagują jedynie coraz więcej niezdrowych zainteresowań nagością i coraz więcej zboków z aparatami i kamerami.

Mam inne zdanie na ten temat. Ładne zdjęcia z plaż N propagują w ogromnej mierze naturyzm a nie JEDYNIE niezdrowe zainteresowania nagością. Osoby ze zwichrowaną psychą wszędzie dostrzegą erotykę i tylko erotykę. Ale... normalność ma ulegać zwichrowanym umysłom i się kryć z pięknem?

 

Wymuchujecie mi tu przed nosem paragrafem jakbym to ja robił zdjęcia na plażach N - nie robię zdjęć i nie mam zamiaru robić ich komukolwiek bez jego zgody. Ale proszę zatem podać tu ten paragraf z polskiego prawa.

Edytowane przez JJH
  • Punkcik 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Devan

Z kodeksu karnego:

Cytuj

Art. 191a. § 1. Kto utrwala wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej, używając w tym celu wobec niej przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu, albo wizerunek nagiej osoby lub osoby w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody rozpowszechnia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
JJH

Super. 

Bardzo dziękuję ☺ @Devan 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
cherrybike

Oczywiście paragraf istnieje jednak pozostaje jeszcze sprawa interpretacji przez sąd. Co innego robić zdjęcie osoby, która dobrowolnie rozbiera się w miejscu publicznym zdając sobie sprawę, że będą ją oglądać inni ludzie ,a co innego zrobić zdjęcie z ukrycia nagiej osoby w domowym zaciszu.

Jak myślicie, dlaczego senator Jackowski nie oddał sprawy do sądu? Przecież politycy lubują się w procesach sądowych.

Dla niezorientowanych: https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/jackowski-blysnal-nad-baltykiem-naga-prawda-o-senatorze-pis-aa-NY14-xR2E-QCWT.html

 

  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Devan
7 godzin temu, cherrybike napisał:

zdając sobie sprawę, że będą ją oglądać inni ludzie

Niby tak, ale  ja dostrzegam jednak różnicę między oglądaniem a fotografowaniem.

 
dodane 3 minuty później:
 
7 godzin temu, cherrybike napisał:

Jak myślicie, dlaczego senator Jackowski nie oddał sprawy do sądu? Przecież politycy lubują się w procesach sądowych.

Nie wiem. Według prawa, mógłby. Może nie za samo fotografowanie (choć to też nosi znamiona podstępu), ale już za rozpowszechnianie jego wizerunku nago bez jego zgody na pewno.

  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
RobThorn

Wiecie co, ta panika przed znalezieniem się nago na czyichś zdjęciach jest zastanawiająca. Jasne, jeśli ktoś, w szczególności tekstylna, ciekawska osoba przychodzi z aparatem fotograficznym i traktuje nas jak małpki w zoo to jest to ewidentne pogwałcenie kultury ze strony takiej osoby. Z drugiej strony, jeśli ja się przypadkiem znajdę na czycihś zdjęciach, niech je robią inni naturyści, kulturalni tekstylni-turyści - ciekawi świata, w tym naturyzmu, no to...? Jak zwiedzam starówki europejskich miast to jestem na setkach czyichś zdjęć..przypadkiem. 

Tak, tu jest różnica...na plaży jestem nago. I chyba powinienem zadać sobie pytanie - czy ja się wstydzę być naturystą? Czy uważam, że robię coś złego będąc nagim w miejscu do tego stworzonym? Czy uważam, że bycie "przyłapanym" na naturystycznym wypoczynku to powód do obciachu? No chyba nie... a może ja nawet chcę promować naturyzm (nie nachalnie, okazjaonalnie)? Nie mam prawa mówić innym jaki mają mieć stosunek do swojego naturyzmu - bo to jest każdego prywatna sprawa. Ale ja osobiście nie będę się tego wstydził, że jestem naturstą i nie uważam żeby naturyzm był powodem do wstydu. Więc jeśli znajdę się przypadkiem czyjejś focie...wybaczcie, ale są poważniejsze sprawy :)

 

 

  • Fajne 1
  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
JJH
1 godzinę temu, RobThorn napisał:

Czy uważam, że robię coś złego będąc nagim w miejscu do tego stworzonym? Czy uważam, że bycie "przyłapanym" na naturystycznym wypoczynku to powód do obciachu? No chyba nie... a może ja nawet chcę promować naturyzm (nie nachalnie, okazjaonalnie)?

O to to! Całkowicie się zgadzam z Przedmówcą. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
RobThorn
14 minut temu, JJH napisał:

O to to! Całkowicie się zgadzam z Przedmówcą. 

Dziękuję :)

 

Opinia publiczna, szkoła, praca, sąsiedzi, znajomi, rodzina, lepiej mieć spokój, lepiej mieć komfort, lepiej nie prowokować....serio? :) Powyburzałem mentalne mury i jestem przez to szczęśliwszy :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Devan
Napisano (edytowane)

Ja akurat unikam bycia na jakichkolwiek zdjęciach w ogóle, również, gdy jestem ubrany, tak więc

2 godziny temu, RobThorn napisał:

Jak zwiedzam starówki europejskich miast to

usilnie się staram by nie być na czyichkolwiek zdjęciach i zwracam uwagę na wszelkie ewentualnie wycelowane w moją stronę aparaty i telefony, uciekając z ich pola rażenia.

 

2 godziny temu, RobThorn napisał:

Z drugiej strony, jeśli ja się przypadkiem znajdę na czycihś zdjęciach, niech je robią inni naturyści, kulturalni tekstylni-turyści - ciekawi świata, w tym naturyzmu, no to...

...trzeba przejrzeć internety, czy przypadkiem nikt tego nie opublikował. Jeśli opublikował, to, jeśli możliwe, najpierw starać się załatwić sprawę polubownie i poprosić sprawcę o ich usunięcie, a jeśli nie jest możliwe lub nie poskutkuje, składać doniesienie o popełnieniu przestępstwa :rtfm: Przynajmniej ja takie działania bym podjął w razie "w".

Edytowane przez Devan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
RobThorn
Napisano (edytowane)
31 minut temu, Devan napisał:

Ja akurat unikam bycia na jakichkolwiek zdjęciach w ogóle, również, gdy jestem ubrany, tak więc

usilnie się staram by nie być na czyichkolwiek zdjęciach i zwracam uwagę na wszelkie ewentualnie wycelowane w moją stronę aparaty i telefony, uciekając z ich pola rażenia.

 

...trzeba przejrzeć internety, czy przypadkiem nikt tego nie opublikował. Jeśli opublikował, to, jeśli możliwe, najpierw starać się załatwić sprawę polubownie i poprosić sprawcę o ich usunięcie, a jeśli nie jest możliwe lub nie poskutkuje, składać doniesienie o popełnieniu przestępstwa :rtfm: Przynajmniej ja takie działania bym podjął w razie "w".

Ja też się staram nie być na zdjęciach innych turystów, jeśli mam taką możliwość. Stopień determinacji w niebyciu na zdjęciu zależy to też od moich przewidywań co do intencji zdjęcia. Osobiście im mam mniej ludzi w kadrze tym lepiej, szczególnie, że moim zdaniem zabytki ładniej prezentują się bez tłumów.

 

Doniesienie...wiesz co Devan, nie wiem czy by mi się chciało. Może by mi się zachciało jakby to była faktycznie strona "red".

Oczywiście Ty miałbyś prawo podjąć takie działania. Każdy powinien mieć takie prawo. Tak jak każdy ma prawo mieć gdzieś czy go fotografują czy nie.

 

Ja jak dotąd nigdy nie miałem ze sobą ani aparatu, ani kamery na plaży. 

 

Edytowane przez RobThorn

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
JJH
Godzinę temu, RobThorn napisał:

 Powyburzałem mentalne mury i jestem przez to szczęśliwszy :)

Widzę, że Krzyżacy są jednak jednomyślni :ok:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
a&b8376

Będąc naturystami,nie zaprzątamy sobie głowy,czy ktoś przez przypadek nie uchwyci nas na swojej fotce,tak spędzamy wolny czas i się tego nie wstydzimy. Co innego gdy ktoś robi zdj. z ukrycia,w innych celach wtedy reagujemy i każdy z nas powinien reagować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
RobThorn
Napisano (edytowane)
26 minut temu, a&b8376 napisał:

Będąc naturystami,nie zaprzątamy sobie głowy,czy ktoś przez przypadek nie uchwyci nas na swojej fotce,tak spędzamy wolny czas i się tego nie wstydzimy. Co innego gdy ktoś robi zdj. z ukrycia,w innych celach wtedy reagujemy i każdy z nas powinien reagować.

W mojej ocenie jak najbardziej zdrowe podejście.

A czy każdy powinien reagować? Ja bym tu decyzję pozostawił każdemu indywidualnie.

Ja bym zapytał, kiedy należy reagować? Bo gdyby do mnie podjechał jakiś spacerowicz i bez żadnego słowa wypaliłby mi aparatem w twarz, kroczę czy cokolwiek z odległości, powiedzmy 5 metrów no to bym zareagował (tak samo na ławce w parku). A w ubiegłym roku młoda, skromnie wyglądająca i delikatnie krocząca pani (niby) robiła zdjecie tablicy informującej o N plaży, podczas gdy ja biegałem wzdłuż morza w jedną i drugą (na plaży było dwóch nagusów, w tym ja) to ...niech się cieszy, że ma pamiątkę, i to z "prawdziwym" naturystą w tle (zapewne) i zapewne tyłem :grin:

A tak zupełnie na poważnie - naprawdę miałem robić cyrk? Żeby jeszcze było o co...

Edytowane przez RobThorn

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Ważny komunikat

Korzystając z tego portalu, akceptujesz nasze Warunki użytkowania.