Skocz do treści

Witamy na forum NNS

Zrób coś sensownego

młodysaunowicz

Sauny w AQUACITY Poprad

Rekomendowane posty

młodysaunowicz

Z racji pobytu w Aquacity Poprad i noclegu w hotelu przy nim skorzystaliśmy z znajdującej się tam strefy saun. Co ciekawe w tygodniu były prowadzone seanse saunowe 15.30, 17.00, 19.30. Dosyć fajne seanse, wszyscy saunujący bez strojów, ale większość zawinięta w kilt otrzymywany przy wejściu. Jest tam chyba 8 różnych saun i parowych i suchych, a schodząc niżej wypoczywalnia oraz jacuzzi i basen do schładzania. Jak ktoś jest gościem hotelowym to warto zaglądnąć, spotkałem się tam z machaniem ręcznikiem na kiju - coś a'la flaga oraz mokrym prześcieradłem moczonym w wiaderku z lodowatą wodą. Można się schłodzić w basenie albo jacuzzi bez strojów kąpielowych - jest dowolność ubioru. Nie wiem jak to wygląda na weekend bo ja byłem w tygodniu, frekwencja ok 15-20 osób a sauna duża. Jak by ktoś był w pobliżu to można zaglądnąć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
hedon

Miejsce to jest znane na forum, dawno nikt o nim nie wspominał, bo jest zgodnie klasyfikowane jako smażalnia gaci.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
młodysaunowicz

Nie było tak źle. Nikt nie był w saunie w stroju kąpielowym, w parowej wszyscy musieli zostawić kilt czy ręcznik (niektórzy byli w szoku). Z tego co zauważyłem większość spłukiwała pot po seansie a dopiero potem się schładzali. Podczas seansów było trochę gorzej z trzymaniem nóg na deskach, na dolnych ławkach standardowo nogi na deskach bez ręcznika - oczywiście oprócz nas. Prowadzący seans informował o tym jak należy saunować poprawnie pokazując nas jako wzór! Z wykonaniem przez innych było gorzej...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Szymo

20 lipca byłem.Szczerze na 15 osób poprawnie saunowalo 2 osoby ja i jeszcze jeden pan.

Głupie uśmiechy kiedy zobaczono nagiego w saunie. Ogólnie ładnie tam jest ale pojęcia nie mają tam ludzie o saunowaniu.

Edytowane przez Szymo

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Adam
większość spłukiwała pot po seansie a dopiero potem się schładzali
Czyli prawie połowa pakowała się bez spłukiwania do zbiorników wodnych...Brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.....

Dopisane: 26 lipiec 2017 o 22:35
na 15 osób poprawnie saunowalo 2 osoby ja i jeszcze jeden pan
To i tak nieźle, zazwyczaj jest gorzej ;-)

Dopisane: 26 lipiec 2017 o 22:36
jest zgodnie klasyfikowane jako smażalnia gaci
I chyba tak pozostanie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
wrednacichylbn

Poprad się uczy saunować J

Podczas ostatniego wyjazdu mieliśmy ochotę zweryfikować opinie, które napływają od forumowiczy lepiej lub gorzej bawiących się zaraz za naszą południową granicą. W decyzji odnoście wyboru obiektu pomógł nam przyjaciel /dziękujemy bardzo/, który przy okazji nakreślił nam, czego możemy się spodziewać na Słowacji.

Odwiedziny na saunarium w stylu Słowackim, czyli wejścia jednorazowe bez limitu czasu. Początkowo myśleliśmy o takim rozwiązaniu dość sceptycznie, jednak wydaje nam się że pomaga to w dużej mierze odsiać spacerowiczów i przypadkowe osoby. W kilku obiektach w Polsce można byłoby wprowadzić podobne zasady. Warunkiem takiego rozwiązania jest jednak posiadanie bardzo dobrej infrastruktury w saunarium, zapewniającej dostep do wypoczywalni, wody pitnej, miejsca do schłodzenia itd.

Saunarium AquaCity jest jednym z lepiej zaprojektowanych obiektów, w których mieliśmy okazję gościć. Na 2 poziomach każdy znajdzie miejsce dla siebie.

Na jednym z poziomów znajdują się centralnie umieszczony „blok saunowy”, w skład którego wchodzą:

1.       Sauna Fińska Ogień Wikingów – mała przyjemna sauna fińska, zasilana piecem elektrycznym, jednak jako dodatkowe źródło ciepła i walor estetyczny jest tam kominek opalany drewnem.

2.       Sauna ceremonialna „Fire and Water Show” – duża okrągła sauna do ceremonii, z centralnie umieszczonymi trzema piecami. Widać po niej niestety efekty saunowania „na mokro”, jednak do poprawności saunowania w tym obiekcie wrócimy później.

3.       Sauna piekielna para – sauna z imitajcą wulkanu na środku

4.       Sauna solna „Himalajskie oczyszczenie” – bardzo przyjemna sauna parowa, duża, z trzema kamiennymi półkami

5.       Sauna eukaliptusowa „Szmaragdowa Tajemnica”

6.       Sauna ziołowa „Raj zapachu” – na tą saunę też warto zwrócić uwagę – źródłem zapachu są zioła rozsypane na specjalnej siatce umieszczonej nad wylotem pary.

Na okalającym „blok saunowy” korytarzu możemy znaleźć kilka leżaków, dystrybutor z wodą pitną, natomiast w ololicy sauny eventowej są prysznice i basen z lodowatą wodą oraz grota śnieżna, która jak się nazywa tak działa – co w wielu obiektach nie jest tak oczywiste.

Na niższym poziomie znajdują się dwie malutkie sauny infra, dwie wypoczywalnie, jacuzzi, basen i pokój z łóżkiem wodnym.

Wypoczywalnie - dość dobrze oddzielone od otoczenia, z biokominkiem i możliwością bezpośredniego wejścia do basenu z wypoczywalni, z duża ilością leżaków, świecami roślinami, indywidualnym oświetleniem nad każdym z leżaków.

Pokój z łóżkiem wodnym – hmmm… nas nie zauroczył, ale jest. Cichy jak chciał się sam położyć to woda rozstępowała się prawie jak przed Mojżeszem i Cichy lądował na deskach pośrodku oceanu :P We dwoje jest trochę lepiej ale nie wolno leżeć blisko siebie…

Jacuzzi – do ok. 18 opanowane głównie przez tekstylnych, po 18 osoby w strojach zdarzały się sporadycznie.

Prywatny basen – można go podzielić na trzy części. W każdej z nich znajdują się inne masażery, w jednej jest ukryte pomieszczenie na 2-4 osoby – opisane jako Zatoka miłości Tajemniczy Zakątek. W ciągu dnia podział części basenowej jest też poniekąd naturalnym podziałem strefy tekstylniej i nietekstylnej. Osoby, które wchodzą do basenu centralnie, od strony jacuzzi zazwyczaj w części centralnej pozostają i są to osoby w strojach kąpielowych. Osoby wchodzące dyskretniejszymi, bocznymi wejściami wchodzą do basenu nago i raczej w tych bocznych częściach basenu pozostają. Po godzinie 18 tekstylni pojawiają się sporadycznie.

Kultura saunowania – nie było tak źle, jak mogłoby się wydawać. Co prawda trybem domyślnym jest zdjęcie stroju, nałożenie prześcieradła i spacer w tym prześcieradle po parówkach i saunach suchych, ze stopami na deskach włącznie… brzmi słabo, jednak jest też dość wyraźnie świecące światełko w tunelu. Większość z saunujących po seansach udaje się pod prysznic, już bez prześcieradeł, w basenie schładzającym też pojawiają się dopiero po prysznicu. Dużą rolę w edukowaniu odgrywa saunamistrz, który tłumaczy na seansach zasady i większość z gości do tych zasad się stosowała i dalej korzystała już z saun prawidłowo. W saunie suchej startowaliśmy z poziomu 80% stóp na deskach. Na ostatnim seansie zauważyliśmy stopy na deskach tylko u 2 osób na ok. 30. Jeżeli chodzi o seans w saunie parowej, 4 panie na ok 20 osób zdecydowały się wejść w chustach, z czego 2 zrezygnowały z tego rozwiązania po rozdaniu peelingu.

Przemytników strojów praktycznie brak, namierzyliśmy podczas całego pobytu 2 osoby, które ze strojami pod prześcieradłem weszły do 2 saun parowych i chyba odpuściły temat gdyż potem ich nie widzieliśmy.

Seanse – w saunie eventowej seanse ok 12-15 minut, z przekazaniem przed seansem zasad saunowania oraz dokładnym wytłumaczeniem dlaczego takie zasady są stosowane.  Seanse umiarkowane temperaturowo, dobrze rozmachane, z przyjemnymi zapachami. Może sam styl machania mało kreatywny i określenie show jest tutaj nieco na wyrost, jednak nam to bardzo odpowiadało. Po przedstawieniu zasad kultura saunowania na dość dobrym poziomie, do ogarnięcia jest jeszcze kwestia mokrych prześcieradeł.

Seans w saunie solnej – bardzo dobry seans parowy. Stefan /saunamistrz/ bardzo dokładnie oczyścił saunę z pary i wody przed seansem. Przed wejściem wytłumaczył dlaczego zaleca wejście do tej sauny na seans nago, jak już wcześniej pisaliśmy, większość osób zastosowała się do zalecenia. Po wejściu saunamistrz rozprowadzał parę za pomocą flagi i dokładnie objaśniał o co chodzi w saunowaniu. Po kilku minutach przyszedł czas na oczyszczenie skóry. Po rozdaniu peelingu, zrobionego własnoręcznie z naturalnych produktów /peeling był super/ Stefan opisywał właściwości, jakie mają poszczególne składniki wykonanego przez niego specyfiku.

Dodatek: Leżanki po prawej stronie basenu są jednymi z wygodniejszych, na których byliśmy. Dobrze wyprofilowane siedzisko i wyregulowana intensywność bąbelków.

Podsumowując – rewelacyjnie zaprojektowany obiekt, na tygodniu /była to środa/, szczególnie w godzinach wieczornych bardzo dobra poprawność saunowania. Dużym minusem jeszcze są chusty w saunach parowych. Byliśmy jednymi z nielicznych korzystających nago. Właściwie to chusty w parowych nie są minusem – stają się nim dopiero po przejściu do sauny fińskiej. Nad tym Słowacy muszą popracować. Zauważyliśmy jednak jedną, bardzo przyjemną rzecz – u nas, bardzo często po zwróceniu uwagi przez saunamistrza wywiązuje się bezsensowna dyskusja. W Popradzie – może to zasługa Stefana, a może charakteru gości – większość gości bardzo szybko dostosowywała się do zaleceń saunamistrza. Sposób saunowania wynika więc głównie z niewiedzy a nie chęci udowodnienia swoich racji, jak to kiedyś słyszeliśmy „A my byliśmy kiedyś w Gołębiewskim i tam wszyscy saunują w strojach a Pan nam się w 3* każe rozbierać”…

Trzymamy kciuki za Słowaków, oni się tego dopiero uczą, ale z naszych obserwacji wynika że uczą się dość szybko. Jeżeli ktoś nie jest saunowym ortodoksem i w tym momencie może przymknąć oko na mokre chusty i nogi na deskach to obiekt pozwala rewelacyjnie się zrelaksować. Sądzimy że z każdym dniem sytuacja w tym obiekcie będzie ulegała poprawie.

Warunkowo, ale jednak gorąco polecamy.

  • Punkcik 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
hedon

A wolno korzystać z własnych ręczników? Bo te prześcieradła przede wszystkim za cienkie są do sauny suchej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
młodysaunowicz

A który to ten saunamistrz Stefan - ten taki "paker" czy ten taki "wesołek"?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
wrednacichylbn

Można korzystać, faktycznie prześcieradło nie jest najlepsze do suchej.

Stefan to ten paker, ale jak z nim pogadać to i wesołek z niego wychodzi :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
młodysaunowicz

Mi bardziej pasował ten drugi - jak on się cieszył że ktoś przestrzega i zna zasady poprawnego saunowania i że nam się podobały seanse.

Edytowane przez młodysaunowicz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
wrednacichylbn

Niestety nie mamy porównania. Ważne że idą w dobrym kierunku bo obiekt wg nas bardzo przyjemny. Gdyby nie brak wyjścia na zewnątrz to byłby lepszy od wszystkich po stronie polskiej. Tak to jednak Chochołów za możliwość wyjścia na zewnątrz i widok z sauny pozostanie na pozycji lidera.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
młodysaunowicz

Nam też się podobało, choć tylko byliśmy w 2 saunach na samych seansach i chwilę na basenie i jacuzzi z tego powodu że córka na nas czekała.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
vincent

Moim zdaniem warto tam wpaść, saunarium z klimatem, a i aquapark daje radę. Z samego aquaparku najbardziej podoba mi się basen z barem i telebimem, na którym można było oglądać sportowe wydarzenia i pić piwo (o dziwo w szkle - i nikomu to nie przeszkadzało) albo soczek, jednocześnie siedząc w wodzie i przyjmując wodny masaż na plecy:-). Samo saunarium robi dobre wrażenie, kilkanaście saun, więc każdy wybierze coś dla siebie. Popołudniami zaczynają się seanse w największej z nich. Na minus - ludzie w ręcznikach w parowych to raczej norma niż wyjątek, na seansach nie jest z tym lepiej. "Robotę" robi jednak druga, niższa kondygnacja, gdzie znajduje się wypoczywalnia (a przy niej np. automat z piwem - nikt nie nadużywa), spore jacuzzi, baseny i baseniki z rozmaitymi bąbelkami, natryskami, wiadrem z wodą, pokojem miłości (?) i innymi zakamarkami. O dziwo tutaj 90% golasów, co ciekawe ci którzy na górze byli szczelnie owinięci ręcznikami, na dole brodzą sobie i pływają nago  bez skrępowania. Być może pomagają w tym dwa zejścia po schodach, które kończą się zakrętem - wygląda to tak, że wieszasz sobie ręcznik, schodzisz schodami i coraz bardziej zagłębiasz się w wodzie. Do tego cicha muzyka, darmowa woda z cytryną albo miętą i fajne leżanki. Czytałem różne opinie, ale warto sprawdzić samemu i się przekonać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
hedon

Na Słowacji ogólnie zauważyłem dziwną popularność ręczników w saunie parowej, wynikającą nie tyle z wstydu, ile dziwnego nawyku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
vincent
Napisano (edytowane)

Nie mam przełożenia na inne słowackie sauny, bo byłem tylko w tej kilka razy. Gdyby się jednak zastanowić to może faktycznie coś w tym jest - w mokrych zwykle cała ferajna w ręcznikach, natomiast w suchych tak 60:40 dla tekstylnych.

Edytowane przez vincent

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
marek2018

Poprad raczej nie słynie z poprawnego saunowania. Sam tego doświadczyłem  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
alen

Ja również odwiedziłem Aquapark City w Popradzie. Byłem tam pierwszy raz. Ze znajomą. Sam aquapark ok. Zjeżdżalnie akurat nie były czynne (to był ok 12 maj), nie wiemy czemu i nie dopytywaliśmy. A saunarium.. mmm :-) Bardzo fajny obiekt. Klimatyczny. Zrobiony z pomysłem. Spędziliśmy tam większość czasu, ok 5 godzin. Sporo saun i to różnych. Strefa relaksu świetna. Te bąbelki prawie wszędzie, na leżankach również, mocny gejzer na środku, deszczownica gdzieś w rogu, masażer z mocnym strumieniem  (chyba nawet dwa), który potrafił zaskoczyć mocą nawet niektórych panów :-D 3 różne wejścia do tej wodnej wypoczywalni. Duże jakuzi. No i ten zakamarek dla zakochanych (nie pamiętam dokładnie nazwy). Można spokojnie poleżeć nie będąc na widoku w płytkiej wodzie gdzie już nie słychać tak tego szumu :-) Do tego wypoczywalnie z leżakami, biokominki. Świece. Pomieszczenie z łóżkiem wodnym (pierwszy raz miałem okazję na takim leżeć :-P ). Grota lodowa z prawdziwego zdarzenia. Jakby się weszło do zamrażarki :-D śnieg, lód i zimno - super :-) No i basenik z lodowatą wodą. 

 

Seanse pomysłowe. Bardzo nam się podobały. Urozmaicone - a to rzucanym lodem, a to drinkami owocowymi, owocami, tańcem podczas machania :-) Saunamistrz bardzo miły, uśmiechnięty, wesoły :-) (był tylko jeden w czasie naszego pobytu). Plusem jest że przed wejściem na seans  saunamistrz ładnie tłumaczy co i jak ale jest i minus :-) otóż, po wejściu już do sauny i zajęciu miejsc.. saunamistrz nadal opowiada :-P Byłoby ok gdyby się streszczał bo jak tak parę minut się już siedzi a potem jeszcze seans to chwilami  trochę ciężko wysiedzieć :-) Na seansach spora frakwencja. Ok 17 -20 osób. Wszyscy poprawnie saunujący. I większość nago, w tym kobiety, których było sporo bo ok 6-9. Saunarium jest na dobrej drodze i przede wszystkim ma niesamowity potencjał. Fakt, zdarzają się tacy co do jakuzi wchodzą w strojach. Nawet tacy, którzy na seansie poprawnie saunowali i nago. Tak samo z wodną strefą relaksu. No i tak jak piszecie - do saun mokrych jakoś tak mają, że wchodza w prześcieradłach (blee ;-) ). Oczywiście nie wszyscy. Zniósłbym, gdyby już (niektórzy) nie pakowali sie z tym samym prześcieradłem do suchych.. 


Sauny jako pomieszczenia też zrobione z pomysłem.
Co do saun mokrych to najbardziej podobała mi się solna, gdzie na ścianie są umieszczone jakby za kratą duże kamienie solne. No i na pewno na zwrócenie uwagi zasługuje pomysł z sauną z wulkanem. Ma swój klimat. Gratulować pomysłodawcy ;-) 

 

Jeszcze wspomnę, że pobyt był 'no limit' więc na spokojnie, bez tykającego czasu w głowie zwiedzaliśmy i korzystaliśmy z obiektu, co na pewno jest sporym plusem na tego typu wypadzie, tymbardziej pierwszy raz ;-) 

Do saunarium jest wejście jednorazowe. Tzn jak już wejdziesz do saunarium i z niego wyjdziesz to nie mozesz tam wrócić ponownie. Nawet pomimo biletu wstępu 'no limit'. Moim zdaniem świetne rozwiązanie. Nie ma takich wycieczek ludzi w te i nazat. Eliminuje to również w pewnym stopniu tych ciekawskich którzy chcą tylko zajrzeć lub /i popatrzeć sobie. Dla przykladu w naszym Chochołowie niestety można wchodzić i wychodzić co powoduje w dużej mierze sztuczny tłum, szczególnie gapiów. A jak wiadomo, w naszym kraju nagość to wręcz jak atrakcja dla niektórych ludzi.. 

Ogólnie pobyt zaliczony jak najbardziej na plus :-)

Pozdrawiam ;-) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
fajny

Napiszesz coś więcej na temat tego zakamarku dla zakochanych? :) akurat wybieram się tam z ukochaną więc siłą rzeczy mnie zainteresował

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
bogusz.

Byliśmy tam z 8 lat temu i faktycznie jest tam taki pokój, zamykany od wewnątrz, wyposażony w miękkie maty na podłodze, umywalkę oraz ręczniki papierowe.Domyślam się tylko, że można tam pobaraszkować.Ale my osobiście byśmy tam bali dotknąć czegokolwiek.

I jeszcze te wszechobecne kamery.Przy wyjściu ze strefy saun przypadkiem wszedłem za biurko obsługi, a tam na ekranie monitora

były obrazy z różnych pomieszczeń, nawet z szatni, w której się przebieraliśmy.Jak piszę, było to ładnych kilka lat temu, może nawet z 10. Dzisiaj wszystko może wyglądać inaczej.Ogólnie, nie było tam najgorzej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
alen
Dnia 4.06.2018 o 15:15, fajny napisał:

Napiszesz coś więcej na temat tego zakamarku dla zakochanych? :) akurat wybieram się tam z ukochaną więc siłą rzeczy mnie zainteresował

Hmm.. Nie wiem, co tu więcej dodać hehe :-) malutki ten zakamarek. Można poleżeć w płytkiej wodzie z podgłówkiem miękkim. Ogólnie fajnie, klimatycznie. Jak jest sporo chętnych to siłą rzeczy będzie ktoś zaglądał, żeby zobaczyć czy jest wolne :-) Ogólnie panowała kultura, tj jak ktoś widział, że ktoś tam wchodzi to się nie pchali na dokładkę że tak to ujmę. Daj znać jak się Wam tam podobało :-) pozdrawiam ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
jjjj
Dnia 28.06.2018 o 15:43, alen napisał:

Hmm.. Nie wiem, co tu więcej dodać hehe :-) malutki ten zakamarek. Można poleżeć w płytkiej wodzie z podgłówkiem miękkim. Ogólnie fajnie, klimatycznie. Jak jest sporo chętnych to siłą rzeczy będzie ktoś zaglądał, żeby zobaczyć czy jest wolne :-) Ogólnie panowała kultura, tj jak ktoś widział, że ktoś tam wchodzi to się nie pchali na dokładkę że tak to ujmę. Daj znać jak się Wam tam podobało :-) pozdrawiam ;-)

Seria, nie robią problemów jak ktoś by się chciał tam kochać? Szukam jakiegoś miejsca na romantyczny wyjazd :) W sumie fajnie jak jest wydzielone miejsce do tego w Polsce spotkałem ludzi, którzy robią to w saunach, co nie jest zbyt ok. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Devan
Napisano (edytowane)

Tego typu miejsca są nierzadko spotykane w obiektach saunowych u obu naszych południowych sąsiadów. Widocznie wychodzą z założenia (w sumie niegłupio), że jeśli ludzie mają jakąś chcicę, to lepiej niech mają do tego jakieś miejsce, a nie robią tego w saunach. W Holicach to nawet od niedawna mają do dyspozycji prywatne jacuzzi dla par, a taki pokój to mieli od zawsze.

Choć ja generalnie mam mieszane uczucia wobec tego typu miejsc. Uważam, że łączenie saun w jakikolwiek sposób z seksem działa na szkodę szanujących się obiektów saunowych oraz samej kultury saunowania. Już i tak zbyt wiele jest tych saun z podtekstem, które psują reputację tym całkowicie normalnym saunom.

 

14 minut temu, jjjj napisał:

nie robią problemów jak ktoś by się chciał tam kochać?

Skoro pomieszczenie jest zamykane i się tam zamkniesz, to kto będzie wnikał, co tam robisz?

Edytowane przez Devan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
alen
10 godzin temu, jjjj napisał:

Seria, nie robią problemów jak ktoś by się chciał tam kochać? Szukam jakiegoś miejsca na romantyczny wyjazd :) W sumie fajnie jak jest wydzielone miejsce do tego w Polsce spotkałem ludzi, którzy robią to w saunach, co nie jest zbyt ok. 

Ja nie pisałem o zamykanym pomieszczeniu na klucz. Zresztą nie widziałem tam takiego pokoju, o którym pisał Bogusz. Dodam, że on wspominał czas ok 8lat temu.. To jest taki zakątek, który łaczy się z pozostałą strefą wodną do odpoczynku. Więc wątpię, żeby można było sie tam kochać :-) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Ważny komunikat

Korzystając z tego portalu, akceptujesz nasze Warunki użytkowania.