Skocz do treści

Witamy na forum NNS

Zrób coś sensownego

To My

Czy naturyzm jest grzechem?

Rekomendowane posty

Bogusław

czytałem stary testament i wiem co tam pisze , w raju nie chodzili w ubraniu  ludzie ubrali się dopiero gdy zgrzeszyli , a co do prawdziwości Biblii . to czy człowiek jest bardziej miłosierny niż sam Bóg bo karą za grzech jest śmierć .  może nowy testament jest bardziej prawdziwy niż stary 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mironas
Dnia 14.03.2018 o 18:59, Nakman napisał:

Biblia, [...] nie popiera ani też nie potępia naturyzmu.

Czy ja wiem...

Kpł. 18, 6-18

Nikt z was nie będzie się zbliżał do ciała swojego krewnego, aby odsłonić jego nagość. Ja jestem Pan!  Nie będziesz odsłaniać nagości swojego ojca lub nagości swojej matki. Jest ona twoją matką - nie będziesz odsłaniać jej nagości. Nie będziesz odsłaniać nagości swojej macochy, bo to jest nagość twojego ojca. Nie będziesz odsłaniać nagości swojej siostry, córki twojego ojca lub córki twojej matki, bez względu na to, czy urodziła się w domu, czy na zewnątrz. Nie będziesz odsłaniać nagości córki twojego syna lub córki twojej córki, bo są one twoją nagością. Nie będziesz odsłaniać nagości córki żony twojego ojca, bo jest ona dzieckiem twojego ojca, jest twoją siostrą. Nie będziesz odsłaniać nagości siostry swojego ojca, bo ona jest krewną twojego ojca. Nie będziesz odsłaniać nagości siostry swojej matki, bo jest ona krewną twojej matki. Nie będziesz odsłaniać nagości brata swojego ojca: nie będziesz się zbliżał do jego żony, bo jest ona twoją ciotką. Nie będziesz odsłaniać nagości swojej synowej, bo jest ona żoną twojego syna, nie będziesz odsłaniać jej nagości. Nie będziesz odsłaniać nagości swojej bratowej, jest to nagość twojego brata. Nie będziesz odsłaniać nagości kobiety i jej córki. Nie będziesz brał córki jej syna ani córki jej córki, aby odsłonić jej nagość, bo są one jej ciałem. Byłaby to rozpusta! Nie będziesz brał kobiety razem z jej siostrą, aby odsłonić jej nagość za życia tamtej, byłoby to sposobnością do niezgody. 

 

Chociaż powyższy fragment można rozumieć jako zakaz obnażania innych osób bez ich zgody (z czym jak najbardziej się zgadzam). Nie ma tutaj zakazu pokazywania własnej nagości.

 

Dnia 12.03.2018 o 23:09, a&b8376 napisał:

Na szczęście jestem ateistą

Dzięki Bogu, ja też ;)

 

Dla mnie Biblia nie jest słowem Boga, ale raczej zapisem zasad moralnych obowiązujących kilka tysięcy lat temu, pośród ludu żyjącego daleko stąd, posiadającego inną kulturę i inne uwarunkowania społeczne. W tamtych czasach nie istniało coś takiego jak świeckie prawo, albo zasady moralne inne niż "pochodzące od boga". Jeśli ktoś chciał ustanowić jakieś nowe prawo, nową obowiązująca zasadę - to wkładał ją w usta Boga.

Nie widzę powodu, aby dzisiaj kierować się w życiu zasadami które obowiązywały "dawno, dawno temu, w odległej galaktyce".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
aziza
2 godziny temu, mironas napisał:
Dnia 12.03.2018 o 23:09, a&b8376 napisał:

Na szczęście jestem ateistą

Dzięki Bogu, ja też ;)

No tak, tylko chyba nie o tym jest temat. Pytanie sensowne (część odpowiedzi też), ale nie zadane po to, żeby wykazywać wyższość niewierzących nad wierzącymi (bądź odwrotnie), tylko po to, żeby spróbować rozwiać wątpliwości (bądź je potwierdzić ;) )tych drugich, dla których kategorie grzechu i wiary są istotne. No chyba, że nie do końca rozumiem...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
mironas
48 minut temu, aziza napisał:

No tak, tylko chyba nie o tym jest temat. Pytanie sensowne (część odpowiedzi też), ale nie zadane po to, żeby wykazywać wyższość niewierzących nad wierzącymi (bądź odwrotnie), tylko po to, żeby spróbować rozwiać wątpliwości (bądź je potwierdzić ;) )tych drugich, dla których kategorie grzechu i wiary są istotne. No chyba, że nie do końca rozumiem...

Całość mojej wypowiedzi jest na temat, a żaden jej fragment nie miał sugerować (i chyba nie sugeruje), że jakaś postawa względem wiary jest lepsza od innej postawy.

Część mojej wypowiedzi jest podana z punktu widzenia ateisty. Dlatego na początku wyraźnie to zaznaczyłem. A że użyłem żartobliwej formy "dzięki Bogu jestem ateistą" - chyba nie powinno nikogo obrażać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
aziza

Nie, nie, pewnie, że nie obraża...(tak myślę przynajmniej). Tylko kilka wątków jest już takich, że nie pomagają wierzącym zorientować się w temacie, a pewnie o to pytającym chodzi :lol:. Jasne jest, że jeżeli dla kogoś nie istnieje kategoria grzechu (oczywiście ma do tego pełne prawo), to i naturyzm nie będzie ujmowany w tej perspektywie... więc i pytającym niewiele pomoże.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nakman
Dnia 19.03.2018 o 09:37, mironas napisał:

Kpł. 18, 6-18

Nikt z was nie będzie się zbliżał do ciała swojego krewnego, aby odsłonić jego nagość. Ja jestem Pan!  Nie będziesz odsłaniać nagości swojego ojca lub nagości swojej matki. Jest ona twoją matką - nie będziesz odsłaniać jej nagości. Nie będziesz odsłaniać nagości swojej macochy, bo to jest nagość twojego ojca. Nie będziesz odsłaniać nagości swojej siostry, córki twojego ojca lub córki twojej matki, bez względu na to, czy urodziła się w domu, czy na zewnątrz. Nie będziesz odsłaniać nagości córki twojego syna lub córki twojej córki, bo są one twoją nagością. Nie będziesz odsłaniać nagości córki żony twojego ojca...

Tu zupełnie chodzi o coś innego.

Już kiedyś na ten temat pisałem w innym wątku.  Odsłanianie nagości w specyfice języka hebrajskiego w tym kontekście zawsze oznacza obcowanie płciowe. Dlatego np. jest napisane, że nie wolno "odsłaniać nagości", czyli współżyć z żoną swojego brata dopóki on żyje. Po śmierci brata można było poślubić żonę brata, czyli odsłonić jej nagość, co było w zwyczaju.

Oczywiście, jeśli samemu nie miało się żony. Traktowanie "odsłaniania nagości" w sposób dosłowny jest niezrozumieniem przekazu Biblii. Oznaczałoby to, że Bóg się pomylił, nazywając nagą parę -bardzo dobrym stworzeniem. Nie można byłoby pielęgnować obłożnie chorej matki, siostry itd. Przepis o odsłanianiu nagości jak warto zauważyć dotyczył kobiet, nie mówi się o odsłanianiu nagości mężczyzn, co potwierdza że nie chodzi o dosłowną nagość ale o obcowanie płciowe. Facet brał sobie żonę i tyle. Kobiety były podporządkowane (patriarchat). Ludzie w czasach biblijnych kąpali się nago, nie było strojów kąpielowych, zawody sportowe odbywały się nago, nagość była czymś bardziej naturalnym niż dziś.

Fragment ten zatem nie ma nic wspólnego z naturyzmem a nawet nagością jako taką.

  • Punkcik 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Sunlover

Może ustalmy już że sama nagość nie jest grzechem i na tym zakończmy wątek?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Andrzej3215

Dokladnie :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Nakman
13 godzin temu, Sunlover napisał:

Może ustalmy już że sama nagość nie jest grzechem i na tym zakończmy wątek?

Tylko, że tematem nie jest to, czy nagość jest grzechem, tylko czy naturyzm nim jest. Tego, że nagość w pewnych okolicznościach nie jest grzechem, nikt nie kwestionuje. Problem dotyczy jednak naturyzmu, czyli nagości publicznej i tu są zasadnicze rozbieżności. Z uwagi na fakt, że większość Polaków określa się jako wierzący, sprawa jest dość istotna, gdyż brak jasnego przekonania, że naturyzm nie jest grzechem, prowadzi do patrzenia na naturystów jak na grzeszników, zboczeńców czy bezbożników. Dlatego wszelkie argumenty mają sens w edukowaniu "owieczek", które odważą się myśleć samodzielnie a nie konsumować papkę podaną im do wierzenia na tacy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
bogusz.

Temat nieskończony, ani nie do rozstrzygnięcia.Pisząc najprościej:dla jednych jest grzechem, dla innych nie (nie mylić z Grzechem-Grzegorzem).Zależy od wielu uwarunkowań: wiary, wychowania, a nawet poczuciu piękna, gustu itd. Kogo miał na myśli zakładający ten wątek,  jako tego, który rozsądzi mądrze, a jego decyzja będzie jedyna i ostateczna dla wszystkich ? Uważam temat, za kolejny do

"nieskończonej" dyskusji", aż do wyczerpania cierpliwości moderatora i jego zamknięcia. Dla mnie grzechem nie jest, i nie kwalifikuje się

nawet do rozmyślania nad tym, czy może nim być, a jestem osobą wierzącą. Oczywiście pewne zachowania związane z nagością,

można rozpatrywań w kategorii grzechu dla osób wierzących, lub rozwiązłości czy nieobyczajnych zachowań dla ateistów.Ale to

nie ma nic wspólnego z samą nagością.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Emil18

@Grzechu...

...czy naturyzm jest Tobą?

  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
fajnaparka42

Grzech to jest smarzyć się na plaży w gaciach:rolleyes:

  • Punkcik 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Adam79

smażyć)):lol: Ale oczywiście popieram)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Ważny komunikat

Korzystając z tego portalu, akceptujesz nasze Warunki użytkowania.