Jump to content

Welcome to Forum NNS

Do something resonable

Termy Rzymskie, Czeladź, 2015-2021


Lady_M
 Share

Recommended Posts

młody jego synek opier........ obsługę przy innych gościach
przypominam iż chłopak ma 12 lat
teraz jest sympatycznym nastolatkiem

Nie  żebym się czepiał, ale te trzy zdania stoją w ogromnym dysonansie do siebie (moim skromnym zdaniem)....

Link to comment
Share on other sites

TwoStepsToHell

Powiem tak - widzę postępy na plus w zachowaniu, choć jeszcze do akceptowalnego przeze mnie poziomu brakuje. Jakby mój młody się tak zachowywał to nie byłbym zadowolony i on w sumie w następstwie tego również ;)

Ja już kiedyś pisałem na ten temat, więc nie chce sie powtarzać.To jakie mamy dzieci to tylko nasza zasługa. jak sobie je wychowamy tak bedziemy mieli.

Tak wiem, że to nie temat o wychowaniu, zapewne moi adwersarze zaraz mi to przypomną podobnie jak wczesniej gdy o tym pisałem.

Dla mnie niewyobrażalne jest, żeby mój syn ustawiał mi moich pracowników. I nie ma to znaczenia czy ma 3 lata czy 15.

Link to comment
Share on other sites

To jednak jest na temat, bo sprawa nie dotyczy dzieci jako takich, tylko dotyczy sposobu bycia całej rodziny właścicieli. Dzieci zawsze wyciągają wnioski z zachowania rodziców i zwykle to zachowanie naśladują, więc jeśli do kogoś mamy mieć pretensje z powodu zachowań Hugo, to na pewno nie do niego.

Natomiast ja również ostatnio zauważyłam zmiany w jego zachowaniu. Jeszcze daleko do stanu w którym mogłabym powiedzieć (a to u mnie niezmiernie rzadkie), że uwielbiam to dziecko, ale coraz częściej się zdarza że jest sympatyczny, a rzadziej że jest irytujący.

Link to comment
Share on other sites

TwoStepsToHell
więc jeśli do kogoś mamy mieć pretensje z powodu zachowań Hugo, to na pewno nie do niego.

I ja nigdy do niego o "dziwne" zachowania uwag nie miałem, ale co sobie pomyslałem o sposobie jego wychowania to już moje.

Link to comment
Share on other sites

Nie żebym się czepiał, ale te trzy zdania stoją w ogromnym dysonansie do siebie (moim skromnym zdaniem)....

Temat nie o dzieciach, ale odpowiem. Nie zawsze mi jego zachowanie się podobało, ale widzę poprawę dlatego o tym napisałam. Jak będzie dalej nie wiem, mam nadzieje iż chłopak jest na tyle inteligenty iż będzie myślał zanim coś zrobi lub powie.

Nagle, po powiedzeniu co mi leży na wątrobie zacząłem słyszeć głosy innych. Wcześniej, raczej było cicho... ciekawe.

Masz uraz do TR, wiele razy o tym pisałeś i to niby było OK? Teraz jesteś często w LA i po każdej chyba wizycie piszesz jak było. Fajnie, ale jak tak robić nie będę, takich wpisów musiałabym robić dużo, bardzo dużo, biorąc pod uwagę iż bywam w różnych miejscach nieraz 2-3 razy w tygodniu. Pamiętnik przestałam pisać, jak skończyłam 10 lat ;)

Link to comment
Share on other sites

TwoStepsToHell

A może właśnie powinno się pisać pochwały. Jakiś tak bywa, że jak źle to się ludzie skarżą, a jak dobrze to nie chwalą.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

@edi71 - chyba się nie zrozumieliśmy :) Opisałem epizod, ktory był niemal identyczny z tym co spotkało @summer.time.77 Miał miejsce kilka tygodni temu i jest raczej przyczynkiem do dyskusji o postawach ludzkich niż o TR. Tyle i tylko tyle.

Link to comment
Share on other sites

Ale dyskusja się zrobiła. @summer.time77 - każdy w obiekcie bawi się jak chce. Jeżeli to nie wpływa na mój sposób wypoczywania, to nie zwracam na to uwagi. Kwestia zarządzania obiektem, to osobna sprawa, a kwestia charakterów ludzi prowadzących biznes to nie jest kwestia wpływająca na jakość mojego wypoczynku. 

Kiedy jadę gdzieś wypocząć, sam lub w gronie znajomych, to koncentruję się na wypoczynku, nie na tym, co jest dookoła. Jeśli jestem dobrze obsłużony, to jest ok. Obiekt jest w podziemiach budynku i został do tego dostosowany. Jasne, że są obiekty o innej konfiguracji i innej jakości w tym względzie, dlatego zwróciłem uwagę na zastosowanie cieplejszego światła m.in., ale poza tym nic mądrzejszego się nie zrobi - chyba że wprowadzi się dużo jaśniejsze oświetlenie, ale nie jest to raczej zbyt dobre rozwiązanie. 

Oczywiście każdy swoje wrażenia dostosowuje do tego, z czym ma porównanie. Na tle innych obiektów, często przybasenowych, TR wypadają wyjątkowo i indywidualnie. Jak pokazuje powyższa dyskusja nie można wobec nich przejść obojętnie ;) 

Link to comment
Share on other sites

kwestia charakterów ludzi prowadzących biznes to nie jest kwestia wpływająca na jakość mojego wypoczynku.

Jasne. Tak długo jak ich charaktery nie zaczynają dotykać owej jakości wypoczynku klientów.

Jak pokazuje powyższa dyskusja nie można wobec nich przejść obojętnie

Też tak wcześniej myślałem. Jak jednak wynika z ankiety na temat TR, zdecydowana większość głosów jest pozytywna, w żadnym wypadku nie można mówić tam o jakimkolwiek rozdźwięku.

Link to comment
Share on other sites

Widzę, że moja nieobecnośc na forum nie naraziła mnie na wielkie straty, bo w wątku o Termach, jak w serialu Pokolenia niewiele się zmieniło. Po takim czasie wyciągac stare sprawy i tłumaczyc tym, co nie są w temacie własne odczucia :-/

My zawitalismy z Nowym Rokiem do Term, które miło nas zaskoczyły kolejnymi atrakcjami. Szampan :lol: (bez skojarzeń) przy zewnętrzych jacuzzi, których wcześniej nie było, nowi, mili ludzie, którzy kulturalnie spożywali ten trunek i po opuszczeniu bąbelków zabrali ze sobą puste naczynia; zmiana w seansach- popisy saunamajstrów, profesjonalizm nastolatka, który dzielnie wachlował, abym nie zamarzła na seansie, sposób w jaki przyjmowano moje pochwały i uwagi :dzieki: ; Klimat sterowania światłem, sympatyczna obsługa na wejściu i na obiekcie. Miło było znów zawitac do Czeladzi. :rolleyes:

I tylko zachowanie niektórych klientów, którzy przepychali się w kolejce po trunki w barze i pchali swoje obroże przed mój nos, by szybciej dostac się do czytnika oraz ich niecierpliwośc i niewybrednośc w słowach  za plecami obsługi, ale wprost do mojego ucha, dawały mi sygnał, że nie dla wszystkich ten obiekt to oaza spokoju i relaksu. :mur:

Magikowa

Link to comment
Share on other sites

Ponieważ w Nowy Rok nie robiłam żadnych postanowień na ten rok, zamierzam teraz to zmienić. Pierwsze -  muszę przynajmniej raz w miesiącu być na wSPAniałych środach dla kobiet w TR :)

Wczoraj w TR tak o nas dbano, jak chyba w żadnym salonie kosmetycznym mi się nie zdarzyło. W skrócie to wyglądało tak:

- 15.30 seans Dźwięki Duszy, nie byłam, nie lubię, robiłam za przewodnika,

- 16.30 seans z maską na twarz z banana, kawy i coś tam, pachniało gumą balonową,

- 17.30 peeling  solny z kokosem,

- 18.30 seans w saunie Laconum (pierwszym raz tam byłam na seansie), serum z mentolem (czyli chłód na zmęczone nogi) + masaż nóg, dodatkowo maska na włosy,

- 19.30 seans Dźwięki Duszy, zaczęłam się zastanawiać dlaczego ja go nie lubię skoro on jest taki rewelacyjny,

- 20.00 seans Piekło/Buntów Bogów (jak on się właściwie teraz nazywa), zmrożone pomarańcze, gorący ale nie parzący, dałam radę, miejsce przy drzwiach zawsze w tym pomaga, połowa osób uciekła (ale tylko ci z 3 półki),

- 21.00 znów peeling, ale tylko aby się zagrzać i schłodzić na dworze,

- 22.00 seans na zakończenie, miał być spokojny, ale był ostry i to nie tylko z powodu temperatury ale zachowania jednego pana (ja mam dobrą pamięć do twarzy, i jeżeli to czyta to tak z góry informuje, jak pisał kiedyś Erna "będę obserwować" i tępić).

Aha i te wszystkie seanse prowadziła Marta, kocham ją :brawo:

Polecam @Liszkę jako towarzyszkę wycieczek na sauny. Jest zdolna, wszystko w mig pojechała, jakby potrzebowała rekomendacji do PTS to moją już ma. Od wieków nie byłam we wszystkich saunach TR, a środy dla kobiet raczej unikałam nie wiedząc co tracę. Dobrze się z nią bawiłam, za co dziękuje :hi:

Link to comment
Share on other sites

Ponieważ w Nowy Rok nie robiłam żadnych postanowień na ten rok, zamierzam teraz to zmienić. Pierwsze -  muszę przynajmniej raz w miesiącu być na wSPAniałych środach dla kobiet w TR

Aż szkoda, że mieszkam ciut za daleko, żeby w tygodniu dotrzeć do TR na sensowną godzinę, takie fajne rzeczy opisujesz, że ślinka cieknie.  :) 
To ja sobie postanawiam, że kiedyś (niedługo) się zepnę i dojadę we środę  :tak:
Link to comment
Share on other sites

środy dla kobiet raczej unikałam nie wiedząc co tracę
edi, tak na poważnie, poproszę o obszerne rozwinięcie tej kwestii
Link to comment
Share on other sites

Adam obszernie to ja sie wypowiadam jak mam dostęp do kompa i czas, czyli gdzies tak może za 2-3 tygodnie ;) Teraz bede miała mały maraton towarzysko-saunowy :) Tak na szybko odpowiem, unikałam bo nie mam czasu w tygodniu na takie wyjścia, a wszystkie zalety czyli zabiegi kosmetyczne wymieniłam wyżej :)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
poniedziałek, w TR "Dzień Tekstylny",

W takim razie, zgodnie z Twoją definicją,  TR to jednak smażalnia gaci. Czy może jednak w saunach jest zakaz przebywania w kostiumach również w poniedziałki?

Link to comment
Share on other sites

Czy może jednak w saunach jest zakaz przebywania w kostiumach również w poniedziałki?
Dzień tekstylny w TR oznacza, że w strefie można poruszać się w strojach (i chyba korzystać ze zbiorników wodnych). Do sauny nie wolno w żadnym dniu wchodzić w tekstyliach.
Link to comment
Share on other sites

może jednak w saunach jest zakaz przebywania w kostiumach również w poniedziałki?
Pudło. W saunach w TR zawsze obowiązuje brak stroju i prawidłowe saunowanie, ale dzięki za czujność :bye:
Link to comment
Share on other sites

Właśnie i jak tam jest w te poniedziałki? Zdarzają się ludzie w strojach?

Tylko my musimy wybrać mniejsze zło. Jedziemy na dwa dni więc lepiej wybrać tekstylny poniedziałek niż kobiecą środę. Bo wtedy bym musiał siedzieć sam w pokoju :/

Link to comment
Share on other sites

chyba korzystać ze zbiorników wodnych
Można bez "chyba", choć i tak zazwyczaj ponad 90% nie używa nawet w zbiornikach tekstyliów w tym dniu, a wieczorem odsetek ten zbliża się do 100%.

Też myślałem nad nadaniem TR łatki [sG], czyli Smażalni Gaci, ale nijak nie mieściły się w MOJEJ definicji :lol:

Link to comment
Share on other sites

Odnosnie parkowania pod obiektem. Zapewne w dniu SC jak zajade przed 10 na parkingu nie bedzie miejsc.

Jak wygląda sprawa parkowania pod biedronka czy co tam jest obok? Gdzie miejscowi polecacie stanac jak zabraknie miejsca na terenie obiektu?

Link to comment
Share on other sites

Pod Biedronka zawsze jest cieżko jedź albo wyżej pod sklep, przed nim możesz stanąć a za nim jest tez parking lub jak jedziesz do TR z dołu to po lewej stronie jest ślepa ulica i można tam. W osiedle sie nie pchaj tam jest zawsze cieżko. Ewentualnie na przeciwko TR po drugiej strony Brynicy tez jest mały parking.

Link to comment
Share on other sites

Przed 10-tą to Ty nie kombinuj, tylko wjeżdżaj na parking i parkuj. Na pierwszych seansach nigdy nie ma kompletu ludzi.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

You must agree with our Terms of Use.