Jump to content

Welcome to Forum NNS

Do something resonable

Termy Rzymskie, Czeladź, 2015-2021


Lady_M
 Share

Recommended Posts

LEKUF :rotfl: na to, to nie ma :grin:

Nie ma, to prawda. Ale są zniechęcacze w postaci "saun tekstylnych", tfu!

Edited by Highlander
Link to comment
Share on other sites

ojojo nie było mnie tu chwilkę a tu  tyyyle porad  :->  Dzięki wszystkim !!! planuje wypad po urlopie jak dzieciaki pojadą na kolonie ( sierpień) :grin: wrrrr nie odpuszczę !!

Jeszcze raz dzięki  

Link to comment
Share on other sites

Termy Rzymskie jako nieliczne w Polsce, zachęcają do rodzinnego korzystania ze wszystkich atrakcji. Wiec nie musisz czekać na wyjazd dzieciaków na kolonie tyko zabierając je razem ze sobą, niech też się zarażą Saunami ;)

Link to comment
Share on other sites

Ale są zniechęcacze w postaci "saun tekstylnych", tfu!

Masz racje ale jedno cieszy że przybywa saun,obiektów gdzie promują poprawna  kulturę saunowania i można te tekstylne omijać szerokim łukiem,a Termy są najlepsze.

Link to comment
Share on other sites

W ostatnią niedzielę odwiedziłem Termy Rzymskie. Bywam tam od około 3 lat, średnio 4-5 razy do roku. Niestety stwierdzam, że jakość całego obiektu od jakiegoś czasu spada. Ale może po kolei... 

1) Masa nowych gości, w sumie powinno to cieszyć, w końcu zależy nam, żeby Polacy saunowali poprawnie. Niestety nie idzie to w parze z wymarzonym spokojem. Nowi bywalcy często chodzą jak zbłąkane owieczki, zaglądając to tu, to tam, głośno rozmawiając na korytarzach. Nie wspomnę już o odwiedzaniu saun na zasadzie, muszę zobaczyć wszystkie, więc wejdę do każdej na 3 min, a dopiero na końcu wezmę prysznic... Z całym szacunkiem, ja też kiedyś byłem pierwszy raz, ale starałem się nie zakłócać spokoju innym i próbować zachowywać w miarę profesjonalnie (przede wszystkim trzymać całe ciało na ręczniku, co nie wszyscy wczoraj czynili).

2) Nie wiem co się działo sobotniej nocy, ale obiekt w niedziele rano był zalany. Korytarze mokre, można było się łatwo poślizgnąć, co nie tylko mnie się przytrafiło. Każdy krok wymagał kontroli. Nie wspomnę już, że antypoślizgowe naklejki na schodach czy wzniesieniach, wytarte. Nie widziałem, aby obsługa się tym przejęła.

3) Z jacuzzi z zewnętrznego jeszcze przed włączeniem korzystały owady i inne robaczki, na szczęście po włączeniu nie było już ich widać i większość ludzi mogła korzystać spokojnie. Jak to mówią, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.

4) Seanse... Nie mam nic do Izy, ale jej styl prowadzenia seansów jest dobry raz, góra dwa razy na dzień. Fajnie jest się pośmiać, pośpiewać, pobujać, ale nie na każdym seansie. Gdzie te seanse Daniela, po których człowiek czuł się wyciszony i spełniony. Ogólnie Iza nie potrafi zapanować nad tłumem, w ogóle nie upomina rozmawiających, jej seanse nie uspokajają, więc w większej ilości dla mnie nie są. 

Podsumowując, w ostatnią niedzielę zawiodłem się tym co zaoferowały mi Termy Rzymskie, które do niedawna odbierałem jako oazę spokoju. Teraz odbieram je bardziej jako dobre miejsce do spotkania ze znajomymi, pogadania o banialukach, pośmiania się na seansach, ale na pewno nie do wyciszającego saunowania.

Mam nadzieję, że się mylę!

Link to comment
Share on other sites

Sauna Team Poland
Mam nadzieję, że się mylę!

Ile osób tyle opinii. Z żoną chodzimy do term trochę częściej niż kilka razy w roku. Nie mam zamiaru bronić Term ani Izy. Niedociągnięcia czasami zdarzają się najlepszym. Od 18 na seansach nie było Izy i miłośnicy ciszy i braku pozytywnej energii mogli się oddawać kontemplacjom w saunie do woli. Pewnych rzeczy nie da się uniknąć, ale to co najważniejsze w Termach saunuje się poprawnie, łatwo jest napisać negatywną opinię nie wspominając o pozytywach to już taka nasza narodowa specjalność. A co do Izy dziewczyna młoda, pełna energii, ambitna, świetnie się w saunie rusza, stara się aby ludzie się dobrze bawili. Nam oraz bardzo dużemu gronu naszych znajomych seanse Izy się podobają, a to że czasami niektórzy ludzie nie potrafią uszanować zasad i bardzo ciężkiej pracy saunamistrza i np. rozmawiają podczas seansu to fakt, słyszałem jak Iza upominała podczas seansu osoby żeby nie rozmawiały a one niekoniecznie ją posłuchały to proszę zamieńcie się z Izą ciałem i zróbcie to lepiej. Nie ujmując nikomu z saunamajstrów na seansie o 10.30 dźwięk duszy - takiego wyciszenia i pełni relaksu jak u Izy nie doznałem od nikogo z obsługi Term Rzymskich  :)  :)  :)

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
Saunomaniaczka

Byłam ostatnio i wszystko było tak jak być powinno :) Iza robiła i seanse wesołe jak i spokojne i przy mnie upominała aby zachowac ciszę w saunie :) 

Obiekt oczywiście same pozytywy aczkolwiek ostatnio po pracownikach dostrzegłam jakby wszyscy byli na siebie źli :) ale każdy może mieć gorszy dzień oczywiście :) 

Polecam!

Link to comment
Share on other sites

TwoStepsToHell

Napiszę krótko.

Noc saunowa z Demono - super :D

Full wypas. Świetna zabawa, świetne seanse, świetne jedzenie.

Ale to co zobaczyłem dziś w ciągu dnia przebiło tę Noc.

A był to mistrzowski Freestyle w wykonaniu Gabi z Aquadromu i Roba Keijsera obecnego mistrza świata.

REWELACJA :D

Warto było zostać w Czeladzi :)

Link to comment
Share on other sites

Ale to co zobaczyłem dziś w ciągu dnia przebiło tę Noc.
A był to mistrzowski Freestyle w wykonaniu Gabi z Aquadromu i Roba Keijsera obecnego mistrza świata.

REWELACJA

Warto było zostać w Czeladz

zgadzam się w pełni! świetny występ bez chyba większych wcześniejszych przygotowań.

Ja jestem pod wrażeniem Roba, który mowił jaki jest spokojny i o muzyce która będzie na seansie i tak trochę byłem niepewny tego seansu, ale to co pokazał potwierdziło że w końcu to mistrz świata i wcale się nie dziwie że ma ten tytuł.

Bez specjalnie wielkiego szoł, machając spokojnie można zrobić najlepszy seans!

Link to comment
Share on other sites

TwoStepsToHell

zgadzam się w pełni! świetny występ bez chyba większych wcześniejszych przygotowań.

z tego co wiem to od pomysłu na wspólny seans do seansu było mniej niż 2 godziny, a same uzgodnienia jak będą go robić były 20min przed seansem

Ja jestem pod wrażeniem Roba

Ja również. Sposób prowadzenia seansów mistrzowski przez wielkie M.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Hej, mam pytanie czy korzystacie ze strefy Wellness&Spa w termach (zabiegi, masaże). Jeśli ktoś korzystał to prosiłbym o opinie

Link to comment
Share on other sites

W TR zlikwidowano "środy dla kobiet"/"Dzień kobiet".

Popatrz na to inaczej: "Dzień kobiet" jest w TR nadal codziennie - zlikwidowano jedynie dzień bez mężczyzn ;)

Link to comment
Share on other sites

Miro ja to tylko informacyjnie, aby niektórzy panowie mogli odtrąbić zwycięstwo ;) Tak z ciekawości zapytam ktoś/coś wie, skąd takie zmiany? 

Link to comment
Share on other sites

Taki trend idzie. W Sopocie też zlikwidowali dni dla pań. Były kiedys dwa. W termach nie zauważylem, aby paniom ktoś przeszkadzał. Chyba idzie ku dobremu, choć bardzo powoli.

Link to comment
Share on other sites

Dzień dla kobiet w saunarium przyhotelowym jest czasem sporym utrudnieniem dla sparowanych gości hotelowych. Może dlatego?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

  No to aby tradycji zadość się stało napisać co nieco musowo. W Czeladzi się było proszę że ja kogo i to w sobotę się było. Oczywiście ekipa lubelska wesolutko tam się zjawiła. W piątek popołudniem w dwa powozy naród z majdołami się zapakował i wesolutko na Śląsk śmigał. Wieczorkiem na kwaterze uczciło się zacnie pierwszy piątek tygodnia aby w sobotę w TR się pojawić.   Ze względu na to iż nikt rano nie budził, pies ryja nie darł aby go wyprowadzać, listonosza też nie było, sąsiad przy wiertarce jak to w sobotę bywa orgazmu nie dostawał, to? To towarzystwo na miejscu tuż przed południem się dopiero pojawiło. Jako ze w godzinach wieczornych głosowaniem ustalono iż z tobołami pchać się nie będziemy tylko te dwie dychy się dorzuci to i szlafrok firma TR użyczy a i ręczniki do wymiany będą co by oczywiście na mokrych w takiej saunie nie siadać a i swoich nie targać. Kultura być musi a, co? O wygodzie nawet nie wspomnę. Co jak co to przecież zawsze facet takie torby z dobytkiem targać musi!!!  :wariat: 

  Na seans o 11-tej już się nie załapaliśmy, ale na południowy to już jak najbardziej. Czyli? Taki to strażak na trąbce w Krakowie smutną piosenkę w południe grał a my w tym czasie już na seansiku sobie siedzieliśmy. Oczywiście co by sobie potem nie zarzucić że coś się przeoczyło ekipa ochoczo z seansów korzystała zarówno płeć męska jak i żeńska dobroci pełnymi garściami zażywała. No tak leciutko po południu oczy człowiek szerzej otworzył bo? Bo Marcin ze Starachowic z Kasią w progach TR się pojawił. No proszę, proszę!!! Znaczy się wszystkie drogi nie prowadzą do tych? … No do Indii a, do Czeladzi prowadzą czasami też. Saunamaniaków znaczy elegancko tam prowadzą  :ok: 

  Co ciekawe Marcin ze Starachowic wraz z Karolinką (osobą płci pięknej z Czeladzi) na zmianę seansik uczynili czym radość na twarzach u uczestników wywołali. W międzyczasie pojawił się również i Łukasz z Uroczyska czyli było w TR fachowców od robienia ludziom dobrze w saunie na bogato. Pod wieczór siedząc sobie w jakuzzi słyszymy z głośnika że dodatkowo a i gościnnie seansik w saunie Cezara Marcin ze Starachowic przeprowadzi. Zatem? A biegusiem do Cezara a, tam? A tam już jak na dobrym meczu ludzi!!! Tłum proszę ja kogo. I to nie tych ( z lekka ciemnawych na skórze) co z Afryki do Niemiec śmigają, a? A ciekawych a cóż to tam będzie??? Może myśleli że na Starze (znaczy ciężarowce) seans będzie albo, co? … W każdym bądź razie narodu tam moc :facepalm:  

  Ci co w Starachowicach bywają wiedzą iż tam to sauna nie za wielka a seanse przecież zacne bywają. A co tutaj Marcin pokaże? Ciekawość nawet wśród nas była ogromna.

  No i się zaczęło!!! Marcin wymiótł totalnie swoim spektaklem bo inaczej tego seansu to nazwać nie można. Ci co się nie zmieścili słuchać tylko mogli braw i aplauzów zza drzwi sauny. No co jak co to przecież wiadomo iż w TR bywalce saun to nie jakieś tam pospólstwo czy inne tam tałatajstwo a ludziska na saunowaniu światowym obeznane to są. No szacun wielki, no wielki.

  Marcina widzieliśmy nie raz w akcji ale tam kunszt pokazał, no należyty, pokazał. Rzadko się widzi taką reakcję uczestników po seansie. Chyba samego Marcina przerosła taka a i tak pozytywna i żywiołowa reakcja uczestników. Mało by brakowało a gdyby jaka tam lektyka stała to niewątpliwie by Marcina w tej lektyce po Czeladzi obnoszono. Może nawet i w tą i nazad by obnoszono!!! Tak że wielkie brawa Marcin, wielkie  :brawo:  :brawo:  :brawo: 

  Oczywiście seanse w TR od leciutkich że tak powiem do zacnych temperaturowo przeprowadzane były. Przyzwoity Helikopter w ogniu w wykonaniu bodajże Radka człowieka młodego ale, czującego się w saunie jak ryba w wodzie. Co jak co? Radek wyjaśnił iż seans na podstawie filmu o tym samym tytule czyli coś z helikoptera być miało zatem nie rozumiem dlaczego tak wielu że tak powiem „kozaków” na najwyższą półkę zasiadło :think:  

  Wiadomo przecież ze taki helikopter łopatami powietrze młóci aż miło a że taki helikopter w ogniu to i ciepło też będzie. Przecież Eskimosy w igloo helikoptera to nie trzymają. Dokazywać to w igloo Eskimosy na bank dokazują bo dzieci robią ale helikoptera to tam nie trzymają. W Świdniku pytałem i o takim czymś nic nie widzą!!! Proste jak budowa cepa.

  No i po drugim polaniu takich załogantów to równo wymiotło z tych najwyższych półek!!! Po cholerę pod łopaty śmigłowca się pchali jak helikoptera może i na oczy nie widzieli, no po co? My tam światowe ludziska w Świdniku helikoptery się ogląda to i z pełną odpowiedzialnością na tą półę zasiedliśmy a co!!!

Chociaż??? No jak Radek po trzecim polaniu zaczął zwycięstwo tą flagą nad niedobrymi wrogami ogłaszać to i nam mało brakowało aby termostaty potylicą elegancko wywaliło. Co jak co było zacnie............ Dyńki dymiły przez długi czas po takim …. no po takim zabiegu lotniczym dymiły!!!

  O 20-tej zapowiedziane piekło a do piekła gościnnie wraz z Radkiem przymierzał się Łukasz z Uroczyska. Na cztery łapki piekło? A nawet jak na dwie to Łukasz faceta kawał wiadomo było że termometry szajby dostać mogą, no wiadomo było!!! Osobiście pamiętamy piekło z poprzedniego pobytu a ze względu na nie opuszczanie żadnego naparzania a i nocy biesiadnej za nami i biesiadnej też przed nami w ramach delegata Lubelszczyzny udał się na ten seansik Piotr co by nam potem relacje zdać.

Drzwi się zamknęły no i się zaczęło. Niewiele czasu było trzeba aby pierwszych zaczęło elegancko z sauny wymiatać. Znaczy się ciepło to tam było!!! Wypadającym z sauny dyńki elegancko bowiem dymiły a i oczęta wskazywały jakby ktoś im dał czerwony od temperatury pogrzebacz w piekle potrzymać!!! Lucyper do pieca znaczy się to konkretnie podłożył. Mimo że tylu uczestników wymiękło to nasz delegat proszę ja kogo był dzielny i do końca wytrzymał. Wyszedł!!! O siłach własnych wyszedł!!! O ściany też nim nie rzucało jak jakim mopem w wiadrze. Chociaż my jako ekipa to gotowa na cucenie czy nawet na przywrócenie do życia delegata należycie była.

Oczywiście gdyby takowe próby nie przynosiły efektu to i być może trzeba by było dobić jegomościa co by się nie męczył. Co jak co to? No z leciutko zawieszonym termostatem Piotr jednak piekło przeżył, relację złożył a i obciachu Lubelszczyźnie jako delegat to on nie przyniósł. Twardy był znaczy. Twardy jak pancernik Potiomkin, no skubaniec jaki!!! Poza tym? Szkodliwości czy jakiegoś tam uszczerbku na zdrowiu nie odniósł gdyż w imprezie po powrocie na kwaterę bez żadnych tam hamulców uczestniczył a i od rzeczy nie gadał. Polewał trunki nawet równiutko a i należycie zakąszał także!!! Reasumując piekło w TR dla ludzi jest, a i w piekle wesoło też czasami bywa.

  Reasumując. Kilometrów ździebko do Czeladzi to my mamy ale? Ale do Czeladzi warto śmigać by dobroci saunowej i nie tylko zaznać. Szacun dla obsługi iż innym saunamistrzom seansik umożliwią wykonać ku uciesze i zadowoleniu bywalców tego miejsca. Brawa zatem dla TR za takie zwyczaje jak mniemam tam zawsze bywające.

  Jako że w tym tygodniu wielkie święto w TR urodziny przecież a urodziny to nie jakaś tam „popierdułka” tylko święto poważne jest to od ekipy Lubelskiej?

  No moi drodzy Wszystkiego najlepszego i powodzenia w krzewieniu kultury i poprawnego saunowania. Tabunów ludzi, satysfakcji z wykonywanej pracy a nawet pociągnięcia pod TR bezpośredniego połączenia kolejowego co by naród z dobroci korzystać mógł!!! I tak z peronu babuch do sauny …. Ajajajajaj i to by była Ameryka, no!!! No cóż rozmarzył się człowiek!!! Jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego!!!  :rose:  

Edited by portokalia
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Pod wieczór siedząc sobie w jakuzzi

A to wyście przejęli jacuzzi, no tak 2 auta czyli z 10 osób i miejsca dla innych brakowało ;)

Potwierdzam, seans Marcina o 18.30 był jednym z lepszych jaki widziałam ostatnio (a jestem po SFT),  jeszcze raz duże brawa za świetny pokaz  :brawo:

Łukasz nie widziałam w akcji, piekło też odpuściłam, szkoda tylko iż nie zrobił sam seansu :(

W sobotę w TR faktycznie było dużo tych naszych saunamistrzów, z obsady TR seanse prowadzili: nowa/stara Karola (nowy nabytek po Akademii Saunamistrzów), dobrze sobie radzi, ale zacięcie do machania to ona miała już od dawna :) oraz Radek i Mateusz (ten z brodą). Gościnie seanse prowadzili Marcin oraz Łukasz. Jak dla mnie fajnie, znów nie musiałam nigdzie jeździć, aby zobaczyć gości z "zagranicy" ;)

Z takich niefajnych ciekawostek mogę napisać iż Marta już nie pracuje, i podobno ma odejść lub już odeszła jeszcze jedna osoba ze starej obsady :(

Link to comment
Share on other sites

i podobno ma odejść lub już odeszła jeszcze jedna osoba ze starej obsady :(
Do końca października.
Link to comment
Share on other sites

A to wyście przejęli jacuzzi, no tak 2 auta czyli z 10 osób i miejsca dla innych brakowało

No co Ty? Nas w czasie ogłaszania że Marcin będzie prowadził seans siedziało w jakuzzi bodajże dwoje. Reszta w tym czasie śmigała po obiekcie jakby ktoś bilety sprawdzał  :grin: To jacyś inni zajęli wszystko, jak Boga kocham, no :facepalm:  A tak do rzeczy to dlaczego Edi bez żadnej tabliczki byłaś co by zapoznania dokonać. Zaraz byśmy na jakimś zydelku pod barem usiedli i o sytuacji w takiej załóżmy Papui Nowej Gwinei porozmawiali. Ajajajajaj no niedopatrzenie wyszło straszne aby, to było? .... No przedostatni raz aby było  :nono:  

Dopisane: 20 październik 2015 o 08:31

Ooooo właśnie, właśnie Mateusz człowiek brodaty ale seansik rodem z Orientu zamachał również zacnie :brawo:  Gdyby takie coś w Turcji ktoś zrobił za czasów Kary Mustafy czy jakoś tam tak mu było to by się Turki pod Wiedeń nie pchali i Janek Sobieski baniek by im nie spuścił a tak? No łomot dostali!!!

Edited by portokalia
Link to comment
Share on other sites

No po takim opisie jaki wstawił portokalia nie wiele już da się dopisać, było fajnie ale  ja jednak  mam mały niedosyt, ponieważ po raz pierwszy nie mogłem być na wszystkich seansach :mur:  ale tak jest jeśli nie wie się  ile dzień wcześniej można w siebie wlać piwa i tu przestroga dla innych :nono: ,najlepiej  nie pić wcześniej a płyny uzupełnić po saunie,mnie to się akurat pomieszało .Co do seansów wszystkie,na których byłem, były zacne i wykonane perfekcyjnie :brawo:  , ale muszę jednak stwierdzić że w sobotę w Termach mistrz był tylko jeden,Marcin  :hi: ,często jesteśmy u niego na nocach i dużo bardzo fajnych seansów już widzieliśmy  ale to co pokazał w saunie cezara mnie osobiście rozwaliło a miejsce w pierwszej dziesiątce nie jest przypadkiem,jeszcze raz  :hi:  :hi: .

Brakowało mi  w sobotę  seansów w wykonaniu  Daniela,tego dnia jego brak dla mnie był zauważalny, aczkolwiek Karolina,Radek i Mateusz bardzo dobrze sobie radzili, podoba mi  się ich profesjonalizm oraz podejście do wykonywanych seansów,mając takich saunamajstrów Termy mogą być spokojne że saunujących nigdy tam nie zabraknie.

Link to comment
Share on other sites

Ajtam, ajtam!!! Tragedii nie było, no co Ty. Na pisuar się nie wdrapywałes , pion podczas tych? .... podczas czynnosci filozoficznych czy fizjologicznych zachowany był. Powóz nie zapaskudzony (bo jakby był to już bys jednej nogi nie miał) a, i brzydkich słów w użyciu nie było. Podczas przemieszczania sie nikt Ci po rękach nie deptał czyli? ... No powiedzmy że na delikatnym dopingu byłes. A w ogóle to człowiek nie kaktus czy jaki tam wielbłąd i pić musi. Wazne ze piwo z legalnego źródła było to i akcyza odprowadzona została i podatki też czyli? Polityli kase na różne tam wydumki posiadają. Budzet uratowany został!!! Patriota znaczy Ashen jestes, albo męczennik nawet jakis. Co jak co to zacnie bylo :ok:  

Link to comment
Share on other sites

Tragedii nie było, no co Ty
[/quote

Co prawda to prawda,tylko szkoda mi tych dwu seansów na których nie mogłem być,całe szczęście że jak słusznie zauważyłeś, Piotr dzielnie walczył w piekiełku  z ciepłotą i nasz honor uratował za co Piotr :hi: ,i  :brawo: .

Patriota znaczy Ashen jesteś, albo męczennik nawet jakiś

Bardziej w sobotę męczennik by pasował, :facepalm:

Link to comment
Share on other sites

Jest mi bardzo miło że Wam się podobał mój seans, szmun, rytuał.

Ja z mojej strony chciałem serdecznie podziękować ekipie Term Rzymskich za możliwość zamachania a przede wszystkim Karolinie z którą mogłem zakręcić.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie jak zwykle prosto z sauny :upal: 

Marcin

Link to comment
Share on other sites

O kurcze. Takoe rzeczy sie wyrabiają to aż miło będzie dziś po raz pierwszy odwiedzić tą słynną juź miejscówkę. Przypadkowo jestem w Tychach więc chyba się skuszę i zagoszczę dziś w Termach. Po wizycie napisze wrażenia ☺ Ktoś z forumowiczów może dziś się wybiera?

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

You must agree with our Terms of Use.