Skocz do treści

Witamy na forum NNS

Zrób coś sensownego

To My

Czy naturyzm jest grzechem?

Rekomendowane posty

To My

Przeglądając neta znalazłem taki to artykuł. Tak wiem, że sprzed 10 lat, ale kościół jest wieczny i zmiany mentalne zachodzą w nim powoli, więc stanowisko w tej sprawie niewiele się zmieniło, o ile oczywiście przyjmiemy, że piszący to ksiądz wyrażał zdanie całego kościoła.

http://www.kosciol.pl/article.php/naturyzm

Ciekawe czy znacie jakiś księży i czy oni przedstawiają podobny punkt widzenia?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
cicero

Jezeli ktoś chciałby szukać odpowiedzi na to, czy naturyzm jest grzechem czy nie, to zachęcałbym raczej do lektury tego tekstu:

http://www.fbiblos.org/Ewangeliarz/WedługEwangelii/EwangeliawedługśwMarka/tabid/81/idkom/489/Default.aspx

Wypowiadającym sie w artykule duchownym, a zwłaszcza księdzu, poleciłbym jeden fragment z tego omówienia:

" Faryzeusze wierzą w Boga, lecz sami ustalają normy wykonywania Prawa, wszyscy powinni robić to co oni i tyle razy co oni, a oni czynią to po to, aby ludzie ich podziwiali, chwalili. Z ich uczynków nie wypływa jednak to, co powinno wyrastać w życiu człowieka wierzącego a więc: serce, twórcze myślenie, uczucia i pragnienia podobające się Bogu.

Uczniowie już rozumieją, że prawdziwa pobożność nie polega na tym co nakazują faryzeusze, lecz na wewnętrznej przemianie."

  • Punkcik 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
aszu66

Artykuł wskazany przez @To My - bardzo ciekawy i skłaniający do przemyśleń.

Szczególnie polecam obszerne komentarze zamieszczone tam przez osobę podpisującą się jako Fryderyk.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mi.chal

Ta dyskusja jest powielaniem tego co zostało już tutaj na forum umieszczone w temacie

http://naturyzm.info.pl/forum/index.php?/topic/8851-wp%C5%82yw-historii-religii-a-naturyzm/

Nakman, forumowy największy znawca Biblii (i piszę to bez cienia ironii bo naprawdę najbardziej zna Biblię) wielokrotnie wskazywał fragmenty z tej księgi, że Biblia w żadnym wypadku nie może stanowić podstawy to uznania naturyzmu za grzech.

KK nigdy się oficjalnie nie wypowiedział na temat naturyzmu. Zatem pojedyncza wypowiedź jakiegoś księdza (jaka by ona nie była) to jest jego opinia. A nie opinia KK.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
To My
komentarze zamieszczone tam przez osobę podpisującą się jako Fryderyk.
Owszem, ciekawe, ale to był głos wołającego na puszczy. No ale to specyfika tamtego portalu, więc nic dziwnego.
Zatem pojedyncza wypowiedź jakiegoś księdza (jaka by ona nie była) to jest jego opinia
Teoretycznie tak, ale boję się że niestety to nie opinia tego tylko jednego księdza. Ale nie w reprezentatywności problem, tylko w argumentacji, przez niego użytej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
michal-henryk

Za stanowisko KK należy uznać to, co powie biskup, albo papież. Jeśli papież się nie wypowie, a nie pojawiają się sprzeczne opinie 2 biskupów, to słowo biskupa jest stanowiskiem KK. Z tego co wiem, to naturyzm nie jest grzechem. Grzechem może być praktykowanie naturyzmu poza oficjalnymi plażami (łamanie prawa krajowego oraz ryzyko, że zobaczy nas ktoś, kto nie ma ochoty oglądać golizny - grzech zgorszenia).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
greg4791

Jest taka sentencja nie wiem skąd ale uważam że dla zdrowej psychiki jest zasadna:

A brzmi tak :

"Lepiej grzeszyć i żałować niż żałować że się nie grzeszyło".

A tak na poważnie. Na którymś z kanałów Disccowe...y widziałem migawkę gdzie normalnie w środku naturystycznym w USA był kościół a pastor i wierni odprawiali mszę nago.

Można :) i tyle w temacie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
fantom27
pastor

hm...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
greg4791

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
fantom27

Tak się tylko zastanawiałem, czy ów pastor jest księdzem, o którego chodzi w temacie...  :grin:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
lemoi
A tak na poważnie. Na którymś z kanałów Disccowe...y widziałem migawkę gdzie normalnie w środku naturystycznym w USA był kościół a pastor i wierni odprawiali mszę nago.

W Ameryce to się wszystko znajdzie...

Wracając do głównego wątku: w dobrze rozumianych zasadach naturyzmu nie widzę sprzeczności z nauką Kościoła. Powiedziałbym, że mój "naturyzm saunowy" (bo taki głównie uprawiam) idzie wręcz w parze z lepszym przyswojeniem katolickiej etyki seksualnej, małżeńskiej, i w ogóle z konserwatyzmem w różnych sprawach. Ale będę musiał przestać, jeśli bym zaczął taką sprzeczność widzieć.

Artykuł wskazany przez @To My - bardzo ciekawy i skłaniający do przemyśleń.

Szczególnie polecam obszerne komentarze zamieszczone tam przez osobę podpisującą się jako Fryderyk.

Rzeczywiście najlepsze komentarze. Jezuita z Opoki dobrze mówi, ale "przydałaby się" też podobna wypowiedź kogoś z mniej liberalnego zgromadzenia.

Ważne jest więc na pewno szukanie prawdy, no i patrzenie, jak co funkcjonuje w praktyce.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nakman
http://www.kosciol.p...le.php/naturyzm



Ciekawe czy znacie jakiś księży i czy oni przedstawiają podobny punkt widzenia?

Fragment tego artykułu jak i wiele z poruszanych tu zagadnień było już omawianych w temacie "Kościół a naturyzm", gdzie min. i ja szeroko tam się wypowiadałem. Można odszukać sobie ten temat i poszerzyć wiedzę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
superzzz
Dnia 1/9/2017 o 16:58, michal-henryk napisał:

Za stanowisko KK należy uznać to, co powie biskup, albo papież. Jeśli papież się nie wypowie, a nie pojawiają się sprzeczne opinie 2 biskupów, to słowo biskupa jest stanowiskiem KK. 

Papież Jan Paweł 2 wypowiadał się na ten temat w jednej ze swych publikacji.

 

Link dla osób znających język angielski.

http://www.traditioninaction.org/ProgressivistDoc/A_007_WojtylaNudism.htm

 

W skrócie, jeśli ktoś nie ma złych intencji, nie robi nic złego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mironas
Napisano (edytowane)

Jak ja się cieszę, że jestem ateistą i nie muszę się zastanawiać nad takimi kwestiami. Wystarczy, że we własnym sumieniu dochodzę do wniosku, że to co robię, nie szkodzi ani mnie, ani innym ludziom, więc mogę to robić.

 

A już teza tego księdza, że naturyzm jest sprzeczny z naturą... Pozostawię bez komentarza.

Edytowane przez mironas
  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Adam_G
Dnia 26.02.2018 o 10:25, mironas napisał:

Wystarczy, że we własnym sumieniu dochodzę do wniosku, że to co robię, nie szkodzi ani mnie, ani innym ludziom, więc mogę to robić.

Bardzo ładnie powiedziane. Przekładając na język katolicki: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.

 

Już na tym forum chyba pisałem: znałem jednego księdza, bardzo zresztą i inteligentnego, i sympatycznego. Na urlopie lubił wypoczywać na słoneczku. Okazało się, że najlepiej jest, gdy opala się "normalnie", na plaży N. Na tekstylnych zdarzało się, że jakaś "dewotka" (płci zresztą dowolnej) zobaczyła go i próbowała robić aferę.

Jeszcze jedno: jakiś czas temu w Częstochowie w domu pielgrzyma z braku miejsc zdarzało się, że szło się do pierwszej-lepszej toalety, bez względu na płeć. Nikomu to nie przeszkadzało. Poza tym (zwłaszcza na wyjazdach/pielgrzymkach oazowych lub studenckich) analogiczna zasada była pod prysznicami. Też nikomu to nie przeszkadzało.

Ale to było jakieś 20, może 30 lat temu. Teraz być może już by to nie przeszło.

 

Według wiary katolickiej zgrzeszyć (nawet ciężko) można nawet w myślach - ważne są intencje. Jeśli ktoś idzie na saunę czy naszą plaże w celach przyrodniczo-poznawczych inaczej :blush::szok::facepalm: - to może to być grzech. Natomiast, jeśli idzie we właściwym celu (np. wystawić się na słoneczko) i jako rodzaj stroju traktuje brak stroju - a w zasadzie dla niego strój nie odgrywa w tym żadnej istotnej roli - to wszystko jest OK.

 

Bodajże Wojtek Cejrowski swego czasu opowiadał o swoim znajomym księdzu gdzieś w Ameryce Południowej: dopiero, gdy odprawiał mszę św. mając na sobie tylko samą stułę, zaczynali przychodzić tubylcy.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
madgars
11 godzin temu, Adam_G napisał:

Bodajże Wojtek Cejrowski swego czasu opowiadał o swoim znajomym księdzu gdzieś w Ameryce Południowej: dopiero, gdy odprawiał mszę św. mając na sobie tylko samą stułę, zaczynali przychodzić tubylcy.

 

Pozwolę sobie rozwinąć nieco temat.  Rzeczywiście, Wojtek Cejrowski w jednej ze swoich książek opisał taką sytuację. Wytłumaczeniem tego jest to, że Indianie z Amazonii, gdy mają jakiś problem ze skórą: grzybicę, blizny, ropiejące rany, to się tego wstydzą i to starają się to ukryć, zasłaniając czym się da. W zdrowym nagim ciele nie widzą niczego wstydliwego.

 

Można sobie wyobrazić co pomyśleli Indianie na widok księdza okrytego ornatami od stup do głów: grzyb, ropa,  liszaje i nie wiadomo co jeszcze... I niby ten człowiek ma służyć Bogu. A gdy staną nagi, no to zupełnie co innego.

 

Ot, różnice kulturowe...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Adam_G
6 minut temu, madgars napisał:

 

Pozwolę sobie rozwinąć nieco temat.  Rzeczywiście, Wojtek Cejrowski w jednej ze swoich książek opisał taką sytuację. Wytłumaczeniem tego jest to, że Indianie z Amazonii, gdy mają jakiś problem ze skórą: grzybicę, blizny, ropiejące rany, to się tego wstydzą i to starają się to ukryć, zasłaniając czym się da. W zdrowym nagim ciele nie widzą niczego wstydliwego.

 

Można sobie wyobrazić co pomyśleli Indianie na widok księdza okrytego ornatami od stup do głów: grzyb, ropa,  liszaje i nie wiadomo co jeszcze... I niby ten człowiek ma służyć Bogu. A gdy staną nagi, no to zupełnie co innego.

Zgadza się, tak to było opisane.

Ale mnie chodziło o inny aspekt: "wiktoriański" ksiądz nie paradowałby bez kalesonów ;)

 

6 minut temu, madgars napisał:

Ot, różnice kulturowe...

Różnic było sporo, jeszcze nieco pozostało.

W niektórych kulturach nadal biały kolor to kolor żałoby lub śmierci.

U ludów mongolskich należy do jurty wchodzić w nakryciu głowy.

W rejonach wietnamskich jeszcze niedawno "karmiono" zmarłych, uczty z ich udziałem trwały czasem po kilkanaście dni.

Lewa ręka w Indiach jest "zakazana".

Jeszcze całkiem niedawno w Japonii kobieta mogła chodzić nago - było to niejako "lekkie wykroczenie". Ale pokazanie się z gołymi stopami było traktowane na równi z deprawacją nieletnich. Zresztą to był kraj swego czasu dość specyficzny, np. szczytem elegancji było malowanie zębów na czarno, natomiast człowiek [pardon] gdzie stał, tam srał - i to w sensie dosłownym, jak kury.

Takich przykładów można podawać dziesiątki, ale to już było by nie na temat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
skiner1963

Myślę, ze gdyby Bozia wstydziła się swojego dzieła, to już w trakcie tworzenia wyposażyła by nas w fartuszki dla okrycia nieprzyzwoitości wszelakiej:hmm:Reszta to różnego rodzaju naleciało

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
skiner1963
Napisano (edytowane)

Przepraszam za powyższe, ale miełem małe problemy i nie mogłem dokończyć wpisu. W powyższym poście chodziło mi o wpływ klimatu i uwarunkowania kulturowe w podejściu do nagości, co zapewne nie jest czymś odkrywczym.  Moim zdaniem warto zadać sobie natomiast pytanie, czy naprawdę potrzeba nam tu odpowiedzi, czy naturyzm jest grzechem. W czasach gdzie matka karmiąca piersią to obrzydlistwo, nagość na obrazach mistrzów to pornografia a idiotka wycinająca sobie żebra i deformująca usta dla tzw kosmetyki estetycznej jest gwiazdą i celebrytką, wszystko może być wypaczone i wszystko może być grzechem, bo gdzie rozum śpi, tam budzą się demony.

Edytowane przez skiner1963
  • Fajne 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nakman
Dnia 22.02.2018 o 00:14, superzzz napisał:

Papież Jan Paweł 2 wypowiadał się na ten temat w jednej ze swych publikacji.

 

Link dla osób znających język angielski.

http://www.traditioninaction.org/ProgressivistDoc/A_007_WojtylaNudism.htm

 

Nie trzeba wyważać otwartych drzwi, ten fragment pochodzi z książki Karola Wojtyły (bo wtedy nie był jeszcze papieżem) pt. Miłość i odpowiedzialność s.126-128

http://fatimska.wloclawek.pl/pliks/Karol Wojtyla - Milosc i odpowiedzialnosc.pdf

Na stronie angielskiej autor błędnie sugeruje, jakoby w tych słowach K Wojtyła uzasadniał nudyzm, ale on nie pisze na temat nudyzmu, tylko ogólnie na różne tematy związane z seksualnością człowieka.

Karol Wojtyła podaje szereg bardzo interesujących myśli i analiz ludzkich zachowań.

Generalnie chodzi o to, że jak słusznie pisze  - nagość w niektórych przypadkach i okolicznościach ( np. u ludów amazońskich, u lekarza ...) nie musi oznaczać bezwstydu, jeśli intencją tej nagości nie jest wywołanie pożądania u innej osoby. Nagie ciało samo w sobie nie jest nieczyste, nawet sama zmysłowość, która budzi się w nas, gdy patrzymy na czyjeś nagie ciało, też nie musi być nieczysta, bo jest wrodzona. Ale potrzeba dużego wysiłku wewnętrznego aby w takiej sytuacji nie patrzeć na człowieka jak na obiekt seksualny lecz jako na osobę ludzką, posiadającą osobowość i godną szacunku. Jeśli jednak ktoś nie powstrzymuje tego odruchu i czyni z osoby nagiej obiekt pożądania, (nawet w myślach), to tylko on dopuszcza się czynu nieczystego (grzechu) a niekoniecznie ta naga osoba.

Książka ta bynajmniej nie broni naturyzmu czy nagości publicznej np. w saunie wprost, ale moim zdaniem zawarte w niej cenne myśli mogą z powodzeniem być wykorzystane do uzasadnienia tezy, że naturyzm nie jest grzechem (niemoralnością), jeśli nagość występująca w tym zjawisku nie wiąże się z zachowaniami seksualnymi.

  • Punkcik 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
NaturystaBydgoszcz
Napisano (edytowane)

Hahahahahaha nie no...Nie powalajcie na kolana. Grzech straszliwy trzeba się biczować i iść na pielgrzymkę do Rzymu na kolanach buhahahaha

i trzeba ubrać się w wór pokutny i powiesić sobie na szyi pochwę od miecza jak Jurand ze Spychowa hahahahaha

Edytowane przez NaturystaBydgoszcz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Sunlover

HAHAHAHAHAHA ale śmiesznie faktycznie! HAHAHAHAHAHA

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
a&b8376

Na szczęście jestem ateistą,ale skoro Biblia nie zabrania dla wierzących a z Bogiem raczej sobie nie porozmawiacie za życia waszego wierzący to grzechu nie ma. Mam natomiast dobrego kolegę księdza i to co on wyprawia na wspólnych spotkaniach i wyjazdach, bo pewnie o większości nie wiem , jak nie ma go z nami to grzech za grzechem.Więc dla tych niewierzących jak ja z rodziną grzechu nie ma bo nie ma tego całego cyrku z wiarą. Dla tych wierzących to jednak podpierać się Biblią i jeżeli księża tak się zachowują, to albo główny jest luzakiem i ma gdzieś swoją stajenkę,albo wam wierzący zrobi jesień średniowiecza na sądzie ostatecznym za latanie nago po plaży i w saunach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Bogusław

po pierwsze człowiek urodził się nago a nie w ubraniu  a po drugie to  biblia  prawdopodobnie jest fałszywa  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nakman

To, że człowiek (dziecko) rodzi się nago, nie jest argumentem na rzecz naturyzmu. Podobnie Biblia, która dla mnie  jest jak najbardziej prawdziwa nie popiera ani też nie potępia naturyzmu.

Broniąc naturyzmu, używajmy poważnych argumentów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Ważny komunikat

Korzystając z tego portalu, akceptujesz nasze Warunki użytkowania.