Raporty z Dębek



Dębki | #15

Kończę właśnie 4-dniowy urlop w Dębkach. Ja jestem ilością golasek i golasów bardzo pozytywnie zaskoczony. Dużo osób każdego dnia po obu stronach wejścia 26. Chyba mój najlepszy urlop ever. :) A sinice pierwszego dnia były, w kolejne tylko rozbite resztki i glony.

Badania sanepid robi na odwal, niby dla kąpieliska Dębki, ale w raporcie widać że wodę pobierają przy wejściu nr 19. My się normalnie kąpaliśmy w ostatnie dwa dni.

Autor: djkubekDodaj swój raport

Dębki | #14

Udało nam się zaparkować na miejscu parkingowym wzdłuż ulicy na wysokości pola namiotowego Leśne. Zapewne w weekend czy sezonie to raczej niewykonalne. Na plażę wejściem 26 mieliśmy nieco ponad 2km. Bardzo dobry dojazd rowerem co szczerze polecamy. Na plaży byliśmy koło 13 i to całkowicie sami. Rozłożyliśmy parawan, kocyk, nie zdejmując polarów zasnęliśmy :) Chwilę przed 15 obudziło nas palące słońce. Tak zostało do około 17 gdzie zbieraliśmy się w drogę powrotną. Chmury i tak by nie pozwoliły na opalanie. Jesteśmy nieco czerwoni, paski z grubsza wyrównane. Przez cały nasz pobyt na plaży widzieliśmy do 10 osób. Plaża jest cudowna, szeroka, z pięknym piaskiem, bez kamyków, muszelek, patyków. Otoczenie kapitalnego lasu z rozśpiewanymi ptakami. Istne cudo. Tak ją zapamiętaliśmy kilkanaście lat temu i tak zapamiętamy na kolejne lata. Mamy raptem 250 kilka km więc i warto śmignąć nawet na 2 godziny opalania

Autor: summer.time.77Dodaj swój raport

Dębki | #13

Każdy z nas ma inne postrzeganie tego co uważa za wypoczynek. Ja akurat cenię sobie w Dębkach to, że:
1. wieczorami nie łomota wszechobecna muzyka tylko słychać świerszcze.
2. Do plaży idzie się kawałek ( w zależności gdzie kto kwateruje), bo inaczej utyłabym pewnie z 5 kilo.
3. Plaża jest szeroka, każdy znajdzie dla siebie spokojne, w miarę "własne" miejsce, ale gdy chce się zintegrować, śmiało można zagadać do innych.

Fakt pozostaje faktem, że jedliśmy pyszne, duże lody po 4.50 i wspaniale gofry, ale trzeba było przejść 700m (od "Kaszuba").
Nocne Marki i wielbiciele szalonych imprez, w Dębkach nie znajdą dla siebie rozrywki.
Osoby, które są zniesmaczone tym, że muszą sobie sami przynieść zamówioną rybę do stolika, również w niesmaku pozostaną.
Ci, którzy mają problem z chodzeniem i zmuszeni są iść do plaży na nogach 100, czy 500 metrów, również po tygodniowym pobycie będą umierający ze zmęczenia (choć już nocne imprezowanie im nie przeszkadza).

Ale właśnie te plusy i minusy ( w zależności od upodobań) tworzą z Dębek niepowtarzalne miejsce, gdzie wypoczynek nabiera innego charakteru i tempa niż gdzie indziej.

================

W czasie dwóch tygodni gdy byliśmy w Dębkach:
- opalałam się na plaży
- przeczytałam 3 książki
- płynęłam kajakiem po Piaśnicy
- zrobiłam jeden obrus na szydełku
- nie zdążyłam odwiedzić warsztatów garncarstwa

Nuda?
Dla mnie super

Dębki | #12

Sobota 11 marca, wczesne popołudnie, powietrze plus trzy (woda chyba tyle samo). Plaża gładka, "twarda", można jeździć na rowerze, Zero torfu. Ale przed nami jeszcze wiosenne sztormy...

Autor: fandebekDodaj swój raport

Dębki | #11

Pierwszy raz w Dębkach, pierwszy raz takie na serio nagie plażowanie (małżeństwo po 30 z dzieckiem) i bardzo nam się to spodobało.
Najbardziej: pozytywna atmosfera wśród ludzi, różnorodność, tolerancja, spokój. Możesz być całkiem rozebrany, częściowo ubrany, chować się za parawanem, albo bez wstydu chodzić/kąpać/opalać się pomiędzy ludźmi - żadnych zbędnych spojrzeń i komentarzy, bo wszyscy przyszli tu zrelaksować się (no, niektórzy opalić na heban bez pasków), miło spędzić czas. Polecam, bardzo dobre miejsce na pierwszy raz.

W Dębkach zachwyca kilka rzeczy:
- Piękne miejsce; plaża między Dębkami a Białogórą biegnie wzdłuż lasu, miejscami pod niezbyt wysokim klifem; naturalny, biały, drobniutki, czysty piasek, bez porównania lepszy niż np. we Władysławowie; chociaż w tym roku ponoć plaży ubyło, to i tak w wielu miejscach jest wystarczająco szeroka (czasem warto przespacerować się kawałek).

- Spokojna miejscowość z własnym klimatem. Szczególnie polecana dla rodzin z dziećmi oraz dla miłośników biwaków (pensjonatów też nie brakuje!)

- Różnorodność wśród plażowiczów. Przy dobrej pogodzie ludzi są setki, może nawet małe tysiące; różnorodność wieku, płci, wyglądu, grupy w jakiej ktoś przychodzi, przy czym ponad połowę plażowiczów stanowią pary w wieku 25-40 lat, często z dziećmi, czasem wraz ze starszym pokoleniem, czasem w 2-3 rodziny razem; są także pary 50-70, "single" męskie (więcej), żeńskie (mniej), nastolatki (raczej z rodzicami niż znajomymi; nieliczne grupy "młodzieżowe" to jednak 20-parolatki), naprawdę pełen przekrój. Możesz zobaczyć ciała, jakich pozazdrościć mogą najsłynniejsze modelki (albo pokazać swoje wdzięki), ale nawet jeśli masz jakieś kompleksy, to nie odczujesz ich na tej plaży, bo jest pełen przekrój i tolerancja.

- Pozytywna atmosfera wśród ludzi. Brak zbędnych komentarzy i spojrzeń, raczej uśmiechy i pozdrowienia. Można normalnie porozmawiać, ale też nikt nie jest nachalny, jeśli wolisz zamknąć się w swojej prywatności.

- Tolerancja wobec różnych strojów, różnego wyglądu. Niektórzy ubrani, niektórzy częściowo rozebrani, większość zupełnie naga, zresztą wiele osób zmienia "strój" w trakcie plażowania. Niektórym na tym forum przeszkadzają tekstylni, mi akurat bardzo się podobało, że panuje pewna różnorodność, a wzdłuż plaży w Dębkach wciąż maszerują z kijkami, biegają albo spacerują ludzie w ubraniach i bez.
Przykład: rodzice z 2-3-letnim dzieckiem na rowerze przypadkiem z lasu wyjechali na nagą plażę, "o, to plaża nudystów" i mama bez ekscytacji, ale i bez komentarzy ze strony nagusów, w ubraniu (nawet nie w stroju) poszła z dzieckiem do wody, aby się trochę pochlapało, potem pojechali dalej.
Dzięki temu nie mam poczucia,że jestem w jakimś odizolowanym getcie, tylko wśród zwykłych ludzi, z których część postanowiła zrzucić ubranie. Można nawet wybrać się na tę plażę turystycznie, a gdy zobaczy się, że nikt tam nie straszy, spontanicznie z turysty stać się naturystą.

- Poczucie bezpieczeństwa, brak bezczelnych podglądaczy i innych natrętów (choć raz pojawił się słynny "pan z reklamówką"! :), były też takie "świstaki" chowające się za parawanami i wciąż wystawiające zza nich swoje głowy), brak zachowań seksualnych.

Polecamy bardzo, także tym, którzy wahają się, nie wiedzą "jak to będzie"; my też mieliśmy takie myśli - po pierwszej wizycie w Dębkach (przy dobrej pogodzie) wszelkie wątpliwości nikną. A potem to się już po prostu chce wracać w to miejsce i my też już planujemy kolejny przyjazd.

Autor: maltan Dodaj swój raport

Dębki | #10

Dębki bardzo przypadły nam do gustu. To nie jest znany i przeludniony kurort. Jeżeli poszukujecie kontaktu z przyrodą i wyciszenia, to jest to dobre miejsce do wypoczynku. Jeżeli znajdziecie zakwaterowanie w zachodniej części Dębek (okolice ulic Zakonnej i Cichej), to unikniecie zetknięcia z bardziej zaludnionym i głośniejszym centrum Dębek. Poza tym stąd bliżej do plaży naturystycznej, do której idziemy przez most na rzece Piaśnicy i dalej przez las (my szliśmy do wejścia 27 – podpisane jako „Wierzchucino”; sama plaża zaczyna się za wejściem 26 i ciągnie się aż do Białogóry). Jeżeli chcielibyście plażować w towarzystwie większej liczby naturystów, wybierajcie plażę położoną bezpośrednio za wejściem 26 – im dalej w kierunku Białogóry – tym mniej ludzi. Sama plaża „oficjalnie” rozpoczyna się nieco wcześniej niż przy wejściu 26, jakieś 100 metrów za rzeką Piaśnicą – jak dotąd byliśmy 2 razy i zawsze była tablica informacyjna. Niestety nie unikniemy zupełnie „tekstylnych” plażowiczów, ani „nordic walkerów” przechadzających się namolnie brzegiem, ale, trzeba przyznać, że większość ludzi plażuje bez ubrania. Atmosfera jest bardzo przyjazna, sporo rodzin z dziećmi; nie zauważyliśmy incydentów o podłożu seksualnym; do rzadkości należą obserwatorzy z lornetkami czy „fotografowie” na wydmach. Plaża jest dość czysta, na pewno znacznie czystsza niż w części „tekstylnej” – to samo dotyczy lasu za wydmami. Plaża piaszczysta i dosyć szeroka; możliwość pogrania w siatkówkę; woda w morzu dosyć czysta, chłodna. W tym roku również chcemy odwiedzić Dębki. Mamy nadzieję, że lato będzie upalne – czego sobie i innym życzymy.

Autor: adam30lodzDodaj swój raport

Strony