Raporty z Dębek



Dębki | #27

Zasadniczo woda nad Bałtykiem jest jaka jest, Dębki niczym się tutaj nie odróżniają od reszty kraju. Pogoda też jest jaka jest...ostatnio coraz gorsza - taki mamy klimat. Ja akurat mam to szczęście że tu tylko mieszkam (w okolicach) - urlop spędzamy w "ciepłych krajach" gdzie zasadniczo jest ciepło i woda jest ciepła. Niemniej jednak zaprawiony w boju kąpię się w Dębkach za każdym razem i nie jestem tu jedyny. Według mnie kąpie się cała masa ludzi, a nie tylko zanurza stópki.

Fale - no niestety jak wieje to są fale, taka niebezpieczna atrakcja (za to szybciej się namacza), dziś wiało niemiłosiernie, gratuluję wytrwałym.

Jak szukasz "luzu" to między wejściem 27-28.

A tak jeszcze bardziej na serio to po mojej poprzedniej wizycie chciałem dodać jeszcze jednego "minusa" ,ale po sobotniej wizycie - cofam. Chciałem napisać że społeczeństwo golasów w Dębkach diametralnie się starzeje... większość bywalców to 30/40/50+ i w sumie więcej tych starszych, ale po sobotniej wizycie jestem mile zaskoczony. Było dużo osób w mojej ocenie z przedziału wiekowego 30- a więc w sumie nie tak źle - super :] - dzieci nie liczę.

Sobota w Dębkach super. Ludziów sporawo ale przyznam że spodziewałem się jeszcze więcej jak przystało na weekend. Zakładam że to przez pogodę i schyłek wakacji, cóż... Spacer do wejścia 28 się udał. Pomiędzy 27-28 towarzystwo mieszane i bez tłumów, obstawiam że odrobinę więcej golasów. Obeszło się bez parawanu, a woda cieplutka :]

Wszystko super.

Autor: KasiaiPawelDodaj swój raport

Dębki | #26

Za nami pierwszy w życiu pobyt w Dębkach. Niestety tak nam się ułożyły plany urlopowe, że byliśmy na koniec sezonu od 19 do 26 sierpnia, zamiast na jego początku na przełomie czerwca i lipca. Na 8 dni pobytu byliśmy 4 razy na plaży. Przede wszystkim pogoda już była średnio plażowa, temperatury ok. 20-23 stopnie, poranki w miarę słoneczne, ale popołudnia już pochmurne. Dopiero w dzień wyjazdu zrobiło się gorąco i słonecznie, a i tak przed południem była mgła na plaży, niewyraźne niebo i nawet chwilę po 12 kropił deszcz. Na szczęście nie wystraszyliśmy sie, przeczekaliśmy to i po chwili wyszło słońce, które mocno świeciło cały czas, o czym świadczyła czerwona skóra kiedy po 16 musieliśmy się zebrać, bo przed nami było jeszcze ponad 500km drogi powrotnej.

Plaża duża, szeroka, piasek drobny i czysty, więc przed założeniem butów wystarczy otrzepać stopy, nie trzeba zawracać sobie głowy mokrymi chusteczkami żeby doczyścić nogi. Woda w Bałtyku była zimna, ale nie na tyle żeby nie dało się kąpać. Meduzy widzieliśmy w dzień przyjazdu, a podczas następnych pobytów i kąpieli w morzu, juz nigdzie nie było ich widać.

Największa frekwencja była w ostatni piątek, pewnie dzięki pogodzie, ale pewnie też dzięki bliskości weekendu. Wtedy faktycznie było mnóstwo par, rodzin z dziećmi jak i pojedynczych osób. Wcześniej w tygodniu ludzi niedużo, no ale słabe słońce plus znośny wiatr nie zachęcały do plażowania.

Atmosfera miła i przyjemna, nikt na nikogo krzywo nie patrzył, nie gapił się i nie powodował dyskomfortu. Partnerka miała jedna sytuację, kiedy wracała z toja przy wejściu 26 i jakiś facet komentował jej piersi. Po odprowadzeniu go wzrokiem okazało się, że nie był to żaden samotnik szukający przygód, tylko facet leżał razem z jakąś kobietą.

Parawany były obecne i o ile ktoś ich używa po to, żeby osłonić się od wiatru z jednej strony to w porządku. Ale niektórzy wydzielali sobie własne parcele, zostawiając szczelinę na wyjście, a nawet byli tacy co zamykali okrąg.

Tekstylni przechodzili wzdłuż brzegu, ale nie stwarzali problemów. Po prostu szli przed siebie, niewiele się interesując tym co dzieje się na plaży, nawet jak ktoś nagi przeciął im drogę idąc z/do wody. Może nie jest tak najgorzej z tolerancją, a może widok nagiego człowieka już nikogo nie szokuje. Ale trochę niezrozumiałe dla mnie było, jak dwie kobiety ubrane w stroje rozłożyły się ze stanowiskiem w gąszczu nagich plażowiczów i tak pozostały przez cały czas. Rozumiem, że taki jest charakter plaży w Dębkach, że jest ona CO i tekstylni mogą się wymieszać z nudystami. Ale jak ktoś chce usilnie pozostać w stroju, to może przecież się wyłożyć koło ,,bramy" wejściowej, gdzie zazwyczaj jest luz, a nie pchać się w sam środek naturystycznego tłumu. Czy był to problem dla mnie? Nie, tym bardziej że to te panie były w mniejszości i im powinno być bardziej nieswojo, ale też nikt ich nie nagabywał i spokojnie plażowały.

My stacjonowaliśmy przed wejściem 26 idąc od Piaśnicy, a plażowanie kończyliśmy nagim spacerem do wyjścia 27.

Autor: szymon6669Dodaj swój raport

Dębki | #25

Wczorajszy, nasz ostatni dzień urlopu to już czysta bajka. Dębki jakie pamiętamy z poprzednich lat. Niebo bez chmurki od rana aż do zachodu. Wiatr, który czasami jest tutaj problemem był prawie niezauważalny. Plaża zapchana po brzegi. Pierwsi N-asi rozłożyli się tuż za tablicą od strony Piaśnicy. Ostatni przy samym wejściu 27.

"Oj, zjechało się narodu.
Czy dla wszystkich starczy jodu?"

Koło południa jakieś towarzystwo (w sensie jak najbardziej pozytywnym :) ) rozstawiło siatkę do gry. Rozegrano kilka meczów na dość wysokim poziomie. To znaczy słupki były wysokie :). Ale chodzi przecież o dobrą zabawę.

Ze względu na czekającą nas podróż wyznaczyliśmy sobie koniec plażowania na 17:00. i trzymaliśmy się tego do ostatniej minuty. Żal było opuszczać plażę. Jeszcze tylko ostatnia rybka "Na fali" i w drogę.

Autor: cherrybikeDodaj swój raport

Dębki | #24

Byliśmy w niedzielę, było dość niesamowicie. Nie pamiętam, aby kiedykolwiek na plaży w Dębkach było tylu ludzi - dosłownie, parawan przy parawanie.

- Kłopot z zaparkowaniem - straż gminna i straż pożarna miały mnóstwo roboty z mandatami i odholowywaniem pojazdów nieprawidłowo zaparkowanych i tamujących ruch

+ Mimo tłumów, bardzo dobra atmosfera, wszyscy w pokoju i spokoju wypoczywają.

+ Imponujące zamki budowane przez dzieci!

+ Wielu, naprawdę wielu nowicjuszy. Widać po białych paskach na ciele. Widać, uciekają z najbardziej zatłoczonego centrum plaży tekstylnej, trafiają na naturystyczną - i zostają, dostosowując się do uczestników.

- Zimny wiatr w drugiej połowie dnia

- Nieliczni, choć widoczni "zagubieni", spacerujący pomiędzy grajdołami i leżakami+ Duże - choć nadal bezpieczne fale.

+ Większość plażowiczów wie, do czego służy toi-toi przy zejściu z plaży oraz dlaczego pas wydm tuż przy lesie jest miejscem, gdzie nie należy się rozbijać

+ Większość ludzi naprawdę dobrze zachowuje się na plaży, zabierając ze sobą swoje śmieci.

- Kilka osób, które widocznie nadużyły procentów - nie rozumiem tego za grosz; rozumiem, jedno piwko, ale są tacy, którzy przynoszą po trzy browary i na koniec dnia mają półtora promila we krwi

+ Jagody w lesie!

- Momentami męczący hałas - duże fale plus duża frekwencja to na koniec dnia zmęczenie hałasem, po zejściu z plaży z przyjemnością zanurzyliśmy się w ciszy lasu

- Powrót w korkach

W sumie jednak pobyt uważamy za bardzo udany. Pisałem to parokrotnie, napiszę jeszcze raz - Polska zaczyna być naprawdę wymarzonym miejscem do nagiego wypoczynku, a plaża w Dębkach z pewnością jest najpopularniejszą plażą w kraju. Jednocześnie polski naturyzm ma charakter zdecydowanie rekreacyjny i rodzinny, nie ciągnie się za nim dwuznaczny smrodek, jak za wieloma (niegdyś) naturystycznymi ośrodkami w Zachodniej Europie.

Autor: grommitDodaj swój raport

Dębki | #23

Kilka dni w Dębkach utwierdziło mnie że nie bez powodu Dębki są stolicą polskiego naturyzmu. Idealna pogoda, lampa i bez wietrznie, wcześniej jak bywałem często padało. Woda bardzo czysta jak na polski Bałtyk, bez kamieni i idealna do schłodzenia (ok. 20st C). Piasek bialuśki i miekkuśki. Dojście (zwłaszcza jak ktoś mieszkał jak my na ul. Cichej) nie za długie i do tego 80% trasy idzie się w cieniu. Szwędaczo-podgladaczy bardzo mało. Atmosfera bardzo przyjazna, może za wyjątkiem kilku palaczy, którzy mieli gdzieś innych i kopcili na potęgę. Golasów co nie miara, przeszedłem się w niedzielę i naprawdę trzeba hen, hen iść żeby spotkać samych tekstylnych. A najważniejsze że była siatkówka, a wraz z nią kupę śmiechu i ruchu. Podziękowania i "gorące" dla Pana (wielbiciela Desperadosa) co przywoził cały osprzęt do grania. Naprawdę polecam wszystkim, i będę wpadał częściej

Autor: Parka 75 / 78Dodaj swój raport

Dębki | #22

Byłem w Dębkach z przyjaciółką w pierwszej połowie sierpnia. Półtora tygodnia słońca, błękitnego nieba i spokoju. Pogoda prawie jak w Grecji, albo na Karaibach. Dawno nad morzem nie miałem tak słonecznej i pięknej pogody bez nawet jednego pochmurnego dnia. Koleżanka tez była bardzo zadowolona. Nie tylko z pogody... :grin: W dni powszednie na plaży N było sporo ludzi, ale to co się działo w weekend przerosło moje oczekiwania. Na plaży były po prostu tłumy ! Parawan przy parawanie. Do wejścia 27 same golasy, a trochę dalej naturyści pomieszani z tekstylnymi w duchu pokojowej koegzystencji i akceptacji ( tak powinno być na każdej plaży ! ). Rzucała się w oczy duża liczba rodzin z dziećmi, a to znak, że rośnie nam powoli nowe pokolenie młodych naturystów. :lol2: Zostały miłe wspomnienia i mocna opalenizna. Ale jeszcze trochę i pora znowu wracać do rzeczywistości. Dobrze, że zostawiłem sobie jeszcze kilka dni na aklimatyzację przed powrotem do roboty. :lol: Do zobaczenia za rok ! :D

Autor: markulfDodaj swój raport

Strony