Skocz do treści

Witamy na forum NNS

Zrób coś sensownego

mateuszrcc

Aquapark Fala w Łodzi

Rekomendowane posty

Devan
3 godziny temu, Art08 napisał:

mały basen :) 

Do schładzania?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
AnPa
13 minut temu, Devan napisał:

Do schładzania?

Raczej nie do pływania sportowego stylem motylkowym  :P:):):)

Edytowane przez AnPa

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Art08
48 minut temu, Devan napisał:

Do schładzania?

Tak. 

A w 2019 szykują sie juz kolejne remonty strefy! Moze naprawde konkretne centrum z tego wyrosnąć :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Devan
42 minuty temu, AnPa napisał:

Raczej nie do pływania sportowego stylem motylkowym  :P:):):)

Pływania nie podejrzewałem, ale przy inklinacjach saunarium na Fali do marnowania przestrzeni na jacuzzi już się obawiałem, że to kolejny basen podgrzewany :lol:

To wreszcie będzie tam się gdzie sensownie chłodzić, bo ta niecka to lipa była...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
AnPa
Teraz, Devan napisał:

 

To wreszcie będzie tam się gdzie sensownie chłodzić, bo ta niecka to lipa była...

No Lipton :P Koniecznie trzeba odwiedzić "nową" Falę :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Devan
Napisano (edytowane)

Z racji faktu, że w obiekcie odbywał się w ostatnich dniach turniej PTS Freestyle, była to okazja do odwiedzenia Fali po wszelkich liftingach. Więc może najpierw o obiekcie. Mówiąc krótko, tego było tam potrzeba!! Nowa sauna, do której w czasie turnieju weszło nawet ponad 100 osób, sprawia, że można już nastarczyć na tę frekwencję w obiekcie, również przy takich imprezach. Mała sauna zewnętrzna jest całkiem spoko, zwłaszcza w kontekście temperatur, ale jest to sauna do użytku raczej przy mniejszym obłożeniu. Nowa sauna jest większa, przez to nie aż tak gorąca, ale jak pokazało przynajmniej kilka seansów, można też całkiem niezłe ciepło z niej wykrzesać. Dodatkowo, sauna jasna, dobrze oświetlona, co też jest, przynajmniej dla mnie, niewątpliwą zaletą. Bardzo na plus oceniam tez prysznice na zewnątrz i położony w bliskiej odległości basen schładzający. Wszystko blisko saun, co bardzo ułatwia opcję jak najszybszego schłodzenia się po seansie. Prysznice zewnętrzne są zimne i po mniej gorących seansach spokojnie wystarczają do schłodzenia, a po tych "piekiełkach" jest jeszcze basen. Gdyby z kolei seans nie dogrzał, zawsze jest opcja regulowanych pryszniców wewnątrz, czyli do wyboru, do koloru :)W części zewnętrznej widziałem też sporo leżaków, więc obiekt jak najbardziej wchodzi w rachubę jako opcja łączenia saunowania z opalaniem. W przyszłorocznym sezonie się przetestuje :cool: Jedyne, czego wyraźnie jeszcze brakuje, to jakiegoś zegara na zewnątrz.

Część wewnętrzna, poza retuszem czysto estetycznym, raczej była niezmieniona. Chociaż w żadnej z saun wewnętrznych nie byłem, interesowały mnie wyłącznie seanse, czy to turniejowe, czy to pozaturniejowe, ale patrząc z boku wszystko tam raczej po staremu. Zauważalne jest to, że prysznice wewnętrzne faktycznie mają teraz opcję przesłonięcia drzwiczkami. Dla mnie kwestia obojętna i mnie owe drzwiczki potrzebne nie były, ale może faktycznie niektórym daje to większy komfort

Ogólnie, Saunarium Aquaparku Fala dzięki nowym elementom infrastruktury bardzo zyskało w moim rankingu i tym samym dołączyło do czołowych obiektów w Polsce. Chyba w tej chwili zajmować będzie miejsce czwarte :)

 

Teraz może o turnieju...

Powiem tak, tak rewelacyjnej imprezy turniejowej właśnie było mi trzeba :) Coś jest niezwykłego w tych Freestyle'ach - mają jakąś taką niezwykłą atmosferę wyluzowania, zabawy a przy okazji saunowej uczty. Zwłaszcza wśród saunamistrzów dostrzegalna jest mniejsza "napinka", niż przy innych seansach turniejowych. Zresztą, ta niepowtarzalna atmosfera wśród bywalców, czyli zakręconych na punkcie saunowania przybyszów z różnych zakątków Polski po prostu bezcenna... No i tak to właśnie wyglądało. Dodatkowo, bardzo dobra była organizacja turnieju, także chylę czoła przed wszystkimi, którzy byli za tę kwestię odpowiedzialni.

Co do samych seansów, to poziom był bardzo zróżnicowany. Były gorsze, a były też istne "petardy", ale generalnie tych fajnych seansów było zdecydowanie więcej. Jak to już bywa przy Freestyle'ach, muzyka do seansów to jest coś, co w niektórych przypadkach samo w sobie wywoływało uśmiech na twarzy albo salwę śmiechu. A to piosenki dziecięce, a to kombinacja "Mydełko Fa"-"Majteczki w kropeczki"-"Oczy zielone", a z drugiej strony arie operowe, poezja śpiewana, czy polonez... Zdarzyły się też ostrzejsze sety. Nie brakowało też tzw. "mainstreamu". Mówiąc krótko, misz masz, który też dokłada się do tego, że akurat ta impreza jest tak wyjątkowa.

Jeśli chodzi o obsadę, część saunamistrzów była mi znana i wiedziałem, na co ich stać, choć niestety niektórzy z nich (już może bez nazwisk) trochę rozczarowali. Natomiast znaczną część widziałem w akcji po raz pierwszy i wśród owych świeżynek, są tu zdecydowanie dwie "perełki". Po pierwsze, Łukasz Zmyślony z Aquadromu. Miał chłopak pecha, że w 1/8 finału trafił akurat na Damiana Rurarza, późniejszego zwycięzcę. Zaprezentował w tym pojedynku wręcz niesamowite umiejętności, które na pewno zasługiwały na czołówkę. W każdym razie, jest to moim zdaniem saunamistrzowski diament, o którym jeszcze nieraz będzie głośno. Po drugie, Sylwia Drobiszewska. Takiej żywotności i energii przy prowadzeniu seansów próżno szukać, może poza Izą Krupą... To, co zaprezentowała w sobotni wieczór w pojedynku z Weroniką Skupin, to było coś, czego nie da się opisać słowami. kto na tym nie był i tego nie widział, niech żałuje podwójnie. W niedzielę już niestety wypadła gorzej, gubiąc się nieco z technikami, ale jako to wszystko poukłada, to będzie co oglądać i, przede wszystkim, przy czym się grzać :)

Tak na marginesie, to jeszcze dodam, że pewna świecka tradycja turniejów PTS (jak widać nie tylko w Borowinowej), nadal żywa. Nie byłoby chyba turnieju PTS, na którym którejś saunamistrzyni w czasie seansu nie spadłoby pareo. Tu Katarzynie Słaby, jednej z łódzkich "świeżynek", spadło tym razem w całości, a nie, jak w zeszłorocznych przypadkach, do połowy... :P

Ogólnie, był to naprawdę rozrywkowo i bardzo miło spędzony weekend :) Generalnie, jest to chyba obok Hot Sommer najfajniejsza impreza turniejowa i warto na nią jechać każde kilometry.

Turniej był rewelacyjny i właściwie nie zasługuje, by cokolwiek złego o nim pisać, ale łyżeczkę dziegciu jednak dołożę. Otóż chodzi tu o strój części sanamistrzyń biorących udział w turnieju. Po prostu turniej będący dosłownie pokazem staników, wprawdzie bawełnianych, ale mimo wszystko budzi to niesmak, zwłaszcza, że tego typu turnieje mają promować poprawne saunowanie, a właśnie saunamistrzynie są osobami, które powinny świecić przykładem... A tymczasem jedna z saunamistrzyń biorących udział w turnieju nie tylko wykonywała swój seans w staniku, to jeszcze weszła ubrana w stanik na inny seans jako saunowiczka :facepalm:. Są przecież opcje, żeby założyć, jakąś chustę, hammam, czy jakieś inne okrycie zgodne z prawidłami saunowania, zarówno w czasie wykonywania seansu, jak i uczestniczenia w nim jako widz. Cóż, niby instruuje się saunowiczów przed każdym seansem, jednak chyba co niektóre saunamistrzynie też ktoś powinien poinstruować. Może dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie jakiegoś "dress code" dla saunamistrzów przy tego rodzaju (czyli bardziej klasycznych) turniejach. Po tym turnieju aż się o to prosi...

Edytowane przez Devan
  • Fajne 1
  • Dziękuję 2
  • Punkcik 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Laurartk

Cześć :) Mam pytanie - czy ktoś z Was pochorował się kiedyś po pobycie w saunie? Byłam kilka dni temu pierwszy raz, był mróz a ja chodziłam nago po dworzu, kapalam się w jacuzzi, taka byłam rozgrzana :) A teraz mam zapalenie pęcherza i się zastanawiam czy nie przeholowalam jak na pierwszy raz...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Adam79

Cześć,polecam na początek przywitalnię)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
bogusz.
Dnia 1.12.2018 o 14:56, Laurartk napisał:

Cześć :) Mam pytanie - czy ktoś z Was pochorował się kiedyś po pobycie w saunie? Byłam kilka dni temu pierwszy raz, był mróz a ja chodziłam nago po dworzu, kapalam się w jacuzzi, taka byłam rozgrzana :) A teraz mam zapalenie pęcherza i się zastanawiam czy nie przeholowalam jak na pierwszy raz...

Ja ci odpowiem (pomimo tego, że nie zaczęłaś od "przywitalni", bo nie jest to akurat najważniejsze).Tak, jak na pierwszy raz to raczej

polecałbym krótsze pobyty w średnio nagrzanych saunach, oraz krótkie schłodzenie pod prysznicem.Też tak kiedyś zacząłem "z grubej rury" i spotkało mnie to samo.Dzisiaj, po paru latach saunowania, biegam nago po śniegu.Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
KoBa

@Laurartk Całkiem możliwe, ja kiedyś też przegiąłem ze śniegiem i lodem i odchorowałem. Sauna w zasadzie uodparnia na choroby i hartuje, ale jak się jest jakiejś chorobie albo w chwili obniżonej odporności to można się przeziębić. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×

Ważny komunikat

Korzystając z tego portalu, akceptujesz nasze Warunki użytkowania.