Skocz do treści

Witamy na forum NNS

Zrób coś sensownego

Forum

  1. Z życia Forum

    1. Regulamin, forumowe FAQ

      Obowiązkowa lektura dla nowicjuszy!

      7
      postów
    2. Usługi

      Usługi forum NNS

      4
      posty
  2. Naturyzm

    1. Naturyzm w Polsce

      Dyskusje, opinie o odwiedzanych miejscach, plaże i miejsca naturystyczne w Polsce.

      36,592
      postów
    2. Naturyzm za granicą

      Dyskusje, opinie o odwiedzanych miejscach, plaże i miejsca naturystyczne za granicą.

      10,990
      postów
    3. Ogólnie o naturyzmie

      Rozmowy o naturyzmie i zjawiskach pobocznych, fakty, problemy, perspektywy

      12,223
      postów
    4. 896
      postów
    5. 1,316
      postów
    6. 4
      posty
    7. International

      Board category designed for english speaking naturists from all over the world. You can change board language in a drop-down list at the bottom of each page.

      Read short rules before posting!

      64
      postów
  3. Saunowanie

    1. Sauny - Polska

      Wydarzenia saunowe i obiekty w kraju

      50,080
      postów
    2. Sauny - zagranica

      Wydarzenia saunowe i obiekty poza granicami Polski

      5,170
      postów
    3. 9,921
      postów
  • Nowe posty - Wybór

    • Devan
      Wiele razy myślałem, żeby wrócić kiedyś w to miejsce... Miejsce, któremu właściwie zawdzięczam ten naturystyczny pierwiastek mojego życia. To, na którym to kiedyś, pełen wewnętrznego stresu pierwszy raz w obecności innych ludzi zdjąłem majtki... Ponieważ na moje rowerowe wojaże w tym roku wybrałem szeroko pojęty zachód Polski z małą domieszką wschodu Niemiec, była więc okazja zajechać tam ponownie. Niestety przez pierwsze etapy wyjazdu byłem oddalony od granicy na Odrze i Nysie i nie miałem  kompletnie gdzie (ani w sumie kiedy) się opalać. W Lubuskiem i w południowej części Pomorza Zachodniego naturyzm jest zjawiskiem kompletnie nieznanym i nawet małe dzieciaki na plażach tekstylnych ubiera się w majtki (i staniki!!!), tak więc mogłem tylko jeździć i zwiedzać, bez przerywników na opalanie. Toteż, "wyposzczony" od opalania i z wyblakłą względem rąk, nóg i twarzy resztą ciała, pognałem w stronę Halbendorfu już w pierwszy (akurat słoneczny) dzień bytności na terenie Łuku Mużakowa. Dzień okazał się słoneczny akurat nad Halbendorfer See, podczas gdy w okolicach, nawet bliskich, było tego dnia sporo chmur, a wieczorem burze. Także wybór miejsca był strzałem w dziesiątkę (w tamtych stronach to nie jedyna opcja, jakby ktoś nie wiedział, ale o tym będzie w innych wątkach) Najpierw może o samej plaży. I powiem tak, gdyby w tym 2010 roku były podobne ustawienia, jak obecnie, to tej niespodziewanej bytności by nie było i pewnie nie byłoby mnie tu na tym forum i miałbym może nadal biały tyłek... A to dlatego, że teraz cały teren plaży jest ogrodzony i nie da się jechać ścieżką wzdłuż jeziora, a to tak właśnie pierwszy raz tam trafiłem. Wchodzi się przez jedną furtkę i płaci za wstęp. Z tego, co zauważyłem, nie płacą tylko mieszkańcy położonego obok kempingu FKK. Wstęp €2. No i tym razem, w zupełnie innych okolicznościach i przy zupełnie innym "stanie umysłu" niż 8 lat temu mogłem ogarnąć teren lokalizacyjnie. No i muszę stwierdzić, że tu jest co najmniej średnio, z uwagi na to, że zaraz za płotem przechodzi asfaltowa ścieżka rowerowa okalająca jezioro, którą to zresztą tam dojechałem. Wprawdzie rzadko ktoś tam jeździ, ale jednak... znaczna część plaży jest z tej ścieżki widoczna jak na talerzu. Jednak ten ogrodzony areał jest na tyle duży, że można znaleźć części plaży oddalone zarówno od tej ścieżki rowerowej, jak i innych plażowiczów. jednak większość plażowego życia skupia się na piaszczystej plaży przy wejściu i barach i wybrałem jednak tę część (blisko brzegu jeziora, by znajdować się daleko od owej ścieżki), bo tylko ta część była w słońcu. Te bardziej ustronne części to teren zadrzewiony, gdzie więcej cienia niż słońca. Co ciekawe, owa ścieżka dzieli plaże od kempingu, a, co zauważyłem wiele mieszkańców kempingu drogę na plażę pokonuje nago, przechodząc przez tą ścieżkę, kompletnie nie przejmując się ewentualnymi rowerzystami tamtędy przejeżdżającymi . Plaża ma dwa bary i dwa prysznice. Są też toalety, ale dość daleko od głównej części plaży - trzeba się w celu skorzystania udać na spacerek do zalesionej części plażowego areału. Woda czysta, zdecydowanie czystsza niż, z tego co pamiętam, ta sprzed 8-miu lat. Ciekawostką jest, że na jeziorze w rejonie plaży FKK jest pływająca drewniana platforma, na którą chętni mogą podpłynąć i się tam rozłożyć. Ludzi sporo, ale widać było wyraźną luką pokoleniową. Dużo emerytów i ludzi 40+ i dużo dzieci, również nie brakowało dorastającej młodzieży. Natomiast wiek ok. 15-40 bardzo nielicznie reprezentowany. Było boisko do siatkówki, używane niemal cały czas, ale siatkówka była raczej tekstylna - grający do gry ubierali gacie, koszulki itp. No i, niestety, zdarzały się tekstylne dzieciaki, na szczęście bardzo nieliczne, ale to spostrzeżenie o utekstylnianiu dzieciaków mogę przypasować do wszystkich plaż niemieckich, które tego lata odwiedziłem. Także ta choroba rodem z Ludwigsfelde przybiera coraz bardziej na sile... Ogólnie pobyt udany, pogoda (bardzo lokalnie) dopisała i typowo niemiecka relaksowa atmosfera na plaży, bez jakichkolwiek dziwnych osób. Odświeżyłem nieco opaleniznę i trochę zregenerowałem mięśnie po rowerowej harówce na lubuskich piaskach w poprzednich etapach. Niemniej trochę rozczarowały mnie warunki lokalizacyjne tej plaży, zwłaszcza całkowity brak odizolowania wzrokowego od tej ścieżki rowerowej, także następnego dnia, również plażowego, pojechałem sprawdzić inną miejscówkę... Ale o tym już w następnej relacji, w innym wątku. Na plażę w Halbendorfie zajechałem raz jeszcze w czasie jednej z późniejszych tras turystycznych - zwiedzając niemiecką część Łuku Mużakowa, jednak już w niewielkim zakresie, tylko skorzystać, z kąpieli i chwilę odpocząć, w sumie z tej chwili wyszły 2 godziny. I spostrzeżenia podobne, jak w przypadku pierwszej wizyty, więc nie będę jej oddzielnie opisywać.  
    • zgiersky
      Zgadzam się, ale na weekend straszą jesienną pogodą, dlatego chcemy wykorzystać upalną środę.
    • Radek 83
      My tydzień temu byliśmy na campingu 182. Minusem jest właściciel, który nie ma podejścia do klienta (typowy monopolista)... Plusem duża, jak na Piaski, powierzchnia campingu i stadko dzików, które przez dziurę w płocie wchodzi na camping jak do siebie i szuka jedzenia. Taka dodatkowa atrakcja. Nic nie robią sobie z obecnosci ludzi 🙂
    • JJH
      Ponownie jesteśmy w Piaskach.  Byliśmy tu miesiąc temu i widać teraz różnicę w ilości osób tak na plaży jak i w miejscowości. Koniec sezonu proszę Państwa tuż tuż  Na campingu gdzie jesteśmy (camping 182) pustki, kilka namiotów, ze trzy kampery, to wszystko.  Cisza, spokój. Dla nas - w sam raz! Pozdrawiamy! 
  • Nowe tematy - wybór

  • Kluby

  • Nadchodzące wydarzenia

    Brak nadchodzących wydarzeń
  • Wiek forum

    • Data powstania
      10.03.2002 19:33
    • Wiek forum
      16 lat, 5 miesięcy, 11 dni, 4 godziny i 3 minuty
  • Statystyki forum

    • Tematów
      9,929
    • Postów
      208,888
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      9,169
    • Najwięcej online
      287

    podeszwa1
    Najnowszy użytkownik
    podeszwa1
    Rejestracja
×

Ważny komunikat

Korzystając z tego portalu, akceptujesz nasze Warunki użytkowania.