Dębki | #21
Dziś po dwóch latach przerwy odwiedziłem moją ukochaną plaże w Dębkach. Zauważyłem kolosalne zmiany! To już nie ten sam niepowtarzalny klimat z dawniejszych lat! (bywałem tam z różną częstotliwością od pona 20-tu lat). Dzisiaj zmieniły się obyczaje, dobre standardy zachowania ale przede wszystkim plażowicze. Odniosłem wrażenie, że tekstylni przenieśli sią na plażę nturystyczną wraz ze wszystkim tym, od czego my naturyści uciekamy. Nie ma już spokoju, ciszy i sielskiej atmosfery. Zaczyna się zgiełk, szczekające psy, dzieci tu i uwdzie słychać radio. Wszyscy poubierani czasem jeden tatuś zdejmuje majtki i sprawa załatwiona. Pozostali w strojach i łypią oczyma na golasów z ukradka... Ciekaw jestem czy Wasze spostrzeżenia są podobne czy to tylko moje subiektywne zdanie. Może trzeba poszukać sobie innego miejsca. A może to tylko ucieczka tekstylnych aby się nie gromadzić w czasie pandemi COVID i za rok wszystko wróci do normy? Co o tym myślicie?