Jump to content

Welcome to Forum NNS

Do something resonable

W PRZYSZŁYM MIESIĄCU W KLUBIE NNS

Termy Rzymskie, Czeladź, 2015-2021


Lady_M
 Share

Recommended Posts

mam tu głównie na myśli ujecie innego pana, w pierwszym rzędzie,

Ciekawe co na to ten pan?

Link to comment
Share on other sites

zapomniałem dodac że woda w zewnętrznym jacuzzi cuchnie ,nie wiedzielismy co tak smierdzi w saunie dopóki sami nie weszliśmy do tego jacuzzi i sie okazało ze to ludzie cuchną po kapieli w nim

Link to comment
Share on other sites

braku szacunku dla gości którzy płaca właścicielowi za to żeby mógł dalej istnieć ale traktuje gości jak intruzów którzy wtargnęli do jego świata

Trafiłeś w samo sedno. Brawo! :brawo:

mam tu głównie na myśli ujecie innego pana, w pierwszym rzędzie

Gdybym był nim, sprawa byłaby już w sądzie...

Link to comment
Share on other sites

No i po jabłkach. Zdjęcie zniknęło. Devan już nie będziesz sławny ;)

Link to comment
Share on other sites

Dlatego, że dziś (po namyśle) wysłałem do redakcji maila z zażaleniem. Zupełnie bez przekonania, że odniesie skutek, ale mówiąc szczerze jestem mile zaskoczony. Pierwszy raz w życiu spotkało mnie coś dobrego ze strony prasy... Wielki plus dla Dziennika Zachodniego :brawo:

EDIT: Nie zniknęło. Nadal jest :( Tylko usunęli z listy zdjęć przy artykule... Z serwera nie wyrzucili...

Edited by Devan
Link to comment
Share on other sites

W Tygodniku Będzińskim dodatku do Dziennika Zachodniego z dnia 13.03.15 ukazał się artykuł pani Katarzyny Kapusty na temat powstania sauny na 300 osób w TR. Nie znalazłam nigdzie linka do bezpłatnego artykułu, więc poniżej kilka informacji na temat planowanej budowy;

- sauna na 300 osób największa w Europie,

- potrzebne są różne pozwolenia w tym na budowę przy wałach Przemszy (2 dla pani redaktor z geografii regionu o którym pisze),

- aby powstało koloseum wcześniej trzeba postawić przeciwpowodziowy mur,

- właściciel musi także podpisać dokument, w którym będzie zawarta klauzula, że zrzeka się wszelkich roszczeń wobec miasta, jeśli doszłoby kiedykolwiek do powodzi,

- miasto w pełni popiera tą inicjatywę,  liczy na promocję miasta w kraju i za granicą w związku z organizacja mistrzostw świata Aufguss w 2018,

- właściciel PS może liczyć na możliwość zakup gruntu, na którym ma stanąć obiekt,

- a także na wsparcie, polegające na zorganizowaniu możliwie sprawnego uzbrojenia terenu we współpracy z podlegającymi miastu spółkami.

W artykule jest jeszcze zapowiedź MMPS latem, oraz krótki opis na czym polega taki seans podczas mistrzostw "liczy się bowiem odpowiednie rozprowadzenie ciepła w pomieszczeniu, operowanie zapachami i wyrazami artystycznymi".

Link to comment
Share on other sites

Niestety, cały artykuł jest płatny :szlag:

Nie artykuł tylko dodatek Dziennika Zachodniego Śląsk Plus. Spróbuje wkleić artykuł, może Nuxman mnie nie pogoni.

Idziemy do sauny: czy tu naprawdę trzeba siedzieć na golasa? MAPA SAUNARIÓW W WOJ. ŚLĄSKIM

Dorota Niećko, Katarzyna Kapusta 12 marca 2015

Nagość wkroczyła do saun w woj. śląskim. Tak, to park Wodny Nemo w Dąbrowie Górniczej jako pierwszy w Polsce w 2003 otworzył swoje saunarium z zastrzeżeniem: tylko na golasa! Teraz znów mamy szansę, by zaistnieć na saunowej mapie kraju z kolejnym "naj". W Czeladzi szykują się do budowy... być może największej sauny w Europie, a na pewno w Polsce, bo na 300 osób. Mało Was to szokuje? To proszę: będzie kopią... rzymskiego Koloseum.

Zaczęło się od skandalu

Koloseum stanie w miejscu, gdzie pięć lat temu doszło do skandalu obyczajowego. Na przykopalnianym, konserwatywnym osiedlu. Kiedy w dawnym budynku dyrekcji kopalni Leszek Pustułka otworzył swój Pałac Saturna z kilkunastoma saunami i zewnętrzną plażą, na balkonach i klatkach schodowych bloków zaczęli gromadzić się gapie. Najbardziej zbulwersowani widokiem golizny wezwali na pomoc media. [---]

Niestety pogoni :nono:

Edited by Nuxman
usunięte treści komercyjne
Link to comment
Share on other sites

Niestety pogoni :nono:

Ok, przepraszam. Nie zamierzałam robić reklamy TR, tylko pokazać pozytywny przekaz poprawnego saunowania w mediach.

Link to comment
Share on other sites

Nie chodzi o reklamę, ale o publikowanie rzeczy do których prawa majątkowe ma kto inny.

Link to comment
Share on other sites

Nie chodzi o reklamę, ale o publikowanie rzeczy do których prawa majątkowe ma kto inny.
Jeżeli ja mam wykupiony płatny dostęp, to wydawało mi się że część tych praw przeszła na mnie.
Link to comment
Share on other sites

TwoStepsToHell

Na Ciebie tak, ale do czytania i ewentualnego przekazywania znajomym tyle że nie w sposób publiczny czyli poprzez forum. Co innego jakbyś to wysyłała zainteresowanym osobom przez PW.

Jeśli się mylę to proszę o poprawkę

Link to comment
Share on other sites

Dobra, bo ja się na tym nie znam. To jak to jest, mam wykupiony dostęp do całej gazety, zrobiłam kopiuj-wklej części (dużej) jednego artykułu. Czyli tak nie można? Myślałam, że dostane od Nuxmana po głowie za reklamę TR, ale nie za to iż coś "ukradłam". 

Link to comment
Share on other sites

TwoStepsToHell

Nie można. Ty kupiłaś prawo do wykorzystania prywatnego artykułu czyli przeczytania, ewentualnie pozwolenia przeczytania rodzinie, znajomym. Natomiast nie kupiłaś praw do publikacji publicznej i w tym cały szkopuł.

Edited by TwoStepsToHell
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Kolejny raz spędziliśmy Wielkanoc w TR. Rodzi się nowa tradycja :-)

Byliśmy od piątku do poniedziałku. Wiedzieliśmy, że czekają nas różne atrakcje, ale z drugiej strony i nasze apetyty wzrosły. Były chwile refleksji: czy - po Azzunie, Mazowieckiej Nocy Saunowej i nadzwyczaj gościnnym przyjęciu w Starachowicach u Marcina - spędzanie trzech dni w Termach to dobry pomysł?

W Termach czujemy się jak w domu. Przemili ludzie, uczynni, uśmiechnięci. Apartament luksusowy. Czy to wszystko wystarczy?!

Wątpliwości rozwiały się już po pierwszym seansie. Był to "Dźwięk duszy" w Świątyni Wenus. Kompletny odlot. Wiem, saunamistrz nie był perfekcyjny, nie do końca odnalazł się w tym miejscu i w tej chwili, ale uwierzcie mi - nie miało to żadnego znaczenia. Muzyka, ciepło, spokój, rozluźnienie i przede wszystkim magiczne dźwięki mis - to działa. Kilka osób po raz pierwszy uczestniczyło w takim seansie i wszyscy byli zachwyceni. Tu dodam, że w seansie tym uczestniczyłem potem jeszcze kilka razy. Prowadzili go różni saunamistrzowie. I muszę pochwalić Daniela - nie podejrzewałem, że ma w sobie tyle wrażliwości i spokoju. Nie był to zresztą ostatni raz, kiedy Daniel pozytywnie nas zaskoczył...

Dalej - jak to w Termach - "nigdzie się nie spieszymy", a w rzeczywistości seans goni seans, pomiędzy nimi pływanie, kąpiele, masaże, posiłki, a gdzie czas na rozmowy ze znajomymi, wymianę wrażeń, poznanie nowych ludzi? Na szczęście udało się to wszystko pogodzić :-) Co do masażu: palce Agnieszki okazały się równie mocne i skuteczne jak ongiś dłonie Hajsama, więc poddałem się "torturom" trzy razy i ciągle mi mało.

Dwie rzeczy zapamiętamy z tegorocznej Wielkanocy w Termach najbardziej.

Pierwsza to znakomite występy Daniela. Także te standardowe, wpisane w harmonogram. Jednak szczególne wrażenie wywarł seans specjalny (niestety nie pamiętam nazwy), niezwykle dynamiczny, dobrze rozplanowany i zaskakujący pomysłami i efektami technicznymi, a do tego perfekcyjnie przeprowadzony. Najwyższa szkoła jazdy! Cieszę się, że w ostatnich dniach miałem okazję zobaczyć kilku saunamistrzów z najwyższej półki i już się cieszę na obejrzenie ich umiejętności w najbliższych tygodniach :-) 

Druga rzecz, którą z pewnością zapamiętamy, to... opalanie się przy padającym śniegu :-) Pogoda była zmienna, tym chętniej wylegliśmy na leżaki, gdy tylko pojawiła się na niebie błękitna dziura i słoneczko przygrzało na dobre. Rozkoszując się ciepłem promyków nagle poczuliśmy najpierw nieśmiałe, potem coraz częstsze i częstsze delikatne, chłodne "całuski" osiadających płatków śniegu. Cudne uczucie! Doznanie nie dające się z niczym porównać. Niechętnie zeszliśmy z leżaków dopiero wówczas, gdy niebo zachmurzyło się na dobre...

Jestem i pozostaję fanem Term. Wszystkim życzę równie udanego wypoczynku, jakiego my zaznaliśmy. To tu bije serce polskiej sauny :-)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Tak dla przypomnienia "Lubię to Sauna Party" w TR w tym roku wyjątkowo jest 1 maja (a nie jak zwykle 2). Szczegóły są w kalendarzu, bilet jak co roku kosztuje 50 zł + kiełbaska na grilla w cenie. A Rysiu robi za gościa specjalnego :) Jednym słowem zapowiada się fajna zabawa, jedyne co mnie martwi to pogoda i tłumy z tym związane w saunach :(

Jest także możliwość korzystania z TR 2-3 maja, za wejście pomiędzy godziną 10 a 12, w cenie 50 zł za cały dzień.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
 potrzebne są różne pozwolenia w tym na budowę przy wałach Przemszy (2 dla pani redaktor z geografii regionu o którym pisze),

2 dla aktywnego. To nie Przemsza tylko Brynica.

Link to comment
Share on other sites

Tak jak przypuszczałam "pogoda" 1 maja spowodowała w TR tłumy. Z opalania były nici, więc chcąc nie chcąc człowiek musiał "męczyć" się na seansach. Rysiu, Paweł, Mati, Mateusz dawali popalić na każdym seansie. Specjalne seanse miały dzieci tj. przepraszam młodzież, niestety czego żałuje, nie widziałam żadnego, pechowo wtedy robiłam sobie przerwy :( Z opowieści wiem iż były świetne, szczególnie ten o 21 z peelingiem. Jak to skomentował kolega "no, że wy tacy koneserzy sauny, nie byliście na TAKIM seansie" :mur:

Seanse odbywały się w SC i ŚS, więc było do wyboru i koloru. Była kiełbaska z grilla (a właściwie hod-doga), do której dodatkowo dawano pyszną sałatka ziemniaczana, więc głodny nikt nie chodził. Na sensach tradycyjnie konkursy, do wygrania były soki i "soczki" ;)  Właściciel TR  wszystko pilnował i doglądał, np. grillował kiełbaski. Do zabaw w basenie zapraszała pani Ani, która znów "zmusiła" nas do różnych wygibasów pod nazwą aerobik w wodzie :)

TR "nawiedziła" ekipa z Wrocławia, miło było się z nimi spotkać i porozmawiać :) Poza tym dużo znajomych i przyjaciół (nawet tych co nie lubią tego typu imprez, a dzielnie udawali że dobrze się bawią ;) ), jednym słowem zabawa była w bardzo przednim towarzystwie i mimo braku pogody czas zleciał bardzo szybko, za co im dziękuje :brawo:

PS. Tak z ciekawostek, TR zamontowały stojak na rowery :brawo: Plaża ma być otwarta jeszcze w tym miesiącu, siłowania w czerwcu. A zgłoszeń na MMPS jest tak dużo, iż zastanawiają się czy nie zrobić jeden dzień więcej. Rany Julek, jak my wytrzymamy tyle w saunach  :mur:

Link to comment
Share on other sites

TwoStepsToHell

My nie wytrzymamy ? Jak nie my to kto ;)

Link to comment
Share on other sites

Wrocław również dziękuje za wspólną zabawę (zwłaszcza na seansie konkursowym o 18:00) i potwierdza każde słowo :)

miło było zobaczyć i porozmawiać ze starymi i nowymi znajomymi. Niektórych to się naczytałem już lata, ale teraz było dane mi ich poznać osobiście z czego się bardzo cieszę i liczę na częstsze kontakty.

pozdrawiamy gorąco

Link to comment
Share on other sites

Majówka w Termach, to był nasz doskonały wybór . Trzy dni błogiego lenistwa połączonego z mnóstwem atrakcji, skutkowało pełnym relaksem i wypoczynkiem .

Piątek był dniem fejsbuka, gdzie w szczytowej godzinie było ok. 250 osób . We wczorajszym radomskim wątku pisaliście o potędze Internetu i fb, to prawda, tak to działa .

Osób było dużo, ale we wszystkich w tym dniu seansach braliśmy udział (tych po 15:00) i nie było problemu z wejściem . A warto było uczestniczyć w każdym z nich .

Był "Fotograf" Ryśka Raka, gdzie w blasku fleszy i zapachu brzozy delektowaliśmy się chwilą . Hugo na przemian z Izą dopieszczali nas i bawili podczas swoich wspólnych występów .

Był konkurs publiczności w machaniu, w którym wzięło udział trzech chłopców i dwóch mężczyzn podczas jednego saunowania . Dzieciaki przed seansem stresowały się wynikiem, ale gdy weszli i zaczęli wymachiwać ręcznikiem i podrygiwać, opadły z nich emocje i wszyscy wspólnie dobrze bawiliśmy się .

Był grill i był aqua aerobik . Były naparzania w dwóch saunach . Natomiast nie było plaży w tym dniu, a właściwie plaża była, ale bez słońca . Jednak cierpliwość popłaca i w niedzielę słoneczko zafundowało nam opaleniznę w kolorze początkującego brązu .

Sobota była mniej tłoczna i gwarna, i mieliśmy więcej czasu dla siebie, więc korzystaliśmy z uroków Pałacu Saturna i Term Rzymskich . Nie będę się rozpisywał o zaletach jednych czy drugich, gdyż wszyscy je znamy . Skoncentruję się na saunamajstrach, Izie i Mateuszu .

Izę wydziałem po raz pierwszy, chociaż byłem na mistrzostwach w zeszłym roku, ale nie miałem przyjemności zobaczyć jej w akcji . Iza jest pełna temperamentu, humoru i wdzięku, dzięki czemu pozyskuje publiczność . Potrafi rozbujać i rozśpiewać cała saunę . Poza tym machanie w jej wykonanie jest urocze i reprezentuje wysoki poziom . Bardzo podobała mi się jedna z jej figur i technik, gdzie odwrócona tyłem, wymachując ręcznikiem nad głową, tańcząc wykonywała "wijące" ruchy ciałem .

Mateusza obserwuję od paru lat i nadal potrafi mnie zaskoczyć .Tym razem oprócz zasadniczych technik, żonglował ręcznikiem (podrzucając w ruchu wirowym do góry, przerzucał go z ręki do ręki) oraz wykonał powtórkę świetnego spektaklu z Mistrzostw Świata, "Kosmos 2024" (tak chyba to powinno brzmieć) . Sam przekaz był tak jak napisałem świetny, jednak olejki użyte podczas seansu nie były najlepiej dobrane . Była papryka, piwo i jak mawia niekiedy Mateusz .... " coś tam jeszcze " . Były to olejki nowo zakupione i jeszcze nieprzetestowane . No cóż, kiedyś musi być ten pierwszy raz . 

A w niedzielę była plaża, a w przerwie między plażowaniem była oczywiście "sałenka" .  

"Cztery pory roku" to seans, który utkwił mi w pamięci . Zima, jak to w zimie bywa, szczypiąco i rześko (kryształki mięty) . Na wiosnę zapach budzącej się przyrody . A latem, wiadro wody na piec i w powietrzu cytrusy . I w tym momencie zrobiło się gorąco, a nawet upalnie . Dobrze, że za chwilę nastała jesień . Drzwi do sauny zostały otwarte i tak już było do samego końca . Czwartym zapachem był świerk, a ukierunkowane zimne powietrze stawiało nas na nogi . Nie sądziłem do tej pory, że chłód w saunie może być przyjemny .

Właściciel TR wszystko pilnował i doglądał, np. grillował kiełbaski.

Grillował, jak również widziałem jak mopuje i sprząta naczynia z baru . Czuło się Jego obecność wszędzie i nad wszystkim miał piecze . Zaangażowanie całej rodziny daje poczucie dbałości o klienta oraz udziału we wspólnej zabawie . Przypomnę ; Hugo machał, Pani (nie znam imienia) prowadziła ćwiczenia w basenie, a pan Leszek ogarniał wszystko i był tam, gdzie jako właściciel powinien się znależć .

Edited by ryki
Link to comment
Share on other sites

Highlander
gdzie w szczytowej godzinie było ok. 250 osób
Gratuluję frekwencji. Nie było za ciasno? W Aquaparku Wrocławskim jak jest 250 osób w Saunarium to już zaczyna być odczuwalne.
Link to comment
Share on other sites

Nie było za ciasno?

Nie było, przynajmniej nam obecność tylu osób nie zakłócała wypoczynku .

Link to comment
Share on other sites

TwoStepsToHell

Pani (nie znam imienia)

Ania

prowadziła ćwiczenia w basenie

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

You must agree with our Terms of Use.